
Collage: fot. Służby Prasowej Prezydenta RB / Vedomosti
On doskonale wie, że jego obrona powietrzna nie będzie w stanie ich strącić.
„Zagrożenie z Białorusi jest cały czas, ale Łukaszenka raczej nie odważy się nas zaatakować. Oficjalnie ostrzegliśmy go, że jeśli tylko nastąpią jakieś działania bojowe na granicy ze strony Białorusi, natychmiast uznamy to za agresję i zgodnie z międzynarodowym prawem do obrony uderzymy w jej obiekty wojskowe i przemysłowe” – podkreśla ukraiński ekspert wojskowy mjr Aleksy Hetman.
„Nasze rakiety mogą porazić cele w dowolnym miejscu na Białorusi. Łukaszenka świetnie wie, że jego obrona powietrzna nie poradzi sobie z naszymi Paljanicami, Trembitami i Długimi Neptunami, nie mówiąc już o naszych dronach, które obecnie z powodzeniem atakują przecież cele w Rosji” – ocenia analityk.
Według niego, walcząca w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim armia ukraińska stopniowo zajmuje kolejne tereny, ale nie dostała rozkazu, by nacierać jak najdalej w głąb terytorium wroga. Jej celem jest bowiem stworzenie jedynie 10-15-kilometrowej strefy buforowej na granicy z Rosją, by uniemożliwić w przyszłości rosyjski atak z tego kierunku.
Z kolei pod Pokrowskiem w obwodzie donieckim siły ukraińskie wykonały kilka kontr-uderzeń i odbiły pozycje, które wcześniej straciły. „To nie była, oczywiście, jakaś duża ofensywa, ale raczej przesunięcie frontu na niektórych odcinkach o ok. 1 km, by zająć lepsze pozycje. Z kolei Rosjanie cały czas ponoszą tam bardzo duże straty w ludziach i sprzęcie” – ocenia Hetman.
Według niego, informacje o planowanej na ten rok nowej dużej ofensywie rosyjskiej nie są dla Ukrainy zaskoczeniem. Rosja sama zapowiadała to jeszcze jesienią ubiegłego roku, a Wołodymyr Zełenski wymieniał nawet niedawno możliwe kierunki nowego rosyjskiego natarcia, które według informacji wywiadu może się zacząć już w maju.
„Wiemy, że Rosjanie się do tego szykują. Z drugiej jednak strony na razie nie widzimy, by zwiększali liczbę żołnierzy i sprzętu przy linii frontu. Tkwią w miejscu i nie mają siły posuwać się naprzód” – zauważa wojskowy ekspert.
Czytaj także: Stracili cały korpus pancerny! Dowódca NATO ocenił, czy Ukraina przegra wojnę.
KAS
1 komentarz
Krzysztof
4 kwietnia 2025 o 13:12brawo Ukraina z podnuszkiem putina trzeba twardo mówić.