
Fot: forsvaret.no
Ponad 2 biliony euro aktywów, tysiące spółek i zasada, która dotąd wykluczała producentów broni jądrowej. Norwegia rozważa zmianę reguł swojego gigantycznego funduszu majątkowego. W tle są rosnące zagrożenie ze strony Rosji i rozbudowa chińskiego arsenału nuklearnego. Czy względy bezpieczeństwa zaczną przeważać nad etycznymi ograniczeniami.
Norwegia prawdopodobnie zezwoli swojemu funduszowi majątkowemu – największemu na świecie, dysponującemu aktywami o wartości ponad 2 bilionów euro – na inwestowanie w przedsiębiorstwa produkujące broń jądrową. Jak donosi Euronews, propozycję tę przedstawiła 15 października komisja powołana przez rząd w celu przeglądu zasad etycznych funduszu.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami fundusz nie inwestuje w 14 przedsiębiorstw zajmujących się opracowywaniem lub produkcją broni jądrowej lub jej komponentów. Należą do nich najwięksi międzynarodowi producenci broni, tacy jak Airbus, BAE Systems, Boeing, Lockheed Martin i Safran.
W listopadzie ubiegłego roku rząd Norwegii zlecił przegląd tych ograniczeń. No i zmiany wypracowano. Zgodnie z propozycją szefa Banku Centralnego, który stanął na czele komisji regulacyjnej (tzw, Rady Etyki), teraz środki będzie można inwestować w producentów broni jądrowej, o ile mają oni siedzibę w kraju, oficjalnie posiadającym broń jądrową i będącego jednocześnie sojusznikiem Norwegii w ramach NATO.
Pozostałe ograniczenia etyczne pozostaną w mocy. Dotyczą one produkcji broni biologicznej i chemicznej, min przeciwpiechotnych oraz amunicji kasetowej, a także inwestycji w przemysł węglowy, branżę tytoniową i przemysł konopi indyjskich.
Raport komisji został przekazany norweskiemu ministrowi finansów, Jensowi Stoltenbergowi, byłemu sekretarzowi generalnemu NATO. Zwrócił uwagę na paradoks: norweski fundusz nie może inwestować w firmy produkujące broń jądrową, choć ich technologie mogą mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Norwegii i jej sojuszników z NATO. Tymczasem Rosja coraz częściej grozi użyciem arsenału nuklearnego, a Chiny rozbudowują własny arsenał jądrowy.
Teraz proponowane zmiany zostaną poddane konsultacjom społecznym, które potrwają do 15 stycznia. Następnie rząd planuje przedstawić swoją ocenę parlamentowi wiosną przyszłego roku.



