
Fot: AviVector – X (Twitter)
Jedno ukraińskie uderzenie w rosyjskie lotnisko pod Woroneżem w nocy na 15 października zniszczyło więcej myśliwców Su-34, niż Rosja wyprodukowała od początku roku – ocenia Defense Express. Za jednym zamachem Rosjanie stracili sprzęt za 300 mln dolarów.
Przypomnijmy, że ukraińskie rakiety Neptun trafiły w nocy w wojskowe lotnisko Borisoglebsk w obwodzie woroneskim, gdzie stacjonowały m. in. rosyjskie myśliwce bombardujące Su-34, regularnie atakujące Ukrainę bombami kierowanymi. Zdaniem ekspertów, udało się tam zniszczyć aż 6 tych maszyn. Potwierdzają to opublikowane po ataku zdjęcia satelitarne.
Jeśli dodamy do tego co najmniej 3 Su-34, które zniszczono w tym roku wcześniej, mamy łącznie minimum 9, a realnie 10-12 straconych przez Rosję lub uszkodzonych samolotów tego typu, m. in. w uderzeniu na lotnisko Chanskaja w Adygei w nocy na 4 października, gdzie oprócz Su-34 zniszczono też jeden Su-35.
Tymczasem od początku roku rosyjski przemysł lotniczy zdołał przekazać wojsku zaledwie 4-5 takich maszyn – przynajmniej zgodnie z oficjalnymi komunikatami, a propaganda Putina zawsze się tym chwali. Oznacza to, że straty w Su-34 w tym roku już teraz są dwa razy wyższe, niż produkcja nowych myśliwców.
Owszem, w ubiegłym roku Rosjanie wyprodukowali ich aż 18, ale jednocześnie stracili co najmniej 6-8 sztuk – tyle wizualnie potwierdzili analitycy Oryx. To był zresztą “najłagodniejszy” rok, gdyż w 2024 Rosja straciła 9-10 Su-34 (potwierdzone wizualnie), a faktycznie więcej. Natomiast zakłady w Nowosybirsku wyprodukowały ich w tym czasie 16.
Straty w poprzednich latach były podobne, a najczarniejszy dla Rosji był pierwszy rok wojny. Jej samoloty latały wtedy nisko zrzucając bomby niekierowane i raz po raz były strącane nawet z ręcznych ukraińskich MANPADS-ów. Łącznie w 2022 roku Rosjanie stracili co najmniej 17-19 Su-34 (potwierdzone wizualnie).
Podsumowując: widzimy wyraźnie, że od początku wojny rosyjski przemysł lotniczy ledwo nadążał odtwarzać straty ponoszone w myśliwcach bombardujących, a w tym roku po raz pierwszy straty te są znacznie wyższe, niż nowa produkcja, przynajmniej na razie.
Dodajmy, że jeden Su-34 kosztuje około 35 mln dolarów, a zmodernizowana wersja Su-34M – taka jak zniszczone obecnie maszyny w Borisoglebsku – 50 mln dolarów. Koszt Su-35S to aż 100 mln USD. Tak więc w samych tylko myśliwcach bombardujących Rosja straciła w tym roku ponad pół miliarda dolarów, a od początku wojny 3-5 mld dolarów.



