
Jednym z ulubionych mitów rosyjskiej propagandy, często bezmyślnie powtarzanym w Europie, jest twierdzenie, że Ukraińcy mówią jakoby głównie po rosyjsku, we własnym języku – tylko na zachodzie kraju, a reszta go nie zna. Najnowszy sondaż Gradus Research przeczy temu kompletnie. Okazuje się, że 71% posługuje się ukraińskim codziennie w kontaktach, a 85% włada nim pewnie.
Obecnie 58% Ukraińców deklaruje, że mówi po ukraińsku od dzieciństwa, a 4% przeszło z rosyjskiego na ukraiński przed 2014 rokiem, kolejne 10% – w latach 2014 – 2021, czyli “po Majdanie, Krymie i Donbasie” i aż 23% – po agresji rosyjskiej na Ukrainę.
Okazuje się więc, że atakując Ukrainę Putin sprawił, iż prawie co czwarty jej mieszkaniec porzucił w codziennych kontaktach język rosyjski na rzecz ukraińskiego. Tym samym – całkowicie wbrew swoim planom – “genialny strateg z Kremla” znacznie umocnił poczucie odrębności narodowej Ukraińców. Podobnie jak wzmocnił NATO, skłaniając Szwecję i Finlandię by wstąpiły do Sojuszu.
Ponadto 85% badanych ocenia, że włada ukraińskim “pewnie lub raczej pewnie”. Co ciekawe, gdy przychodzi do pisania po ukraińsku odsetek ten jest jeszcze wyższy – 88%, przy czym 55% deklaruje, że pisze w tym języku “bardzo pewnie”.
A co z tymi, którzy nie zawsze posługują się ukraińskim w codziennych kontaktach? Spośród nich 49% twierdzi, że przechodzi na rosyjski z powodu rodziny lub kolegów, 48% – “z dawnego przyzwyczajenia”, 30% – z obawy, że mogą nie mówić poprawnie, 24% – z powodu “podśmiewania się z nich”, 20% przyznaje, że wpływają na to rosyjskojęzyczne media, a 17% – wskazuje na brak praktyki językowej ich rozmówców.
Jednocześnie 34% uważa, że nie ma żadnych przeszkód, by przejść na ukraiński i wszystko zależy tylko od własnej woli. A 87% zgadza się, że jest to kluczowy atrybut niepodległości Ukrainy.
Sondaż opublikowano z okazji obchodzonego 27 października Dnia Języka i Piśmiennictwa Ukraińskiego. Tego dnia miliony Ukraińców na całym świecie – od uczniów, aż po żołnierzy na froncie – piszą Ogólnoukraińskie Dyktando Radiowe, co jest jedną z form zwalczania rusyfikacji.
A czemu akurat ta data? W tradycji cerkiewnej jest to bowiem dzień Nestora Kronikarza – prekursora ukraińskiej tradycji literackiej. Był on mnichem z Ławry Peczerskiej w Kijowie z przełomu XI i XII wieku, autorem “Powieści lat minionych” – najstarszej kroniki Rusi Kijowskiej, pisanej niemal w tym samym czasie, co nasza “Kronika polska” Galla Anonima.
