
Collage / screen Exilenova+ / media społecznościowe
Ukraińskie drony zaatakowały 28 września rano zakłady chemiczne Azot w Nowomoskowsku w obwodzie tulskim. Kanały Exilenova+ i Supernova+ donoszą o dużym pożarze. Pojawiły się informacje o skażeniu azotem.
Zakłady chemiczne pod Tułą są jednymi z największych w Rosji. Produkują amoniak, kwas azotowy, saletrę, karbamid i metanol, zarówno na potrzeby cywilne, jak i dla wojska – do materiałów wybuchowych i amunicji artyleryjskiej.
Miejscowy gubernator Dmitrij Milajew potwierdził fakt nalotu. Według nieoficjalnych informacji, są ranni i mogło dojść do skażenia azotem. Na miejsce ściągane są służby ratunkowe i sanitarne.
Wcześniej kombinat był już atakowany przez ukraińskie drony, podobnie jak inne zakłady chemiczne w Rosji, m. in. 24 maja, 14 czerwca i 26 lipca tego roku. Wtedy również w Azocie wybuchły pożary, byli ranni, a na zdjęciach satelitarnych było widać zniszczenia budynków produkcyjnych i rezerwuarów z kwasem azotowym. Po trzecim z tych ataków również ulotnił się amoniak.
Ostatniej nocy ukraińskie drony atakowały cele w aż 13 rosyjskich obwodach, oprócz tulskiego także w lipieckim, kurskim, wołgogradzkim, biełgorodzkim, briańskim, woroneskim, kałużskim, orłowskim, rostowskim, riazańskim, smoleńskim i tambowskim.
Ministerstwo Obrony w Moskwie twierdzi, że strąciło 531 dronów, ale w żaden sposób nie da się tego sprawdzić. Również wczoraj w szeregu regionów Rosji ogłoszono alarm rakietowy, a obrona powietrzna odpierała kolejne naloty dronów.
Celem najbardziej zmasowanego ataku dronów stał się jednak Woroneż – zobacz: Piekło przyszło do Rosji! Milionowe miasto w ogniu (WIDEO)



