„Premier” samozwańczej republiki donieckiej obiecuje zadbać o godną oprawę sylwestrowej nocy i powitania Nowego Roku.
„Jest kilka wagonów pirotechniki, której nie zdążyliśmy wywieźć z Doniecka. Jeśli nie wystarczy, mamy jeszcze granaty błyskowe. Salut będzie, jak trzeba” – deklaruje Zacharczenko, który wcześniej zapowiedział, że na tę wyjątkową okazję zawiesi też godzinę policyjną. Podobną deklarację złożył jego kolega z siostrzanej samozwańczej „republiki” ługańskiej.
Kresy24.pl



Dodaj swój komentarz