
Zdjęcie ilustracyjne: Tochka.by
Czy władze szykują skok na oszczędności obywateli?
Białoruskie MSW obwodu brzeskiego wezwało obywateli, by zostawili na bieżących rachunkach bankowych tylko “niezbędne minimum operacyjne środków”, a resztę przenieśli na depozyty, do których nie ma kart bankomatowych.
Wśród klientów banków zaczyna narastać panika. Wiele osób podejrzewa, że władze chcą im uniemożliwić szybkie wycofanie środków przed spodziewanym ogłoszeniem skokowej dewaluacji białoruskiego rubla. W grudniu w niektórych bankach zmniejszono też limity gotówki, którą można jednorazowo podjąć w bankomatach.
Internauci zastanawiają się, czy nie kupić na wszelki wypadek “twardej waluty”, zanim ich oszczędności stracą wartość. We wtorek kurs dolara na Białorusi podskoczył nagle prawie o 1,5%, a euro w ogóle nie było notowane.
Białorusini są zaniepokojeni, gdyż MSW nie podało żadnego sensownego wyjaśnienia swojego wezwania, strasząc jedynie “ryzykiem bezpowrotnej utraty środków” na rachunkach z kartami płatniczymi z powodu bliżej nieokreślonych “działań cyber-przestępców”. Nie jest też jasne, dlaczego apel do obywateli w całym kraju ogłoszono nie w Mińsku, a akurat w Brześciu.
Przypomnijmy, że przed Nowym Rokiem klienci szeregu białoruskich banków stwierdzili nieprawidłowy stan środków na swoich rachunkach. Służby bankowe uspakajały, że “to tylko awaria techniczna” i do rana 1 stycznia wszystko wróciło do normy. To jednak podsyciło obawy, że władze planują jakiś “skok” na oszczędności obywateli.
Zobacz także: Zdrada wojska? Zostaje tylko plan B: Moskwa
KAS










2 komentarzy
Rado
5 stycznia 2026 o 23:15Co wy tam opowiadacie przeczytajcie swoje artykuły z prze roku. Szukacie sensacji a tam nic się nie zmienia.
Wojciech
6 stycznia 2026 o 13:16(usun. – wulgarne)