Państwo ukraińskie zabiera się za „alimenciarzy”

19 kwietnia 2018

Ukraińskie ministerstwo sprawiedliwości  przygotowało projekt zmian w prawie, które mają zmusić do rzetelnego płacenia alimentów.

Jeśli zmiany wejdą w życie, po roku uchylania się od płacenia alimentów, dług automatycznie będzie wzrastał o 20 proc., po dwóch latach – 30 proc. Jeżeli ktoś nie będzie płacił na swoje dziecko 3 lata – 50 proc. Prawo do tych dodatkowych środków będzie miał  nie budżet państwa, a dziecko (jego prawna opiekunka/opiekun).


Za niepłacenie alimentów, według projektu, będzie dodatkowa kara – pozbawienia prawa do pracy w instytucji publicznej oraz biernego i czynnego prawa wyborczego. Podwyższona ma być też górna granica pozbawienia wolności do 2 lat. Projekt przewiduje też automatyczne zajęcie majątku uchylającego się od płacenia alimentów w momencie pojawienia się długu.

To nie byłyby pierwsze zaostrzenie prawa dotyczącego uchylających się od płacenia alimentów. Na początku lutego w życie weszły przepisy, na mocy których, jeżeli ktoś nie płaci alimentów przez pół roku, nakładane są na niego ograniczenia dotyczące prowadzenia pojazdów, wyjazdu za granicę i używania z broni w jakiejkolwiek formie.


 

Oprac. MaH, pravda.com.ua
fot. Władimir Skrypow, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

5 odpowiedzi Państwo ukraińskie zabiera się za „alimenciarzy”

  1. Stanisław Odpowiedz

    19 kwietnia 2018 w 16:36

    Dzisiaj jest pozbawienie wolności do roku, odebranie paszportu, itp…- przepis praktycznie nie egzekwowany. Instytucja „rozpisania” majątku na krewnych skutecznie hamuje egzekucję.
    Przepisy są – ale nie egzekwowane – zaostrzenie przepisów to taki PR wyborczy.

    • peter Odpowiedz

      20 kwietnia 2018 w 03:45

      Stanislaw Czytales Wojne Futbolowa Kapuscinski
      On tam opisal jak parlament Tanganiki dyskutowal na temat alimentow mozna boki zrywac
      Cytat

      Ustawa ta jest sprzeczna z prawem natury poniewaz wiadomo ze rowniez bezrobotni sa w stanie robic dzieci a przeciez bezrobotny nie ma pieniedzy na placenie alimentow

  2. Dzierżyński Odpowiedz

    20 kwietnia 2018 w 11:11

    Podnoszenie kar pozbawienia wolności do 2 lat jest bezsensowne i pod publiczkę – bo taki człowiek nie dość, że przez te 2 lata nie będzie płacił alimentów, to jeszcze wszyscy podatnicy zapłacą za jego utrzymanie w więzieniu. Po drugie u muzułmanów ojciec nie musi się martwić wychowaniem dzieci – to sprawa kobiet (a one nie biegają do sądów) a Europejczyk jak pomyśli, że np. wkurzona na niego „mamusia” będzie go ciągać po sądach i prokuratorach, traktować jak bankomat bez prawa głosu w sprawie wychowania dzieci, to woli dać sobie spokój z ojcostwem i tak przegrywamy demograficznie.

    • peter Odpowiedz

      20 kwietnia 2018 w 12:27

      Dzierzynski napisal /Po drugie u muzułmanów ojciec nie musi się martwić wychowaniem dzieci – to sprawa kobiet

      Nie wiem co masz na mysli /wychowaniem/ W wiekszosci przypadkow na swiecie kobiety opiekuja sie dziecmi
      Jak sie nie myle prawo islamskie naklada obowiazek na utrzymywanie obecnej i bylej zony oraz dzieci przez malzonkow/bylych malzonkow i mysle ze to prawo w ogromnej wiekszosci jest przestrzegane przez muzulmanow
      Tak ze bogady moze miec wiele zon i dzieci bo stac go na ich utrzymanie Biedacy musza zadowolic sie jedna zona

      • Dzierżyński

        20 kwietnia 2018 w 12:58

        Widzisz, religia katolicka też bardzo wielką uwagę przywiązuje do roli opiekuńczej ojca nad całą rodziną. Ale ja mówię o praktyce dnia dzisiejszego a wygląda to tak, że pozycja ochrony prawnej kobiet u muzułmanów jest bardzo słaba, mężczyzna w tamtej kulturze dominuje i nie boi się, że kobieta wykorzysta wobec niego cały represyjny aparat państwowy. Generalnie w sprawach relacji rodzinnych, państwa powinno być jak najmniej (patrz odbieranie dzieci biednym rodzinom).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *