
Groźba nowej ofensywy rosyjskiej/ kolaż: Glavred, zdjęcie: facebook.com/GeneralStaff.ua, Ministerstwo Obrony Rosji
Rosja przygotowuje siły do przełamania granicy z Ukrainą. Istnieje zagrożenie walkami we wszystkich regionach Ukrainy graniczących z Federacją Rosyjską. Celem ma być nie tylko zysk militarny, ale też polityczny — zajęcie nowych terytoriów, aby później wykorzystać je jako kartę przetargową w negocjacjach.
Obecnie istnieje poważne zagrożenie, że rosyjskie siły okupacyjne rozpoczną operacje lądowe w niektórych regionach Ukrainy — ostrzega ekspert wojskowy i były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Iwan Stupak w wywiadzie dla portalu Glavred.
Według niego Rosjanie spodziewają się wprowadzenia niewielkiej liczby swoich wojsk na głębokość co najmniej 10-15 km w głąb terytorium rejonów przygranicznych i rozciągnięcia wojsk ukraińskich.
Obecnie linia frontu wynosi 1218 km, a to już niewiarygodnie dużo. Dlatego istnieje zagrożenie, że Rosja spróbuje odgryźć kolejne niewielkie fragmenty naszego terytorium, aby później móc się nimi targować. Rosjanie będą wykorzystywać te terytoria właśnie do handlu – podkreślił.
Ekspert zauważył, że obecnie w obwodzie sumskim rosyjskie wojska kontrolują 230 km², ale istnieje ryzyko, że będą próbowały rozszerzyć ten obszar.
Stupak dodał, że istnieje również ryzyko rozpoczęcia walk we wszystkich obwodach Ukrainy, które graniczą z agresorem, Rosją, przede wszystkim dotyczy to obwodu czernihowskiego.
Szostka, Głuchiw i inne osady regionu Czernihowskiego są zagrożone. Rosjanie będą zachowywać się jak robaki: przebiją się przez granicę, skradają się na krótkich dystansach i próbują tam zdobyć przyczółek – uważa były funkcjonariusz SBU.
Ponadto, jego zdaniem, Rosja będzie próbowała zablokować Odessę i ostrzeliwać infrastrukturę portową.
Rosjanie doskonale rozumieją, że port pozwala Ukrainie zarabiać pieniądze. Bez portu nie będzie eksportu produktów i finansowania armii – podsumował.
Rzecznik Państwowej Służby Granicznej Andrij Demczenko poinformował, że rosyjskie wojska usiłują rozszerzyć strefę walk na terenach przygranicznych obwodów sumskiego i charkowskiego.
Podkreślił, że wróg najaktywniej naciska na kierunku wołczańskim w obwodzie charkowskim oraz w rejonach hołtyńskim i junakowskim w obwodzie sumskim.
„Na tych kierunkach okupanci stosują małe grupy szturmowe, nie używają sprzętu” – podkreślił Demczenko.
wa/glavred.info










1 komentarz
Podpis
8 stycznia 2026 o 15:58Ukraińcy powinni zająć nieoczekiwanym desantem jakąś ruską elektrownię jądrową na Syberii, zapas żywności na 5 lat i wymienić ją na Zaporoską.