
Screen z nagrania
Nie próbowali się nawet bronić. Są wyraźnie zadowoleni, że trafili do niewoli.
Ukraiński pododdział specnazu “Dozor” z 53 Brygady wykonał rajd na pozycje rosyjskie na froncie pod Łymanem w obwodzie donieckim i “wygarnął” z jednego z domów dwóch rosyjskich żołnierzy. Przy okazji udało się tam przesunąć kawałek linii frontu na korzyść Ukrainy i zająć zabudowania.
Okazało się, że pierwszy jeniec to snajper, a drugi – łącznościowiec. Ich przesłuchanie było jednak dość kuriozalne. Na pytanie o specjalność wojskową pierwszy odpowiedział: “Nie wiem. Chyba snajper. Tak mam napisane w książeczce wojskowej”.
Z kolei drugi pochwalił się, że jest “radio-telefonistą”. “Tak jest w dokumencie. No, tak mniej więcej się znam na łączności. Choć teraz to wszystko nowsze, a ja umiem tylko po staremu…” – przyznał. Na końcu obaj rosyjscy “mniej więcej jeńcy” wygłosili tradycyjną formułkę: “Dziękujemy ukraińskim chłopcom z Dozoru za darowanie nam życia”.
Przypomnijmy, że wcześniej jeden z ukraińskich pododdziałów wziął do niewoli całą rosyjską drużynę na raz (WIDEO), a naziemny robot bojowy Droid sam schwytał trzech jeńców (WIDEO)
Zobacz także: Rosjanie wdarli się do miasta! Drony mają krwawe żniwo (WIDEO)
KAS










1 komentarz
pro
28 stycznia 2026 o 11:41snajperów nie biorą a w tej wojnie to i droniarzy . Dlatego mniej więcej.