Białoruski dyktator po raz kolejny potwierdził główny wektor swojej polityki zagranicznej. Aleksander Łukaszenka oświadczył, że Białoruś nigdy nie odwróciłaby się od Rosji w stronę Zachodu z jednej prostej przyczyny, “nikomu nie jest tam potrzebna”, – cytuje słowa prezydenta agencja interfax.by.
“Lubią pokrytykować w Rosji temat nawiązywania stosunków między Białorusią a Europą. Mówią, że podobno nasz kraj postanowił zwrócić się w stronę Zachodu. Nieprawda, doskonale znamy swoje miejsce, przecież my na Zachodzie nie jesteśmy nikomu potrzebni. Tam mają dość takiego dobra jak Białoruś, nie brakuje im i bez nas”, – mówił w czwartek Łukaszenka, podczas spotkania z gubernatorem niżnowogrodskiego obwodu Walerym Szancewem.
„A jak mnie tam kochają na tym Zachodzie, pamiętacie z minionych czasów. Nic się nie zmieniło. Żyjemy w centrum Europy, jesteśmy zmuszeni prowadzić taką politykę, żeby zachować bezpieczeństwo kraju, suwerenność, niezależność i stabilność, żeby ludziom normalnie się żyło. Nie możemy się kłócić ani z Rosją, ani z Zachodem. Taki nasz los”, – powiedział Łukaszenka.
Kresy24.pl



