Aleksandr Łukaszenka znalazł nowych „wrogów klasowych”

17 listopada 2017

Aleksander chce „rozkułaczać” bankierów. Jego zdaniem  menadżerowie banków to „gromada tłustych kotów”, którym poprzewracało się w głowie a ich są nieprzyzwoicie wysokie i nijak się nie mają do poziomu życia zwykłych obywateli Białorusi.   

16 listopada po spotkaniu z udziałem premiera, ministrów, szefów administracji prezydenta, Narodowego Banku Białorusi, Komisji Kontroli Państwowej, Łukaszenka nakazał wypracowanie jasnego systemu wynagradzania pracowników białoruskiego systemu bankowego. Stwierdził, że bankierzy nazywani przez „zbiorowiskiem tłustych kotów” powinni mieć wynagrodzenia dostosowane do poziomu płac w kraju.


Podekscytowany prezydent nie przebierał w słowach. „Poprzewracało im się w głowach – mówił. – Oni zarabiają wielokrotnie więcej niż ministrowie i setki razy więcej niż zwykli pracownicy różnych sfer. System płatności dla szefów banków powinien być sprawiedliwy i działać „po ludzku” – mówił szef państwa. Brakowało tylko stwierdzenia, że to bankierzy odpowiedzialni są za wywołanie kryzysu gospodarczego w kraju i pauperyzację społeczeństwa.

Przewodniczący Centrum Naukowo–Badawczego im. Misesa, ekonomista Jarosław jest przekonany, że pomysł Łukaszenki na „rozkułaczenie” bankierów spotka się z dużym zrozumieniem wśród Białorusinów, nie znajdzie się nikt, kto zechce się za nimi wstawić.


„95 proc. władzy i 95 proc. opozycji osiągnęło co do tego, jaka powinna być gospodarcza na Białorusi, jak odnoszą się do wolności gospodarczej, do wolnego rynku, kapitalizmu. I z tej i z drugiej strony (sceny politycznej) popularne są hasła „odebrać i rozdać”, tylko każda z nich ma swój pomysł jak to zrobić – mówi Romańczuk. – Dlatego, gdy Łukaszenka mówi, że trzeba rozkułaczyć bankierów to ja już widzę jak małe i średnie przedsiębiorstwa będą klaskać w dłonie, jak opozycja będzie się cieszyć. Na takich właśnie ideologicznych imperatywach Łukaszenka buduje ”, uważa ekonomista.

Jak pisze portal euroradio.fm, Aleksander Łukaszenko znalazł dla Białorusinów nowych wrogów klasowych, i odpowiedź na pytanie: „dlaczego bankowe są tak wysoko oprocentowane”. Ano z prostej przyczyny: „ponieważ bankierzy mają zbyt wysokie pensje”.

W tym miejscu należy zauważyć, że średnia pensja w sektorze bankowym nie jest znacząco wyższa niż obiecane przez władze tysiąc rubli przed końcem roku. Większość zatrudnionych w bankach to zwykli pracownicy o stosunkowo skromnych zarobkach. I tylko top menadżerowie cieszą się bonusami, na które według Łukaszenki nie zasługują.

Kresy24.pl/euroradio.fm/AB

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

2 odpowiedzi Aleksandr Łukaszenka znalazł nowych „wrogów klasowych”

  1. Jarkacz Odpowiedz

    17 listopada 2017 w 15:03

    I dobrze robi, że ukróca banksterom, nie rozumiem litowania się nad złodziejami, banki na świecie najbardziej kradną i generują sztuczny dług, ale jasne wszystko co robi Łukaszenka z automatu jest złe, a kto się z tym twierdzeniem nie zgadza od razu jest ruskim agentem

  2. Drozdy Odpowiedz

    17 listopada 2017 w 19:11

    A ja mówiłem Wani Bambzie:
    Jak Olek zapowie się na kawę to ty postaw tego nowego Rollsa podze willą sąsiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *