
Zdrada w Donbasie. Fot. ssu.gov.ua
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymała w obwodzie donieckim byłego kierownika zakładu przemysłowego, który współpracował z rosyjskim wywiadem – czytamy w komunikacie. Mężczyzna miał przekazywać wrogowi informacje o pozycjach i zapleczu Sił Zbrojnych Ukrainy.
Po odejściu z pracy w jednym z miejscowych zakładów budowy maszyn, były dyrektor został zauważony przez rosyjskie służby. Skontaktował się z nim dawny podwładny, który od 2014 roku służy w rosyjskiej armii i obecnie zajmuje się werbowaniem agentów. To właśnie on miał zaproponować byłemu kierownikowi współpracę.
Zgodnie z ustaleniami śledczych, mężczyzna zgodził się na ofertę i rozpoczął zbieranie informacji o rozmieszczeniu ukraińskich sił. Interesowały go szczególnie rezerwowe stanowiska dowodzenia, centra logistyczne oraz jednostki obsługujące drony w Kramatorsku i okolicach. Zebrane dane mężczyzna nanosił na mapy Google, tworząc raporty, które następnie przesyłał rosyjskim służbom.
Jak się jednak okazało, jego działania już od pewnego czasu były obserwowane przez funkcjonariuszy SBU. Ukraiński kontrwywiad dokumentował każdy krok podejrzanego i jednocześnie zabezpieczał wszystkie lokalizacje, które mogły stać się celem ostrzałów. Zatrzymania dokonano w końcowej fazie operacji. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli smartfon z dowodami świadczącymi o współpracy z wrogiem.
Mężczyzna usłyszał zarzut zdrady stanu w warunkach stanu wojennego, zgodnie z artykułem 111.2 Kodeksu Karnego Ukrainy. Został tymczasowo aresztowany bez możliwości wpłaty kaucji. Grozi mu dożywotnie więzienie oraz konfiskata majątku.
swi/ssu.gov.ua










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!