
Fot: K.Zykow – AGN Moskwa / Ministerstwo Obrony FR / media społecznościowe
Ukraińcy zastawili na wroga perfidną pułapkę.
Rosyjscy technicy byli w szoku, gdy przechwycone przez nich ukraińskie drony zaczęły zarażać ich systemy komputerowe wirusami. Ale jeszcze większy szok przeżyli, kiedy uruchomione przez nich ponownie „zdobyczne” bezzałogowce zaczęły na nich naprowadzać ogień ukraińskiej artylerii.
Jak donosi Forbes, armia ukraińska stosuje dość perfidny podstęp w walce cybernetycznej. Licząc się z tym, że jej drony mogą czasem zostać przechwycone przez Rosjan, instalują w ich oprogramowaniu specjalne wirusy, które zaczynają atakować po podłączeniu tych bezzałogowców do systemów rosyjskich.
Jedne wirusy dokonują tylko auto-destrukcji oprogramowania drona, uniemożliwiając jego ponowne użycie, ale znacznie groźniejsze są te, które atakują wojskowe komputery Rosjan.
Szczytem wszystkiego była jednak sytuacja, gdy rosyjskim informatykom udało się w końcu usunąć wirusy i ponownie uruchomić drona po czym ten… naprowadził na nich ogień z ukraińskich dział.
To skutecznie zniechęca rosyjskich techników do prób uruchamiania ukraińskich dronów „z odzysku”, gdyż nigdy nie wiadomo, czego można się w takiej sytuacji spodziewać. Ponadto znacznie komplikuje i wydłuża to proces ich ponownego wykorzystania, co sprawia, że staje się to nieopłacalne.
Zapewne z czasem Rosjanie spróbują wdrożyć podobne metody w swoich dronach na wypadek przechwycenia ich przez wroga, ale na razie Ukraińcy w tym wyścigu technologicznym zdecydowanie prowadzą.
Zobacz także: Zagłada rosyjskiej artylerii! Odkryli jak niszczyć ją bez radarów.
KAS
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!