Rosyjscy urzędnicy za kilka rubli łapówki sprzedadzą wszystko.
Chiny kontynuują ekspansję gospodarczą na ziemie syberyjskie. Tym razem biznesmeni z Chińskiej Republiki Ludowej zainteresowali się lasami w Republice Buriacji. Na przeciw ich oczekiwaniom wyszło Ministerstwo Przemysłu i Handlu Rosji. Nie pytając o opinię miejscowej ludności, wydzierżawiło na 49 lat lasy modrzewiowe rejonu Zakamieńskiego. Przedsiębiorczy i nienasycony sąsiad doskonale wie, co dobre.
W pokrytej lasami Buriacji w połowie 2018 roku ma się rozpocząć realizacja inwestycyjnego projektu rosyjskich i chińskich spółek. Przedsięwzięcie znalazło się na liście priorytetowej zatwierdzonej przez rosyjskie władze. Obszar przeznaczony pod dzierżawę obejmuje 81 556 hektarów lasów, co w przeliczeniu na surowiec daje 83,5 tysięcy metrów sześciennych drewna rocznie.
Chiny gotowe są zainwestować w ten projekt 753 miliony rubli. Sprzeciwia się temu cała Buriacja, ale aktywny sprzeciw ludności nie robi na nich większego wrażenia. Pewni są poparcia władz lokalnych, które nie uwzględniają głosów zabieranych w tej sprawie oburzonych mieszkańców i słuchają tylko swoich „ekspertów”. Wicepremier Republiki Igor Zurajew jest przekonany, że jak nie wydzierżawią lasów, całemu krajowi zagrażać będą pożary. Inni urzędnicy starają się na wszystkie sposoby przekonać ludność, że projekt ma same dobre strony. „Przyjaciele” zza południowo-wschodniej granicy wyczyszczą lasy z gnijącego, przestarzałego drewna i stworzą wiele miejsc pracy. Nadzór nad projektem będzie sprawować rdzenny Buriat. Poza tym, nie ma potrzeby się bać określenia „chiński”, bo chińskie są tylko pieniądze, a reszta nasza miejscowa i rosyjska. Budżet rejonu zostanie zasilony 80 milionami rubli.
Z papierów wynika, że Chińczycy powinni zasadzić nowe drzewa na miejscach, które ogołocą ich drwale. Szkopuł w tym, od lat wiadomo, że nici z tego. Podobne projekty inwestycyjne realizowane były w Irkucku i Kraju Zabajkalskim. Dziś jest to jałowa ziemia. Dobroczynni inwestorzy wycięli lasy, zabrali sprzęt i pojechali dalej.
Zdaniem ekspertów, realizacja tego projektu będzie nieodwracalnym ciosem dla środowiska. Obniży się poziom rzek, które niosą wodę do słynnego jeziora Bajkał. Za kilkadziesiąt lat będzie tu pustynia.
Adam Bukowski

