Współpracownik telewizji Biełsat oblany trującą substancją. W szpitalu otrzymał informację o wyroku (WIDEO)

9 sierpnia 2017

Współpracujący z Biełsatem dziennikarz Kastuś Żukouski został oblany chemikaliami podczas próby dostania się na teren fermy świń „Dobraja Chruszka”. W szpitalu otrzymał informację o zaocznie wymierzonej mu karze finansowej.

Reporterzy Biełsatu pojechali zrobić materiał na temat fermy świń „Dobraja Chruszka”, znajdującej się w miejscowości Zialonyja Łuki w obwodzie homelskim, aby sprawdzić informacje podane przez okolicznych mieszkańców, jakoby od dwóch tygodni odbywała się tam eksterminacja świń.


Kiedy Żukouski opuścił samochód, by na piechotę dostać się na teren fermy, zza bramy wyskoczył mężczyzna – prawdopodobnie ochroniarz kompleksu – i oblał dziennikarza nieznaną substancją, której zapas miał w sporym pojemniku. Wszystko działo się na oczach milicji, zob. wideo:


Z polecenia milicjantów, Kastuś Żukouski został odwieziony przez karetkę do szpitala. Tam, oprócz kroplówki, otrzymał dzisiaj – a więcej nazajutrz po całym zajściu – informację, że wyrokiem sądu wymierzono mu karę finansową wysokości 805 rubli białoruskich (ok. 1600 złotych) za „nielegalne dziennikarstwo”.

Żurnalista poinformował, że według jego danych, na terenie fermy lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie zakopywane są masowo truchła świń. A że w normalnej sytuacji nikt nie morduje zwierząt hodowlanych, by je zakopać, nasuwa się podejrzenie, że władze chcą ukryć epidemię groźnej choroby, np. afrykańskiego pomoru świń.

Kresy24.pl / belsat.eu / belprauda.org

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

5 odpowiedzi Współpracownik telewizji Biełsat oblany trującą substancją. W szpitalu otrzymał informację o wyroku (WIDEO)

  1. Sebastian Odpowiedz

    9 sierpnia 2017 w 18:22

    8,5 miliona rubli białoruskich to jest 16 milionów złotych, a nie 1600.

    • Dominik Odpowiedz

      9 sierpnia 2017 w 19:05

      Oczywiście, ma Pan rację. Dziękujemy za czujność i przepraszamy za omyłkę.

  2. Kocur Odpowiedz

    10 sierpnia 2017 w 08:06

    A od czego są drony, puścić z kamerką i po problemie.

  3. Japa Odpowiedz

    10 sierpnia 2017 w 09:16

    To mogła być tzw. gnojowica. Takie potraktowanie „współpracownika” , tej znamienitej agencji nie powinno nikogo dziwić. Mam nadzieję, że w momencie prawdy , takoż zostanie potraktowana pani kierująca tą „wolną Europą”.

    • Polak z Białorusi Odpowiedz

      13 sierpnia 2017 w 12:58

      Również, kiedyś zostaniesz odpowiednio potraktowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *