Ukraińskie czarnoziemy mogą wykarmić cały świat. Kto nimi zawładnie?

3 marca 2017

Około 15 proc. Ukraińców jest właścicielami udziałów w polach zlikwidowanych kołchozów – w ich rękach jest w sumie około 11 mln ha, w tym najatrakcyjniejsze zasoby czarnoziemu. Wielkość przeciętnego udziału to obecnie 4 ha. Tej ziemi nie można sprzedawać. (Infografika Dariusz Gąszczyk, Obserwator Finansowy)

domaga się od Ukrainy zniesienia na sprzedaż ziemi rolnej, aby wykupić ją za bezcen – twierdzi były lider kijowskiego „Antymajdanu”, ukraiński dziennikarz Jurij Kot, który podczas Rewolucji Godności popierał zbiegłego prezydenta Wiktora Janukowycza i wraz z nim ratował się ucieczką do Moskwy.

„Zachodni ekonomiści wycenili wartość ukraińskiej ziemi na biliony dolarów. Teraz zabiegają o zniesienie moratorium na sprzedaż, aby ją tanio wykupić, bo ludzie są w stanie nędzy i są gotowi sprzedawać za bezcen” – przekonuje Kot dodając, że „z powodu dyktatu MFW w kraju dzieją się rzeczy straszne”. Jako przykład podał wywożenie KAMAZami czarnoziemów przez Szwecję z okolic Chersonia i Połtawy.






Jednak to nie tylko „Zachód”, jak chce Kot, ma apetyt na ukraiński czarnoziem, który nie od dziś cieszy się popularnością handlarzy. Niezwykłą kradzież zanotowano np. w 2013 roku w obwodzie ługańskim. Jednak wtedy z całą pewnością to nie Szwedzi brali udział w złodziejskim procederze – w ciągu 2 miesięcy „miejscowi” złodzieje wywieźli za pomocą 2 ciężarówek i jednej koparki tylko z tego jednego miejsca… 560 ton ziemi! Oszacowano, że aby ekosystem powrócił do pierwotnego stanu potrzeba 50 lat! Ukraińskie media od dawna alarmowały, że w najuboższych regionach, na wschodzie kraju, kradzieże czarnoziemu stały się , obok biedaszybów i przemytu, popularnym sposobem zarobku.

Po 1991 roku zagraniczne firmy nie mogły kupować na Ukrainie ziemi. Międzynarodowe koncerny podpisywały jedynie umowy na dzierżawę terenów o powierzchni ok. 2,5 ha. Poczynając od 2002 roku ukraiński parlament cały czas przedłużał moratorium na sprzedaż ziemi rolmej. W październiku ub. roku przedłużono je do 2018 roku.






Walka o kontrolę nad jednymi z największych na świecie zasobów czarnoziemu dopiero się zaczyna – pisał rok temu dziennikarz ekonomiczny, korespondent Obserwatora Finansowego na Ukrainie, Michał Kozak dodając, że w kolejce po czarnoziem już od dłuższego czasu ustawiają się ukraińscy oligarchowie, w tym prezydent. Petro i przedstawiciele wielkich producentów rolnych chcą uwolnienia rynku ziemi. Zdaniem krytyków otwarcie rynku ziemi spowoduje wywłaszczenie za bezcen milionów Ukraińców mieszkających na wsi. W opinii Anatolija Hrycenki, lidera sprzeciwiającej się wolnemu rynkowi ziemi rolnej partii Obywatelska Pozycja, na wygaśnięciu moratorium najbardziej skorzystaliby właśnie ukraińscy oligarchowie.

Kresy24.pl

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

15 odpowiedzi Ukraińskie czarnoziemy mogą wykarmić cały świat. Kto nimi zawładnie?

  1. SyøTroll Odpowiedz

    3 marca 2017 w 14:49

    Przecież od początku na Ukrainie chodziło o „zagraniczne inwestycje” czyli wykup majątku Ukrainy za bezcen. Skoro Ukraina nie ma kasy, na spłatę kredytów MFW i innych „zagranicznych inwestorów” to musi coś sprzedać, a skoro na „kontrolowanym” przez Kijów terytorium panuje bezhołowie i bandytyzm, z braku reform, to ceny są niskie. Trzeba było zamiast rozpoczęcia wojny domowej, by znaleźć zajęcie dla „umiarkowanych” proeuropejskich radykałów rodem z majdanu, zająć się przywracaniem porządku na „kontrolowanym” przez Kijów terytorium „Wolnej” „proeuropejskiej” Ukrainy. Chcieli rewolucji, mają. Będą teraz cieszyć się godnością i wolnością, bo nic więcej im nie zostanie.

    • ltp Odpowiedz

      4 marca 2017 w 01:40

      Zajmij się swoimi przyjacółmi pomieszkującymi ‚ciut’ dalej na wschód

      • SyøTroll

        6 marca 2017 w 07:32

        To nie są nasi „przyjaciele”, ale nie muszą być naszymi wrogami. Naszym celem powinno być ewentualnie udowodnienie ich wrogości do nas, a nie naszej wrogości do nich, bo w tym sposobem niczego nie uzyskamy.

  2. Adr Odpowiedz

    3 marca 2017 w 15:56

    Ukraina od wielu lat ,,karmi” świat(zob aneks nr 1 w linku),
    powstały tam gigantyczne latyfundia/agroholdingi
    kontrolowane w większości przez rodzimy kapitał.

    https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2014-02-07/transformacja-ukrainskiego-rolnictwa-od-kolchozow-do

    NA poprawe życia na wsi i stworzenie klasy średniej się to zasadniczo nie przełożyło ale jak widać w linku nie zawsze ma to tylko złe strony gdzie niegdzie te agroholdingi zachowują się jak XIXw przemysłowcy stawiający osiedla,szkoły czy szpitale dla swoich pracowników-lepsze to niż całkowite leżenie ziemi odłogiem-a tak by się działo bo bez wsparcia państwa ukraiński chłop bez kapitału i doświadczenia po latach Kołchozów by nic nie osiągnął w wielkotowarowej produkcji

  3. Adr Odpowiedz

    3 marca 2017 w 15:58

    Oczywiście agroholdingi dzierżawią ziemie-nie są jej właścicielami ale nie przeszkadza to im w sukcesie

  4. amtrak Odpowiedz

    3 marca 2017 w 16:45

    ,,, hey , hej te ziemie naleza do polskich wlascicieli , sa dokumenty na to ,,to samo z budynkami etc , co jest w granicach IIRP to nalezy do Polski ,,,

  5. Japa Odpowiedz

    3 marca 2017 w 19:16

    Obudzili się znawcy tematu. Co powiecie na wywożenie „glinki” spod Odessy w której już caryca Katrin wylegiwała się dla poprawienia urody? Co powiecie na wywożenie borowiny czy jak to się nazywa ze zbiorników wodnych na trasie do Kijowa? Od kiedy to trwa? Od Majdanu czy od czasów Krawczuka? Ilu Polaków i nie tylko, i od kiedy „dzierżawi” ziemię na Ukrainie? To wszystko wierzchołek góry lodowej. Ukraińska wieść gminna głosi, ze na czarnoziemy ostrzą kły starsi bracia w wierze. Wydanie wiz na zachód Gejropy spowoduje swoisty „ersatz” populacji.

  6. basia Odpowiedz

    3 marca 2017 w 19:18

    Jak Ukraińcy są zbyt leniwi, żeby uprawiać własną ziemię to inni się nią chętnie zajmą. Oni zawsze byli gnuśni i roszczeniowi.

  7. ltp Odpowiedz

    4 marca 2017 w 01:38

    PRAWDZIWY KOT

  8. Gniew Odpowiedz

    4 marca 2017 w 10:02

    Wielki głód na Ukrainie, Hołodomor (ukr. Голодомор – dosł. śmierć głodowa) – klęska głodu w latach 1932–1933 w ZSRR, która szczególne nasilenie przybrała na terytorium ówczesnej Ukraińskiej SRR (dzisiejsza Ukraina wschodnia i centralna) – konsekwencja wprowadzonej przez kierownictwo WKP(b) i władze państwowe Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich polityki przymusowej kolektywizacji rolnictwa i bezwzględnej egzekucji przez organy państwowe ZSRR[1] narzuconych chłopom obowiązkowych, nieodpłatnych kontyngentów dostaw produktów rolnych w wymiarze przekraczającym możliwości produkcyjne wsi.

    Według różnych szacunków spowodował śmierć około 6–7 milionów[2][3][4] ludzi, z czego minimum 3,3 mln na terytorium Ukraińskiej SRR[5]. W latach 1921–1947, wskutek trzech klęsk głodu (w 1921–1923, 1932–1933 i 1946–1947), życie straciło około 10 milionów mieszkańców Ukrainy[6].

    Głód wywołany kolektywizacją spowodował również wiele ofiar poza Ukrainą – na Kubaniu (który wówczas był przeważnie ukraińskojęzyczny[7][8]), Powołżu, Zachodniej Syberii i w Kazachstanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Ukraina zajmowała szczególne miejsce na mapie głodu – miał tam największe rozmiary i pochłonął najwięcej ofiar. Niektóre represje (jak zakaz wyjazdu poza granice republiki w ucieczce przed głodem) dotyczyły wyłącznie chłopów z Ukrainy i Kubania.
    To wszystko to plan Stalina i Roosevelta z wiadomej nacji,bracia narodu wybranego.

  9. Darek Odpowiedz

    5 marca 2017 w 20:07

    Nie przesadzajmy z tym „wyżywi świat”. Mam pewne doświadczenie w ogrodnictwie i sadownictwie sięgające PRL i ziemia to nie wszystko. Ważna jest ogolnie pojęta agrotechnika, a wywożenie czarnoziemu cieżarówkami jest głupotą do kwadratu. Byle kompost jest 10x więcej warty, pobnie byle torf potraktowany odpowiednią dawką nawozów.

  10. jubus Odpowiedz

    6 marca 2017 w 13:33

    Nic nowego, Ukraina została zalana syfem z Zachodu, jej gospodarka leży i kwiczy. To był właśnie cel „Euromajdanu”, podobnie jak u nas „25 lat wolności”. Zrobienie z Polski, Ukrainy, Rumunii, Czech, Węgier, Słowacji i całej reszty, zaplecza ludnościowo-surowcowego dla UE i USA.

  11. polacy Odpowiedz

    6 marca 2017 w 14:38

    marine lepen=—- jhedynym prezydentem –tej planety ==nic innego!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Victor Odpowiedz

      6 marca 2017 w 22:21

      Jedynym? Czy razem z Putinem? A w każdym razie za rosyjskie pieniądze.

  12. Angela Odpowiedz

    15 lipca 2017 w 23:40

    Ukraina dasc sobie rady bez ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *