Wiosną 2019 roku odbędą się na Ukrainie wybory prezydenckie. W tym kontekście nawet niewielkie zwycięstwo militarne w Donbasie bardzo przydałoby się obecnej głowie państwo – Petro Poroszence.
Siły Zbrojne Ukrainy nie są zdolne do prowadzenia działań wojennych przeciwko Rosji. Takie jest zdanie starszego oficera sztabu generalnego Ukrainy, który rozmawiał, z zachowaniem anonimowości, z jednym z ukraińskich portali informacyjnych. Według jego słów, w przypadku konfliktu z Moskwą ani państwo ani armia nie wytrzyma długo takiego starcia.
Ukraina nie ma po prostu takich rezerw, żeby toczyć długotrwałą wojnę z Rosją. – twierdzi oficer – Siły oddziałów na wschodzie kraju, w obwodach charkowskim, czernichowskim i sumskim są zbyt małe.
Drugi rozmówca, także anonimowy, przedstawiony jako oficer jednej z ukraińskich brygad, nie wyklucza, że władze ukraińskie mogą zdecydować się na działania zaczepne w rejonie Donbasu – Prezydent Poroszenko i bliscy mu generałowie wciąż snują plany przypuszczenia błyskawicznego ataku na wybranym odcinku frontu, aby odnieść, co prawda lokalne, ale zwycięstwo. Wszystko po to, aby przed wyborami pochwalić się, że „rozpoczęło się wyzwalanie Donbasu”.
Adam Bukowski



