Troska o rosyjskie dzieci w praktyce

17 maja 2018

W Rosji zamknięto kolejną szkołę podstawową. Oficjalny powód: leżała w regionie o „niskim poziomie rozwoju społecznego-gospodarczego”.

W małej miejscowości w obwodzie niżnonowogrodzkim władze zdecydowały o likwidacji szkoły podstawowej. Po prostu nie opłaca się jej utrzymywać dla 50 uczniów. Faktem jest, że szkoły zamykane są w wielu państwach, głównie z powodu minimalnego przyrostu naturalnego, jednak 50 uczniów to już grupa dla której warto utrzymywać szkołę.


Korzyści płynące z istnienia na głuchej prowincji jedynej placówki oświatowo-kulturalnej są trudne do przecenienia. Jednak nie tutaj. Cztery lata temu miejscowość została uznana za rejon o niskim poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego. Realne dochody obywateli nie zapewniają bowiem niczego poza zaspokojeniem podstawowych  potrzeb biologicznych. Z tego powodu rodzice dzieciaków zostali poinformowani oficjalnym pismem o zamknięciu szkoły bez żadnych gwarancji kontynuacji nauki. Władze umyły ręce i za nic mają konstytucyjne prawo obywateli do bezpłatnego wykształcenia podstawowego. Wykreśliły szkołę z ewidencji i teraz edukacja dzieci jest tylko bólem głowy rodziców.

Teoretycznie dzieci mogą kontynuować naukę w miasteczku Szachunja położonym 17 kilometrów od ich wsi. Jak się tam dostaną, to już nie jest zmartwienie naczalstwa – o żadnym transporcie nie pomyślano, przecież to tylko kilkanaście kilometrów przez las!


W ciągu 14 lat rządów Putina w Rosji zlikwidowano ponad 26 tysięcy szkół.

Adam Bukowski

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *