Szef wołyńskiej rady obwodowej oczekuje od polskich dyplomatów pomocy

16 kwietnia 2018

Przewodniczący Wołyńskiej Rady Obwodowej Ihor Pałycia chce mieć wgląd do baz danych, będących w posiadaniu polskich organów celnych. Jak informuje UNIAN, polityk chciałby mieć wiarygodne informacje dotyczące towarów importowanych na Ukrainę, by w ten sposób walczyć z przemytem przez polsko – ukraińską granicę.

Przewodniczący Pałycia poczynił nawet pierwsze kroki w walce z przestępczością – zwrócił się do Konsula Generalnego RP w Łucku Wiesława Mazura z propozycją połączenia sił w walce z kontrabandą na Wołyniu.


Pierwszym krokiem w zamyśle Pałycia jest „zapewnienie wspólnego dostępu do polskich baz danych celnych w celu uzyskania wiarygodnych informacji na temat towarów przewożonych na Ukrainę, a także utworzenie wspólnej grupy ekspertów powołanych spośród przedstawicieli obu krajów, która opracuje mechanizmy korupcji i sposoby walki z nimi.

О konieczności rozwiązania problemu przemytu  wołyńskich celników Igor Pałycia mówił podczas ostatniej sesji Wołyńskiej Rady Obwodowej. Zwrócił uwagę, że na Ukrainę wjeżdżają załadowane po brzegi towarami, choć w dokumentach deklarują – «zero».  W rezultacie Ukrainy traci setki milionów hrywien, które są zdeponowane w kieszeniach skorumpowanych urzędników celnych.


„Jeśli państwo nie walczy z przemytem, będzie walczyć obwód”, – powiedział Pałycia i przystąpił do działania.

W piśmie do Konsula Generalnego RP w Łucku, Pałycia prosi o wgląd do baz danych, bo jak pisze, przez granicę państwa przewożone są towary, które zostały zadeklarowane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a w żaden sposób nie są deklarowane po stronie ukraińskiej.

„W szczególności pojazdy wypełnione wszelkiego rodzaju towarami przewożone są za pośrednictwem celnych punktów kontrolnych znajdujących się na terytorium Wołynia. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że odbywa się to przy wsparciu odpowiednich urzędników Wołyńskiej Izby Celnej, organów terytorialnych Granicznej Ukrainy”- wyjaśnia przewodniczący Wołyńskiej Rady Obwodowej.

Ihor Pałycia wskazuje też na proceder importu samochodów na terytorium Ukrainy, odbywający się według uproszczonej procedury poprzez przedstawienie fałszywych dokumentów.

„Jednak zjawiskiem masowym jest do obszaru celnego Ukrainy w trybie »czasowego importu« pojazdów zarejestrowanych w obcych krajach, bez rejestracji na Ukrainie. Dzieje się tak poprzez przedstawienie fałszywych dokumentów, które nie zostały w żaden sposób zweryfikowane. Samochody są importowane z warunkowym pełnym lub częściowym zwolnieniem z opodatkowania od płatności celnych i bez zastosowania środków regulacji pozataryfowej” – czytamy w piśmie przewodniczącego Wołyńskiej Rady Obwodowej.

„Uważamy, że tylko wiarygodne informacje o ilościowo – cenowych cechach towarów importowanych, porównanie udostępnionej informacji z istniejącymi krajowymi bazami danych organów celnych, pozwoli nam wpływać na dochody podatkowe, opłaty do budżetu państwa, wyprowadzenie gotówki z szarej strefy i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców. W związku z tym zwracam się do Pana o prośbą o pośrednictwo w rozwiązaniu tego problemu, poprzez zapewnienie dostępu do baz danych organów celnych Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w piśmie.

Kresy24.pl za unian.net/ab

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

12 odpowiedzi Szef wołyńskiej rady obwodowej oczekuje od polskich dyplomatów pomocy

  1. Nie można nic powiedzieć Odpowiedz

    16 kwietnia 2018 w 14:13

    W naszym prawie jest wszystko OK, jak chcą niech robią porządki u siebie, a nie przerzucają obowiązki na Polskę. Do roboty.

    • kowal Odpowiedz

      16 kwietnia 2018 w 15:17

      W prawie może i jest OK… gorzej z faktycznym stanem.
      Kupienie ukraińskich papierosów to żaden problem…

  2. Paul_78 Odpowiedz

    16 kwietnia 2018 w 15:32

    ha ha ha / a jaki mamy w tym interes ??

    • Podlaszuk Odpowiedz

      16 kwietnia 2018 w 17:04

      Może taki, że warto walczyć z przestępczością gospodarczą?

      • Nie można nic powiedzieć

        17 kwietnia 2018 w 08:36

        Tak ale w Polsce.

  3. Stanisław Odpowiedz

    16 kwietnia 2018 w 17:41

    a może jeszcze do bazy pesel?

  4. Ryszad Felsztyński Odpowiedz

    16 kwietnia 2018 w 21:25

    ma rację wszystko zależy od tego jak na tę sprawę zapatrują się polscy celnicy?(czy? są skorumpowani! , czy nie?) Facet ma rację ryba psuje się od głowy , ciekawe czy mu pomogą ?.

    • Nie można nic powiedzieć Odpowiedz

      17 kwietnia 2018 w 08:35

      W czym mają pomagać ? W tym, że korupcja na Ukrainie to jest ich styl życia, nierozłączny i nigdy nikt tego nie zmieni. Musza zmienić swoją mentalność. Mają swoje prawo i przepisy to niech je egzekwują. Pisanie petycji to za przeproszeniem każdy umie. Do roboty.

  5. Bagrat Odpowiedz

    17 kwietnia 2018 w 08:55

    Może sam chce ściągać haracz od swoich „mrówek” ☺

  6. Janek Odpowiedz

    17 kwietnia 2018 w 12:31

    Zapomnieli zaprosić gorączkę gorączkę do przemytu i boli

  7. gegroza Odpowiedz

    17 kwietnia 2018 w 19:12

    Chcą współpracować a jednocześnie plują nam w twarz banderyzmem

  8. realista Odpowiedz

    17 kwietnia 2018 w 19:59

    A co my z tego będziemy mieć? Co oferują? Jakie korzyści dla Polski i ułatwienia? Może wreszcie zniesienie, utrzymywanego od lat, haniebnego, nałożonego razem z FR zakazu importu na polskie mięso?! Zaprzestanie bezczelnego obrażania i zakłamywania historii czy przystopowania antypolskiego banderyzmu?! Nie widzę ŻADNYCH! Wręcz przeciwnie – taka współpraca bez wzajemności, jest niekorzystna dla polskich interesów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *