
Collage / fot: Dowództwo Południe SZU
Źle, gdyż Rosjanie cały czas posuwają się naprzód. A coraz lepiej, bo ich postępy są z tygodnia na tydzień coraz bardziej znikome.
Rosyjskie wojska na Ukrainie nadal posuwają się naprzód, ale wyraźnie coraz wolniej. W styczniu zajęły 152 km kw. terenu – trzy razy mniej, niż w grudniu (423 km2), czy listopadzie (489 km2). A ostatni tydzień był dla Rosjan najmniej udany od marca 2025 – szacują eksperci DeepState, których cytuje Agentstwo.
Największe postępy udało się Rosjanom poczynić w styczniu na północy obwodu donieckiego, między Siewierskiem i Konstantinowką – niecałe 60 km kw. Pod Pokrowskiem zdobyli niecałe 38 km kw. Z kolei pod Hulajpolem na Zaporożu rosyjska ofensywa utknęła w miejscu, zaś w rejonie Kupiańska to Ukraińcy stopniowo odzyskują teren.
Szef Conflict Intelligence Team, Rusław Lewijew przewiduje, że od lutego rosyjskich postępów nie będzie już wcale. Powodem jest nie tylko zła pogoda, ale topniejąca liczebność rosyjskich pododdziałów, które mają coraz większe problemy z uzupełnianiem strat.
Swoją ofensywą w końcu ubiegłego roku Rosjanie próbowali wzmocnić własną pozycję przetargową w negocjacjach rozejmowych, aby uzyskać oddanie im przez Ukrainę całego Donbasu. Teraz ten “ofensywny” atut przestał działać. Dlatego rosyjskie dowództwo znowu skupia się przede wszystkim na uderzeniach dronowo – rakietowych w ukraińską energetykę.
Zobacz także: Flamingi wściekle dziobnęły aż 4 razy! Rosja nie strąciła żadnego
KAS










2 komentarzy
Król Nawrocki I
26 stycznia 2026 o 20:22Unia Europejska obejmuje Krym.
Truskawiec resort
26 stycznia 2026 o 20:37Ukraińskie systemy zapobiegania kuszą wczasami latem 2026.