
Zdjęcie ilustracyjne. Fot: Gazociąg_Jamał-Europa/ CC BY-SA 3.0
W poniedziałek 26 stycznia kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły plan stopniowego zakazu importu rosyjskiego gazu — powinien on zostać wdrożony do końca 2027 roku.
Kraje UE zatwierdziły ustawę na spotkaniu w Brukseli w poniedziałek. Węgry i Słowacja – jak można było się spodziewać – głosowały przeciw, Bułgaria wstrzymała się od głosu, ale decyzja została przyjęta kwalifikowaną większością głosów – czytamy stronie internetowej Rady Europejskiej.
Do 1 marca 2026 roku wszystkie państwa UE mają przedstawić krajowe plany dywersyfikacji dostaw gazu. Dokumenty te mają wskazywać alternatywne źródła surowca, inwestycje w infrastrukturę oraz potencjalne zagrożenia związane z odejściem od rosyjskiego gazu.
Zgodnie z rozporządzeniem, wstrzymanie importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego nastąpi do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r.
Poszczególne kraje mogą odroczyć wprowadzenie zakazu najpóźniej do 1 listopada 2027 r., – jeśli mają trudności z napełnianiem swoich magazynów gazu gazem z zagranicy przed sezonem grzewczym.
W praktyce oznacza to, że w ciągu niespełna dwóch lat kraje UE staną przed koniecznością pełnego odejścia od rosyjskiego gazu i zapewnienia surowca z alternatywnych źródeł, takich jak: Norwegia, Stany Zjednoczone, Katar, Afryka Północna czy poprzez intensyfikację produkcję biogazu i rozwój odnawialnych źródeł energii.
Osoby fizyczne i prawne, które nie zastosują się do zasad, zostaną ukarane grzywną w wysokości co najmniej 2,5 mln euro dla osób fizycznych i co najmniej 40 mln euro dla firm, a także, w przypadku przedsiębiorstw – w wysokości równej co najmniej 3,5 proc. całkowitego światowego obrotu firmy lub 300 proc. szacowanego obrotu transakcyjnego.
Komisja planuje również zaproponować przepisy mające na celu stopniowe wycofywanie importu rosyjskiej ropy naftowej do końca 2027 r., w grudniu ub. roku Parlament Europejski zagłosował za planem rezygnacji z rosyjskiego gazu.
UE zapewniła, że nie powróci do dostaw energii z Rosji nawet po zakończeniu wojny.
wa/gazetaprawna.pl










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!