
Władimir Putin. Fot: ZUMAPRESS.com, Michaił Klimentiew
Rosyjska agresja może nadejść szybciej, niż się spodziewano. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk potwierdził w Radiu Zet, że Polska intensywnie przygotowuje się do potencjalnego zagrożenia militarnego ze strony Rosji, które – według danych wywiadowczych – może pojawić się już w 2027 roku.
– Nasze służby wywiadowcze również wskazują na taki możliwy scenariusz. Mówią o tym zarówno dowódcy NATO, jak i my sami – powiedział Tomczyk w programie „Gość Radia Zet”.
Jak podkreślił wiceszef MON, zagrożenie to nie jest odosobnioną opinią – ostrzeżenia w tej sprawie płyną także z centrali NATO. W związku z tym Polska włącza się w przygotowania do „ściśle tajnej” operacji obronnej, wpisanej w regionalne plany Sojuszu.
Wice¬minister przypomniał, że wydatki na obronność osiągają bezprecedensowy poziom – około 5% PKB, co oznacza niemal jedną czwartą całego budżetu państwa. To najwyższy odsetek w całym NATO.
Tomczyk wskazał też na konkretne działania rządu:
• realizacja programu Tarcza Wschód,
• modernizacja armii,
• szkolenie rezerwistów,
• oraz nowe przepisy, które umożliwiają wojsku błyskawiczne inwestycje infrastrukturalne — nawet bez zezwoleń środowiskowych.
„Jesteśmy pod tym względem lata świetlne przed Niemcami” – zaznaczył.
Ważną zmianą będzie odbiurokratyzowanie procesu inwestycji w sektorze zbrojeniowym. Wojsko zyska możliwość rozpoczęcia budowy w ciągu 30 dni, bez konieczności długich procedur. W przypadku produkcji dronów i systemów obrony – zniesiono obowiązek zakupów wyłącznie z przetargów państwowych.
Odnosząc się do kontrowersyjnych słów gen. Dariusza Łukowskiego o możliwości obrony przez tydzień lub dwa, Tomczyk zaznaczył, że wypowiedź została zmanipulowana.
– Polska dysponuje obecnie 210 tysiącami żołnierzy. To druga, po Turcji, największa armia lądowa w NATO. Jesteśmy dziś w miejscu, w którym nie byliśmy nigdy wcześniej . – Jesteśmy dziś w miejscu, w którym nie byliśmy nigdy wcześniej. Ten proces rozpoczął się jeszcze za poprzednich rządów i trwa do dziś – podsumował.
W piątek 25 lipca premier Donald Tusk spotkał się z amerykańskim generałem Alexusem Grynkewichem, który od niedawna jest dowódcą wojsk NATO w Europie — przekazała KPRM.
Wizyta generała Alexusa Grynkiewicha w Polsce następuje tuż po jego niepokojących ostrzeżeniach, że świat może stanąć w obliczu globalnego konfliktu zbrojnego już w 2027 roku. Podczas konferencji obronnej NATO w Wiesbaden (Niemcy) generał zasugerował, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska mają zaledwie kilkanaście miesięcy, by przygotować się na ewentualny, skoncentrowany atak ze strony Chin i Rosji.
Według Grynkiewicha, Pekin i Moskwa mogą przeprowadzić jednoczesną, skoordynowaną ofensywę. Jeśli Xi Jinping zdecyduje się na inwazję na Tajwan, bardzo prawdopodobne jest, że Władimir Putin uderzy w tym samym czasie na Zachodzie, co może doprowadzić do wybuchu pełnoskalowej wojny światowej.
Potomek imigrantów z Białorusi w USA zostanie dowódcą sił NATO w Europie
Ba na podst. Radio ZET
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!