
Fot: media społecznościowe
Teraz stało się dla niego jasne: nie znasz dnia, ani godziny.
Władimir Putin był już świadkiem upadku wielu dyktatorów. Ale największy wstrząs wywołało w nim nagranie linczu tłumu na jego sojuszniku – libijskim dyktatorze Muammarze Kadafim w 2011 roku – pisze The Telegraph. Według przecieków z Kremla, oglądał je z drżeniem wiele razy. Czy myślał wtedy, że może go kiedyś spotkać to samo?
Teraz brawurowa akcja amerykańskich komandosów, którzy błyskawicznie porwali i dostarczyli do USA prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro wywołała głęboki szok zarówno w Rosji, jak i w Chinach, które przez lata były jego patronami. Ponownie przypomniała też, że żaden autokrata nie może czuć się do końca bezpieczny i nigdy “nie zna dnia, ani godzimy”.
Przeprowadzając najszybszą od ponad 100 lat akcję neutralizacji dyktatora, Stany Zjednoczone pokazały, że bynajmniej nie rezygnują z roli “światowego żandarma”, ich tzw. “dyplomacja kanonierek” jest nadal aktualna i co więcej – mają w tym coraz większą wprawę.
Przypomnijmy, że zatrzymanie panamskiego dyktatora Manuela Noriegi w 1989 roku zajęło USA dwa tygodnie, kosztowało życie 26 amerykańskich żołnierzy i setek Panamczyków. A przecież nie można porównać potencjału małej Panamy, z kontyngentem USA stacjonującym na jej terytorium, z obecnymi możliwościami militarnymi i obronnymi Wenezueli.
Z kolei polowanie na Saddam Husajna w Iraku zajęło Amerykanom aż 9 miesięcy i ceną za to była wojna, totalny chaos i poważne nadszarpnięcie wizerunku Waszyngtonu. Skomplikowane łowy na Bin Ladena trwały blisko 10 lat. A w 1980 r. rajd amerykańskich śmigłowców z oddziałami Delta Force w Iranie w celu ratowania zakładników zakończył się kompletną klęską i stratami.
Dlatego obecna operacja w Wenezueli była bardziej akcją w stylu Mossadu, niż Pentagonu – ocenia The Telegraph, a w Moskwie i Pekinie powiało niepewnością.
Po tym jak Maduro, który przecież wielu obserwatorom wydawał się jeszcze do niedawna “kompletnie nieosiągalny”, stanie teraz przed sądem w USA, również Putin mógł sobie przypomnieć, że wydany przez Trybunał w Hadze międzynarodowy nakaz jego aresztowania pozostaje nadal w mocy.
A może znowu puścił sobie na wideo nagranie z Kadafim?
Zobacz także: Zdrada wojska? Zostaje tylko plan B: Moskwa
KAS










2 komentarzy
Polskie Imię
6 stycznia 2026 o 00:02Ajatollah Ali Chamenei ucieknie do rosji, a putin do Iranu.
TakToWidzę
6 stycznia 2026 o 09:27To urodzony 100% tchórz z bunkra jak adolf czy stalin. Taki wystraszony brzydki i stary pies który ze strachu napuszcza wielkie młode psy z idiotami za nimi a boi się maniakalnie coraz bardziej. Na razie ruskie dają się zaszczuć żyją do poboru i lezą gdzie rozkaże ale wie że z czasem coś mu nie wyjdzie tak jak u kumpla, rozliczonemu putinsynowi z Libii. Stary szczur jest teraz sam zaszczuty i jeden błąd a gułag będzie wisielczym marzeniem.