Prezydent USA Donald Trump niespodziewanie opublikował wpis na swojej stronie w swojej sieci społecznościowej „Truth Social”, oskarżając Putina o kłamstwo.
W artykule redakcyjnym „New York Post” stwierdzono, że po niedzielnym spotkaniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z Trumpem w Mar-a-Lago nastroje były ostrożnie optymistyczne. Ukraiński przywódca poszedł na kompromis w wielu punktach planu pokojowego, a amerykański prezydent wyraził gotowość do wizyty na Ukrainie, aby lobbować w parlamencie za ustępstwami terytorialnymi.
Jednak, jak na zawołanie, Putin zamiast tego „wybrał kłamstwa, nienawiść i śmierć”. „Putin twierdził, że Ukraińcy użyli dronów, aby go zabić w jednej z jego wielu wystawnych rezydencji. Z tego powodu Rosjanie „nie mieli wyboru” i musieli być „twardsi” w negocjacjach” – czytamy w artykule.
Truth Details
1137 replies
Donald J. Trump
Putin ‘attack’ bluster shows Russia is the one standing in the way of peace
The mood was cautiously optimistic after Ukrainian President Volodymyr Zelensky emerged from his Mar-a-Lago meeting on Sunday.
Dziennikarze podkreślają ironię sytuacji, w której Putin, który prawie cztery lata temu rozpętał brutalną wojnę, uważa, że jakakolwiek przemoc w jego obecności zasługuje na szczególne oburzenie. W końcu Rosja wystrzeliła 131 dronów w Boże Narodzenie na Kijów i inne miasta, zabijając siedmiu cywilów.
Amerykańscy dziennikarze stwierdzili również, że Kreml celowo atakuje budynki mieszkalne i elektrownie, aby ukarać zwykłych Ukraińców. Okupanci porywają również dzieci. Torturują i zabijają więźniów. Co więcej, Moskwa wielokrotnie próbowała zabić samego Zełenskiego. I właśnie dlatego media doszły do wniosku, że każdy atak na Putina jest jak najbardziej uzasadniony.
„Ale sedno sprawy jest takie: atak dronów najprawdopodobniej nigdy nie miał miejsca. Zełenski stanowczo temu zaprzeczył. Pieskow twierdził, że Rosjanie nie byli w stanie przedstawić żadnych dowodów i wezwał prasę, by „wierzyła Kremlowi na słowo”. Nie, nie uwierzymy” – pisze redakcja „NYP”.
W tym przypadku zdrowy rozsądek wskazuje traktować rosyjskie oświadczenia w tej sprawie jako kłamstwa lub podkoloryzowaną historię, mającą dać Rosji pretekst do odrzucenia pokojowych zabiegów Trumpa. Podobnie jak w przypadku Alaski, Putinowi zaproponowano pokój, ale zamiast tego „napluł Ameryce w oczy”.
W artykule stwierdzono, że Kijów wypełnił swoją rolę w zaprowadzeniu pokoju. Teraz na Putinie spoczywa obowiązek zrobienia kroku naprzód, w przeciwnym razie czekają go surowsze sankcje i bardziej śmiercionośna broń w dyspozycji Ukrainy.
Przypomnijmy, że Ukraina stara się unikać reperkusji dyplomatycznych. Kijów nazwał twierdzenia Putina o ataku ukraińskich dronów na jego rezydencję w Wałdaju kłamstwami, mającymi na celu sabotowanie negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Prezydent Ukrainy zasugerował, że oskarżenia te mogą być próbą wpłynięcia na stanowisko Waszyngtonu.
Na razie pięć krajów jednocześnie potępiło „ukraiński atak” na rezydencję Putina. To państwa, które znajdują się w orbicie rosyjskich wpływów: Uzbekistan, Kazachstan, Kirgistan, Turkmenistan i Tadżykistan. Na te oświadczenia ostro zareagowało ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Opr. TB, nypost.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!