Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego. Nie mówił nic o starcie w wyborach prezydenckich, ale zapewniał, że nie dopuści do rzezi w Donbasie…

19 października 2017

 

Podczas tegorocznego posiedzenia tzw. Klubu Wałdajskiego w wystąpił prezydent Rosji Władimir . Wbrew oczekiwaniom, nie ogłosił oficjalnie startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Wygłosił natomiast szereg przewrotnych opinii na temat stanu świata.


to coroczne spotkanie klubu dyskusyjnego z udziałem zaproszonych polityków, dziennikarzy czy naukowców z Rosji i ze świata. W przeszłości uczestniczyli w nim z Polski np. Adam Michnik, Leszek Miller czy Andrzej Rozenek.

Tegoroczna sesja KW odbywa się w Soczi. Dziś wieczorem swoje przemówienie wygłosił Władimir Putin i odpowiadał na pytania.


„Kochamy Ukraińców, to nasi bracia, to częściowo Rosjanie” – stwierdził w pewnym momencie pytany o wojnę na Ukrainie. Odnosząc się do porozumień mińskich powiedział, że to nie tylko ponosi odpowiedzialność za ich wprowadzanie w życie. Odnosząc się do krytyki, że wspiera tzw. separatystów we wschodniej Ukrainie powiedział, że nie może zamknąć granicy pomiędzy Rosją a samozwańczymi republikami we wschodniej Ukrainie zanim nie zostanie uregulowany ich status, bo może dojść do rzezi. Przypomniał w tym kontekście wojnę w byłej Jugosławii. Po raz kolejny powtórzył rosyjskie stanowisko, że niepokoje na świecie rozpoczęły się od uznania przez kraje zachodnie niepodległości Kosowa. Zarzucił Unii Europejskiej zakłamanie, bo poparła niepodległość Kosowa, a sprzeciwia się niepodległości Katalonii. Powtórzył też, że jego zdaniem na Ukrainie doszło do nielegalnego przewrotu popartego przez UE i musiała interweniować.

Stwierdził, że Rosja jest gotowa na rozwój nowych rodzajów broni, jeżeli „inne kraje” będą tak robić. Zapewnił jednocześnie, że póki będą trzymać się traktatów rozbrojeniowych, na przykład traktatu z 1987 o ograniczeniu liczby głowic nuklearnych średniego i krótkiego zasięgu, Rosja też będzie tego przestrzegać. Jednak podkreślił, że Rosja obserwuje działania „niektórych krajów” i w razie konieczności jest gotowa odpowiedzieć swoimi działaniami. Mówił też, że tamten traktat jest niekorzystny dla Rosji.

W sprawie północnej Korei, która przeprowadza próby nuklearne i rakietowe grożąc USA i ich sojusznikom i spotykając się z ostrą retoryką ze strony USA w odpowiedzi, Putin stwierdził, że to kraj suwerenny i nie należy zaganiać go do „narożnika”. Opowiedział się za dyplomatycznymi rozwiązaniami.

Putin zapewniał jednak w Soczi, że liczy na współprace z innymi krajami w rozwiązywaniu problemów świata, potrzeba do tego jedynie „elastyczności”, której nie dostrzega np. w USA. Ale liczy wciąż na współpracę z prezydentem Donaldem Trumpem. Stwierdził, że blokują go jego współpracownicy i doradcy.

Szefowa osławionej stacji Margarita Simonian pytała, co zrobi Rosja jeśli wejdą w życie obostrzenia dla działalności stacji w USA (administracja amerykańska planuje zakazać bądź ograniczyć jej działalność). Putin odpowiedział, że Rosja odpowie takimi samymi krokami wobec amerykańskich mediów pracujących w Rosji.

W kuluarach dziennikarze pytali, dlaczego Władimir Putin nie zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję w przyszłym roku. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odpowiadał, że prezydent Rosji na razie skupia się na bieżącej kadencji.

Oprac. MaH, abcnews.go.com, independent.co.uk, washingtonpost.com

fot. kremlin.ru, CC BY 4.0

 

 

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

11 odpowiedzi Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego. Nie mówił nic o starcie w wyborach prezydenckich, ale zapewniał, że nie dopuści do rzezi w Donbasie…

  1. jubus Odpowiedz

    20 października 2017 w 08:48

    Putin jest najlepszym sojusznikiem Zachodu i wszelkiej maści Liberalnych popaprańców, także tych mieniących się „konserwatystami” czy o zgrozo….nacjonalistami.
    Liberałowie i Neo-Konserwatyści, odpowiedzialni za rozpad Jugosławii oraz wojnę w Bośni i Hercegowinie oraz bandyckie bombardowania Serbii oraz stworzenie para-państwa pod nazwą Kosowo, a także bandycką inwazję na Irak, są de facto, odpowiedzialni za wojnę gruzińsko-rosyjską w 2008 roku oraz konflikt na Ukrainie.
    Gdyby Zachód nie mieszał się w sprawy Europy Środkowo-Wschodniej po 1989 roku, nie byłoby tego wszystkiego co obserwujemy.
    Putin=Zachód Smierć Putinowi=Śmierć Zachodowi.

    • Dzierżyński Odpowiedz

      20 października 2017 w 12:20

      „jubus” Zapraszam do Rosji, tutaj kwitnie zachodnia cywilizacja, ludzie się bogacą, są wolni i śmiało patrzą w przyszłość. Zgniłej Europy tak nie lubią, że wolą wypoczywać w obozach na Syberii i praktycznie nie muszą za tą przyjemność płacić. Każdy marzy o nowej „Ładzie” której zachodnie samochody do pięt nie dorastają a w ogóle to rakiet mamy najwięcej (atomowych) i są najszybsze:)

      • jubus

        21 października 2017 w 09:57

        Kolega niech zacznie się uczyć polskiego, bo widzę, że nie potrafi czytać po polsku.
        Czy ja, gdzieś napisałem, że Rosja jest OK?
        Nie, napisałem wyraźnie, że Rosja to bandyci i Zachód to bandyci.

    • PolakAntyTroll Odpowiedz

      21 października 2017 w 20:03

      Nie, nie było by tego.
      Była by kacapska rzeczywistość.
      Przerabialiśmy ją przez pół wieku, po przegranej
      II WŚ, bo wygrana z Ruskimi zawsze jest przegraną. Wypisujesz banialuki. Gdyby nie Zachód,
      nigdy nie wyrwalibyśmy się z tego ruskiego g…na.
      Twoim zdaniem pewnie Bolek Pomorski
      wyrwał nas z pod okupacji Mordoru ? 🙂

  2. observer48 Odpowiedz

    20 października 2017 w 11:32

    Pućko znowu zaklina rzeczywistość.

    • observer48 Odpowiedz

      20 października 2017 w 12:20

      @jubus
      Za rozpad Jugosławii winę ponoszą w 100% Niemcy, które w odpowiedzi na utworzenie w latach 1989-1991 Hexagonale przez Włochy, Jugosławię, Austrię, Węgry, Czechosłowację i Polskę uderzyły w najsłabsze ogniwo tej organizacji i sponsorowały referenda niepodległościowe w Chorwacji i Słowenii w 1991 r. doprowadzając do rozpadu Jugosławii i wojny domowej na Bałkanach, ponieważ Hexagonale zagrażało interesom zjednoczonych Niemiec w posowieckiej przestrzeni politycznej. Hexagonale upadło, bo nie miało poparcia USA. Interwencja NATO w byłej Jugosławii w 1999 r., zresztą bardzo spóźniona i fatalna w skutkach, była tylko próbą wygaszenia konfliktu zainicjowanego przez Niemcy osiem lat wcześniej. Kacapy cały czas dozbrajali Serbię dolewając paliwa do i tak niekontrolowanego pożaru.

      Obecnie mamy analogiczną sytuację z Trójmorzem i Via Carpatią, ale tym razem USA czynnie popierają obie inicjatywy w nadziei na znalezienie rynków na swoją ropę naftową i skroplony gaz ziemny (LNG), które po wyparciu RoSSji i Niemiec z tej strefy (między Bałtykiem a Adriatykiem i Morzem Czarnym) może osiągnąć do $30 miliardów brutto rocznie wpływów z eksportu tych surowców, a to jest połowa budżetu zbrojeniowego kacapii. Trójmorze i Via Carpatia są również potężną bronią przeciwko banderyzmowi na Ukrainie, bo mogą zmarginalizować tak Ukrainę, jak wszystkie państwa w basenie Morza Czarnego, ponieważ bezpośrednio łączą Bałtyk z Adriatykiem i Morzem Egejskim.

      Osłabi to w pierwszej kolejności RoSSję, a następnie Niemcy, które są częścią duopolu gazowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Niemcy i RoSSja są obecnie najsłabsze od upadku i częściowej dekompozycji imperium sowieckiego w 1991 r., więc Inicjatywa Trzech Mórz i Via Carpatia mają pełne szanse powodzenia, szczególnie w świetle wyników niedzielnych wyborów w Austrii, która może wkrótce dołączyć tak do Grupy Wyszehradzkiej, jak do jedenastki Trójmorza. Sukces tych inicjatyw zredukuje do zera jakikolwiek kacapsko-szkopski duopol gazowy w tej strefie, osłabi obydwu drapieżców i najprawdopodobniej doprowadzi w ciągu następnej dekady do gospodarczego upadku oraz całkowitego rozpadu tego, co pozostało z sowieckiego imperium po 1991 r. Niemcy bez RoSSji zostaną szybko ustawione do pionu.

      • jubus

        21 października 2017 w 09:59

        To, że Niemcy stoją za rozpadem Jugosławii, ale i za utworzeniem tego potworka, to prawda.
        Ja sie jednak pytam wprost – kto bombardował Jugosławię w 1999 roku i kto stał za popieraniem Albańczyków? USA.
        Jednym słowem: USA=Niemcy=Rosja=Bandyci.

  3. pol Odpowiedz

    20 października 2017 w 12:44

    Trzeba powiedzieć jasno – Rosianie to zbrodniarze i mordercy i to oni chcą doprowadzić do nowej wojny światowej ! manipulacie jakie sa ich udziałem ( rodem z epoki ZSRR ) nie zwiodą żadnego normalnego człowieka , dlatego TRZEBA TWARDO POWIEDZIEC NIE ! DLA RUSKIEGO IMPERIALIZMU .

  4. pinio Odpowiedz

    20 października 2017 w 15:07

    Rosja, przestrzega traktaty dorzucając co jakiś czas parę bombek do obwodu kaliningradzkiego,albo buduje elektrowie atomowa na granicy z nieprzyjazdnym panistwem

  5. PolakAntyTroll Odpowiedz

    21 października 2017 w 19:56

    Śmiechu warte. Największy ze współczesnych żeźników, bandytów i morderców mówi, że nie dopuści do rzezi,
    a kto do tych rzezi się przyczynił : Gruzja, Ukraina, „odbicie” zakładników w teatrze moskiewskim, „odbicie” zakładników (dzieci) w szkole w Biesłanie ??? To tylko część „dorobku” Putlera.

  6. pinio Odpowiedz

    23 października 2017 w 14:12

    jak zawsze gołąbek pokoju

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *