Po raz kolejny będzie można zadać pytanie rosyjskiemu prezydentowi. Tylko niech ktoś nie myśli, że akurat jemu się uda i jego pytanie przejdzie.
Siódmego czerwca rozpoczyna się gorąca linia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak zwykle prezydent pochyli się z troską nad problemami obywateli, kraju i świata. Padną pytania dotyczące spraw społecznych i politycznych, poznamy odpowiedzi na tematy gospodarcze i w sprawach polityki międzynarodowej.
Pytania są zbierane od 27 maja 2018. Zadać je można dzwoniąc lub pisząc SMS bądź MMS. Można także skorzystać ze strony internetowej programu „Gorąca linia z Włodzimierzem Putinem”. Internauci mający konta na portalach społecznościowych takich jak „Odnoklassniki” (czyli rosyjska wersja „Naszej Klasy”) lub „WKontakcie” (Facebook a la russe) również mają taką możliwość. Nie zapomniano o użytkownikach Instagrama, na którym także rozkręcono akcję zachęcając do zadawania pytań. Gdyby komuś przyszła ochota poruszyć jakiś ważny temat, a przebywa za granicą, na przykład w Polsce, niech spróbuje szczęścia, wykręcając numer +74995504040 lub +74955394040. Opłaty wedle cennika operatora.
Według oszacowań TASS organizatorzy linii w dniu 3 czerwca odnotowali około 770 tysięcy pytań.
Jednym słowem, jeśli ktoś nie zada pytania, nie będzie się mógł wykręcić niewiedzą.
Według zapowiedzi rzecznika prasowego Putina, prezydent będzie na bieżąco kontaktował się z gubernatorami i przedstawicielami samorządów w sprawach zgłaszanych przez Rosjan. W związku z tym kremlowska administracja napomniała urzędników, by oglądali telewizję, nie opuszczali miejsca prac i zrezygnowali z urlopów w czasie transmisji programu.
Niebawem się przekonamy na ile to rzeczywiście będą pytania, które interesują obywateli Rosji. Jedno już padło i publikujemy je w naszym serwisie w artykule „Rosjanie na kolanach apelują do sumienia swojego prezydenta”. Tak więc czekamy, Panie Prezydencie.
Adam Bukowski

Dodaj swój komentarz