
Andrzej Poczobut i John Cole. Fot: Kolaż Kresy24.pl/Sb.by/belta.by
Specjalny wysłannik Białego Domu John Cole przybędzie do Mińska w przyszłym tygodniu.
18 marca Cole najpierw przyjedzie do Wilna, a następnie uda się do Mińska, pisze dobrze poinformowany litewski portal Delfi.
Przypomnijmy, że po przybyciu Johna Cole’a do Mińska dwukrotnie – 11 września i 13 grudnia – zwalniano duże grupy białoruskich więźniów politycznych.
W ostatniej, 123- osobowej grupie znalazł się szef i założyciel Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki oraz jego współpracownik Uładzimir Łabkowicz. Wśród tych którzy zostali wywiezieni z Białorusi są Maria Kolesnikowa – symbol protestów na Białorusi z 2020 roku, Wiktor Babaryka — kandydat na prezydenta.
Wolności jednak wciąż nie odzyskał – na co liczyliśmy – nasz rodak, Andrzej Poczobut. Czy tym razem reżim go wypuści? Wydawać by się mogło, że to oczywiste, skoro Polska poszła na tak duże ustępstwa, otwierając wszystkie przejścia graniczne z Białorusią (zamknięte przez poprzedni rząd w reakcji na kryzys migracyjny i surowy wyrok dla Poczobuta).
Za dwa tygodnie minie 5 lat odkąd Poczobut został uwięziony. Miejmy nadzieję, że tym razem misja Johna Cole’a do Mińska zakończy się jego uwolnieniem. I nie tylko jego.
Według Centrum Praw Człowieka „Wiasna” w białoruskich więzieniach przebywa co najmniej 1139 więźniów politycznych.
wa/delfi.lt









1 komentarz
TakToWidzę
10 marca 2026 o 10:47Wystarczy spytać grubasa z białorusi czy chce podróż przed trybunał z kolegami za darmo a może nawet z przemytniczą rodzinną sitwą? Zmięknie jak każdy rusek który nakradł tyle że boi się że jego okradną inne ruskie.