Państwa Grupy Wyszehradzkiej oraz inne kraje od Bałtyku po Adriatyk mogą stworzyć przeciwwagę dla obecnego kierownictwa UE

12 stycznia 2017

Istnieją poważne oznaki powstawania przeciwwagi dla Brukseli w Europie Środkowo-Wschodniej – ocenił prezes PiS Jarosław w wywiadzie dla węgierskiego tygodnika „Heti Valasz”.

– W Europie Środkowo-Wschodniej powstały rozmaite kompleksowe projekty. Na przykład stworzenia wspólnego bezpieczeństwa energetycznego, które rozciągałoby się na region ograniczony Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem. Mogę też wspomnieć o już urzeczywistnionej chińskiej inicjatywie nazywanej 16+1, czyli porozumieniu o współpracy między Pekinem i państwami Europy Środkowo-Wschodniej — powiedział Jarosław Kaczyński.


Jak ocenił, wszystko to już stwarza pewną przeciwwagę dla „dążeń w Europie ukierunkowanych na pełną hegemonię”.

– Gdybyśmy zmierzali do tak szerokiej współpracy jak wyszehradzka, naturalnie pojawiłyby się problemy. Ale tu chodziłoby tylko o jedną wspólną sprawę: bezpiecznego zaopatrzenia w energię, w tym o import gazu i ropy, który poszerzyłby krąg państw eksportujących. Chodzi również o wzajemne powiązanie już istniejących systemów gazociągów i ropociągów — powiedział prezes PiS pytany, czy wysuwana przez prezydenta Andrzeja Dudę inicjatywa współpracy Międzymorza nie spowoduje „rozwodnienia” ścisłej współpracy Grupy Wyszehradzkiej.


Jak dodał, do krajów sprzedających gaz i ropę dołączą także , gdyż prezydent elekt Donald Trump chce udzielić zgody na eksport tych surowców.

– Bardzo chętnie zinstytucjonalizowalibyśmy V4, takie rozwiązanie byłoby dla Polski korzystne, ale do tego jest potrzeba zgodna wola wszystkich państw członkowskich. Wydaje mi się, że również skłaniają się ku instytucjonalizacji, ale nie jestem przekonany, czy tego samego chcieliby partnerzy słowaccy i czescy – odpowiedział Jarosław Kaczyński na pytanie o perspektywy instytucjonalizacji Grupy Wyszehradzkiej.

Dodał, że ostatnie posiedzenie Rady UE napawało optymizmem, gdyż premier Czech Bohuslav Sobotka wykazał się lojalnością wobec polskiego i węgierskiego stanowiska w sprawie emisji dwutlenku węgla.

– Z pewnością należy omówić możliwość instytucjonalizacji ze słowackim premierem Robertem Fico — ocenił Kaczyński, zwracając uwagę, że 31 grudnia skończyła się słowacka prezydencja w UE.

Lider rządzącej partii zadeklarował też, że Polska uczyni wszystko, by zapobiec forsowanemu przez Brukselę przymusowemu osiedlaniu imigrantów. Na pytanie, czy to właśnie byłby pierwszy większy krok na drodze do przeobrażania się regionu w podmiot polityczny stwierdził, że „jeśli w sprawie migracji odniesie sukces, byłby to nie tylko istotny dla nas krok w wyrażaniu się regionu jako samodzielnego podmiotu politycznego, ale też można by to było uznać za sukces z punktu widzenia całej Europy”.

Kaczyńskiego pytano również o to, czy różnica w nastawieniu Polski i Węgier do Rosji może podkopać współpracę w ramach osi Warszawa-Budapeszt.

– Nie uważamy tego za problem w poprawiających się kontaktach węgiersko-polskich. Utrzymywanie dobrych relacji z Rosją samo w sobie nie jest rzeczą godną potępienia. Inna sprawa, że sytuacja geostrategiczna Polski, biorąc pod uwagę także jej historyczne doświadczenia, różni się od sytuacji Węgier — oświadczył.

Zaznaczył, że w stosunkach dwustronnych najważniejsza jest lojalność, a „Węgrzy są solidarni ze swymi sojusznikami, gdy trzeba”. Jako przykład podał zagłosowanie przez premiera Węgier Viktora Orbana za przedłużeniem sankcji wobec Rosji oraz poparcie przezeń Polski w kwestii emisji dwutlenku węgla.

Ocenił przy tym, że potrzebne są decyzje, które umocniłyby współpracę polsko-węgierską w ramach V4, jak na przykład uruchomiony właśnie program radiowy poświęcony Grupie Wyszehradzkiej.

– Potrzebne byłoby również powstanie przedsiębiorstw mających istotne wpływy w Europie. To ważne, by stworzono zintegrowaną infrastrukturę, na przykład zbudowano autostradę wschód-południe. Wspólna infrastruktura jest warunkiem powstania silnej wspólnoty gospodarczej w Europie Środkowej — ocenił.

Kresy24.pl/PAP (materiał Polskiej Agencji Prasowej opublikowaliśmy za portalem wPolityce.pl)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

15 odpowiedzi Państwa Grupy Wyszehradzkiej oraz inne kraje od Bałtyku po Adriatyk mogą stworzyć przeciwwagę dla obecnego kierownictwa UE

  1. SyøTroll Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 14:44

    Przeciwwaga o charakterze gospodarczym jest możliwa, ale sądzę, że poza, grupą „V4+Osterech” nic z tego nie wyjdzie.

    • observer48 Odpowiedz

      13 stycznia 2017 w 06:12

      Słowenia, Rumunia, Chorwacja i właśnie przyjmowana do NATO Czarnogóra, a także Macedonia też są zainteresowane.

      • SyøTroll

        13 stycznia 2017 w 09:11

        Macedonia jest raczej zainteresowana współpracą z NATO, Czarnogóra wybrała członkostwo, przeciw własnej serbskiej mniejszości.
        Panie observer48, ja nie jestem przeciwnikiem współpracy z NATO, tylko członkostwa w NATO, w jego obecnej formie tj NATO podporządkowanemu amerykańskiej polityce.

      • observer48

        15 stycznia 2017 w 07:19

        @SyøTroll
        Jak to się elegancko po angielsku mówi, „who pays the piper, calls the tune”. USA wnoszą do NATO lwią część pieniędzy, żołnierzy, sprzętu i logistyki, więc mają decydujący wpływ na politykę tej organizacji. USA również praktycznie utrzymuje ONZ i mam nadzieję, że Trump wyegzekwuje od kacapii składki, z którymi zalega jeszcze od czasów sowieckich, albo przepędzi z Nowego Jorku z powrotem do kacapii kacapskich darmozjadów i szpiegów udających dyplomatów

  2. jejcio Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 15:17

    Co za brednie! Ale wiadomo że nikt nie przekona naczelnika że białe jest białe… 🙂

  3. observer48 Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 16:41

    Od czegoś trzeba zacząć. Bardz0 dobra inicjatywa. Wzrastająca agresywność RoSSji i Brukseli przyspieszą integrację. Wspólny mianownik już jest.

  4. andy Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 16:55

    Odśrodkowi rozsadzacze!!

  5. miki Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 16:56

    Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu większość komentatorów geopolityki wieszczyło schyłek V4 🙂 mówili, że państwa te nie mają sobie nic a nic do zaoferowania i mają zupełnie rozbieżne interesy……… potem zaczął się marsz na Europę i nagle okazało się ,że gdyby nie V4 mielibyśmy my też problem. Tylko wspólnie moglismy się temu przeciwstawić. Kraje naszego regionu Europy Śr-Wsch są jak grupa studentów ,która w ostatniej chwili wskoczyła do pociągu Europa na którym miała się odbyć niezła impreza. Gonili za tym pociągiem aby nie odjechał, łapiąc się jego żałowali że stało się to tak późno ale kij ma zawsze dwa końce. Dzięki temu że się bardzo spóźnili na trzeźwo widzą koniec imprezy-zażygane luksusowe przedziały , czołgających się po podłodze naćpanych studentów, pełno pasażerów na gapę którzy zajadają się opłaconymi przez nich frykasami i nie dającą sobie z tym rady obsługę owego pociągu. Smród taki że wytrzymać nie można, towarzystwo takie ,że chciałoby się wyskoczyć jednak nie da rady bo pociąg szybko jedzie. Wpadli jednak na pomysł aby zająć kilka wagonów i je odseparować od reszty składu. A co mógłby zrobić jeden samotny student w takim wypadku? nic ,bo zostałby spacyfikowany…….

    • observer48 Odpowiedz

      12 stycznia 2017 w 19:40

      @miki
      Gratuluję talentu literackiego, a do tego cały komentarz to szczera prawda. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  6. JURIJ RUSKI BANDYTA Odpowiedz

    13 stycznia 2017 w 16:12

    INTERES NATO I GRUPY WYSZECHRADZKIEJ NIE KOLIDUJE, NATOMIAST ŚWIADOMOŚĆ SYFU ZACHODNIEJ KOMUNY HOJNIE SPONSOROWANEJ PRZEZ KREMLOWSKĄ JASKINIĘ ZBÓJÓW, JESZCZE NIGDY NIE BYŁA NA TAK WYSOKIM POZIOMIE… I ROŚNIE – TUTAJ WIĘC JEST SILNIE ZBIEŻNY A TO OZNACZA ZGNICIE I ALFONSA I PROSTYTUTY… })

  7. Victor Odpowiedz

    13 stycznia 2017 w 21:20

    Rozumiem z tego, że Naczelnikowi Państwa bardziej zależy na wspólnikach do walki z Europą niż Rosją. Bo przecież mu nic nie przeszkadza pełne uzależnienie Węgier (Czech i Słowacji zresztą też) od rosyjskich dostaw surowców. I cieszy się, że premier Czech poparł jeden raz polskie stanowisko z Brukseli. To, że czeskiego prezydenta najłatwiej spotkać w rosyjskiej ambasadzie lub na defiladzie w Moskwie nie stanowi dla Naczelnika problemu. Cieszy się z audycji radiowych o G4, ale podpisywanie kolejnych kontraktów w Moskwie przez „wspólników” z tej Grupy pomija milczeniem, Ale już ta wstrętna UE….

  8. józef III Odpowiedz

    14 stycznia 2017 w 18:14

    Naczelnik ma rację …

  9. Piotr Odpowiedz

    15 stycznia 2017 w 23:51

    W 2017 roku dojdzie do podziału UE. Od dawna państwa założycielskie dążą do powstania Federacji Europejskiej. Polska i tzw Grupa Wyszehradzka, która istnieje tylko w polskiej strategii geopolitycznej w regionie będzie częścią UE jako Europa Ojczyzn. Le Pen, Ruch 5 Gwiazd Beppe Grillo , Partia Wolności Geerta Wildersa, Hoffer (dostał aż 48 % w wyborach prezydenckich), AfD i NPD zepchną Zachód do zgody z Rosją. Będzie temu sprzyjał na początku Trump. Podzielona UE będzie zupełnie na nowo się finansowała (koniec z dotacjami dla rolników i wsparciem dla Polski i Węgier). Procesowi niekorzystnemu dla Polski będzie sprzyjał islamista Erdogan i komunista Tsipras oraz Podemos Pablo Iglesiasa – dla nich rewolucja konserwatywna w Polsce i na Węgrzech to zwykły faszyzm. Polskiego kursu przeciwko Berlinowi i Brukseli nie popierają: Litwa, Czechy i Słowacja. Estonia i Łotwa liczą albo na NATO albo na porozumienie z Putinem. Litwa też zresztą podlega skutecznej propagandzie kremla. Litwa. Łotwa i Estonia w obliczu egoizmów narodowych dogaduje się wzorem Finlandii z Rosją w zmian uznania granic i demokracji. Polska jest państwem frontowym NATO. Gdy Trump pod wpływem Chin, Turcji oraz wydarzeń w Korei Płn uderzy w Rosję Polska staje się 100% uczestnikiem wojny z użyciem broni nuklearnej, ale prawdopodobnie zwycięskiej (zmienią się granice Polski, państw europejskich i demograficznie Polska będzie multi kulti jak dawniej ).

  10. Spisek Odpowiedz

    13 marca 2017 w 16:19

    Może Polska powinna przyłączyć się do Rumunii, która potrafi zadbać o szybki rozwój gospodarki i w ciągu 5 lat dogoni w pkb na łeb Polskę, w 10 lat Czechy a w 30 Francję i Niemcy?
    Skoro polscy politycy tego nie potrafią to niech poproszą Rumunię o przewodzenie w regionie?
    Może to jest rozwiązanie: liderem i przywódcą w regionie jest to państwo, które w ostatnim roku uzyskało najwyższy wzrost PKB? I skończyłyby się marzenia pisowców o lokalnej mocarstwowości.

    • józef III Odpowiedz

      1 kwietnia 2017 w 21:19

      Rumunia jest prawosławna oraz skłócona z Węgrami : nie pasuje !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *