
Donald Trump, 2024 rok. Fot. Gage Skidmore (Wikipedia), CC BY-SA 2.0
Donald Trump podczas dorocznego orędzia o stanie państwa odniósł się do trwającej wojny między Rosją a Ukrainą. Amerykański prezydent zapewnił, że Stany Zjednoczone dokładają wszelkich starań, by położyć kres krwawemu konfliktowi.
Trump pochwalił się, że w trakcie swojej kariery politycznej doprowadził do zakończenia ośmiu wojen. Teraz – jak zapowiedział – czas na dziewiątą.
Ciężko pracujemy, by zakończyć tę wojnę, rzeź i zabijanie między Rosją a Ukrainą, gdzie każdego miesiąca ginie 25 tysięcy żołnierzy – oświadczył prezydent USA.
Przy okazji nie omieszkał zasugerować, że do konfliktu w ogóle by nie doszło, gdyby to on sprawował władzę od początku. Jego zdaniem sama jego obecność w Białym Domu byłaby wystarczającym czynnikiem odstraszającym. Trump zakończył temat krótką, ale wyraźną deklaracją: jako prezydent będzie dążył do pokoju wszędzie tam, gdzie to możliwe.
swi/ukrinform.net










5 komentarzy
rosja zdycha
25 lutego 2026 o 08:33gada jedno a poza kamerami robi co innego
co za czlowiek
Adrian
25 lutego 2026 o 08:42No tak zakończy wojnę z Iranem, może nawet dwie. A na serio to Trump wysyłał Javeliny i nakładał sankcje na NS jak dzisiejsi krzykacze kupowali węglowodory i ściskali się z Putinem a Żeleński rozminowywal mosty z Krymu.
Wykrywacz ruskich fejków
25 lutego 2026 o 09:39Żeleński nie rozminowywał mostów z Krymu.
xxx
25 lutego 2026 o 09:44Niezła kreatura.
RUSOWSTRĘT
25 lutego 2026 o 10:55Trzeba mu przyznać, że nałożył w październiku 2025 super sankcje na Rosnieft i Łukoil i te firmy nieco zdychają.