• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl – Wschodnia Gazeta Codzienna
  • 19 maj 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
    • Archiwum Gazety Polak Mały
Kresy24.pl - Wschodnia Gazeta Codzienna
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

O deportacji z Baranowicz w 1951 roku. Wspomnienia świadka (FOTO)

16 lut 2015

Nawet po wojnie, władza sowiecka nie zaprzestała represji wobec własnych obywateli. Aresztowania i wywózki trwały aż do śmierci Stalina. Ich ofiarami byli nie tylko konfidenci nazistów. W głąb Związku Radzieckiego zostało deportowanych, albo trafiło na długie lata do więzień wiele niewinnych osób.

Na przykład w 1951 roku, w ciągu jednej nocy z całej tzw. Zachodniej Białorusi i Ukrainy deportowane zostały rodziny weteranów polskiej Armii Andersa, która walczyła po stonie aliantów i brała udział w krwawym szturmie na klasztor Monte Cassino we Włoszech.

Po zakończeniu wojny, wielu z tych, którzy walczyli w polskim wojsku wróciło do swoich domów, które znalazły się w granicach sowieckiej Białorusi, zostali uznani za uczestników II wojny światowej. W ciągu jednej nocy – 1 kwietnia, 4 520 były „andersowców” zostało aresztowanych, ich własność skonfiskowano, a rodziny wywieziono do Kazachstanu i na Syberię.

Michał Borysiewicz, mieszkaniec Baranowiczach był świadkiem jednej z akcji deportacyjnych, która miała miejsce w 1951 roku. W 1998 roku, na krótko przed śmiercią podzielił się swoimi wspomnieniami. Opowiadał, że ludzie byli wywożeni też latem, więc może chodziło o inną deportację, nie mniej okrutną dla zwykłych ludzi. Wielu z tych nieszczęśników nie przetrwało transportu do odległych krain. A niektórzy nigdy nie wrócił do domu …

 

 

 

„W 1950 roku dostałem pracę w Baranowiczach, na składzie węgla, koło lokomotywowni. To był magazyn rezerw państwowych. Tajemnica. Wzięli mnie tam na dowódcę oddziału uzbrojonych strażników. Ja sam nie ochraniałem, miałem podwładnych. W duszy, to nawet trochę dumny z tego byłem.

Skład usytuowany był w pobliżu wołkowyskiej rampy, która ciągnęła się aż do bramy baranowickiego więzienia.

W lecie 1951 roku na wołkowyskiej rampie pojawiło się 15-16 wagonów bydlęcych. Skład natychmiast otoczył kordon „krasnopogonnikow” z psami, uzbrojonych w karabiny maszynowe. To był 70 metrów od miejsca, w którym pracowałem, widziałem wszystko doskonale.

Natychmiast po otoczeniu wagonów zaczęły podjeżdżać samochody ZiS-5 z Pierwszych Tretjaków. W każdym samochodzie było około 40 osób, w tym osoby niepełnosprawne, bez rąk i nóg – siedzieli jeden na drugim, niektórzy mieli jakieś kufry, plecaki. Wielu w brudnym chłopskim ubraniu. Upał był straszny. Trzymali się wszyscy najlepiej, jak się dało …

Wtedy był obwód baranowicki. Ludzi prawdopodobnie zwozili z całej okolicy! Ile psów sprowadzili, ilu strażników z karabinami! Ludzi na placu więziennym rozładowywali, a potem do wagonów… Wyobraź sobie 15 wagonów wypełnić? Ile samochodów musiało podjeżdżać?!

Natychmiast pojawiła się plotka, że to „wrogowie narodu”. Cały dzień zwozili i zwozili…

Już mieszkańcy miasta zaczęli się zbierać, krewni deportowanych ze wsi zdążyli przyjechać. A wojsko woziło i woziło, już na terenie więzienia miejsca wolnego nie było dla nich.

Samochody zatrzymywały się już później bezpośrednio obok wagonu towarowego, i upychali tych ludzi, a kto się sprzeciwiał – od razu dostawał kolbą w plecy. Ale ludzie musieli się jakoś załatwiać. Pod wagonami byli i mężczyźni i kobiety, nie wstydzili się. A obok gapie stali, rodziny z dziećmi towarzyszyły im. Niektórzy chłopcy 10-12 letni próbowali dotrzeć do wagonów, szukali rodziców, ale ich kolbami odganiali.

Następnego dnia wagony ciągle ładowano. To był straszny widok – wagony bydlęce wypchane po brzegi ludźmi.

Wydaje mi się, że to radziecka władza mściła się w taki sposób „zachodnikach”. To był zemsta za to, że żyli w Polsce, albo „pod Niemcem” w czasie wojny.  Tych Polaków, „zachodników” bolszewicy z jakiegoś powodu bali się jak ognia. Nie wiem dlaczego. Ale dlatego też, nasza ludność popadł w niełaskę …”.

 

Wspomnienia pana Borysiewicza spisał Rusłan Rewiako

Kresy24.pl/intex-press.by

 

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

Default ThumbnailPoczątek procesu budowania białoruskiej państwowości Default ThumbnailO losie dziedzictwa polskiego na Białorusi raz jeszcze Default Thumbnail“Pierwsi Sowieci”
  • Tagi
  • Anders
  • bolszewicy
  • Stalin
  • Wołkowysk
  • wywózki na Sybir

7 komentarzy

  1. Jolanta
    8 lutego 2021 o 17:29 Odpowiedz

    Mój dziadek Julian Koniuszewski był jeńcem w Ostaszkowie, później zaciągnął się do Armii Andersa, walczył pod Monte Casino. Bezpośrednio po wojnie zamieszkał w Londynie ale bardzo tęsknił za swoją rodziną. W 1948 roku Stalin zaczął nawoływać do powrotu żołnierzy – “Andersowców”, uznając ich zasługi wojenne, obiecał, że nie będzie dla nich żadnych restrykcji ze strony sowieckiej. Zachęcał do łączenia się rodzin, powrotu mężów , synów i ojców. Dziadek odkładał każdego funta z pracy i żołdu aby wrócić do rodziny pozostawionej na byłych polskich terenach Białorusi. Nie spodziewał się, że Stalin zwabił go i jemu podobnych, w rezultacie urządził im piekło. Dziadek wrócił pod koniec 1948 roku do rodzinnej wioski, gdzie czekała na niego żona Leokadia z dwójką dzieci: Zofią i Alfredem. Po dziewięciu miesiącach urodziła im się druga córka Jadzia. A w pierwszy dzień ferii wiosennych 1 kwietnia, o drugiej w nocy obudzili ich uzbrojeni żołnierze radzieccy waląc kolbami karabinów do drzwi. Odczytali im nakaz “przesiedlenia”- jak to nazwali i konfiskatę mienia. Kazali im się spakować w ciągu dwóch godzin, mogli zabrać tylko tyle ile uniosą w rękach. Byli przekonani, że wywiozą ich do lasu, a tam rozstrzelają i zakopią. Nie mogli też wiele unieść, Julian z poważną chorobą serca zemdlał na wieść o zesłaniu, Leokadia w ósmym miesiącu ciąży z półtoraroczną Jadzią na ręku i czternastoletnia Zofia-moja mama, i Alfred rok od niej młodszy. Dziadek przeżył obóz jeniecki, potem tułał się po świecie z wybiedzoną i zdziesiątkowaną chorobami, Armią Andersa. Przeżył wojnę walcząc za ojczyznę. Przeżył miesięczną drogę na Syberię w wagonach bydlęcych w zimnie i głodzie ale zmarł na Syberii na zawał serca. Alfred zginął w wypadku przy wyrębie tajgi. Babcia Leokadia przeżyła Syberię z córkami (na Syberii 9 maja 1951roku urodziła się jeszcze Alinka), wróciła dopiero w 1957 roku na własny koszt i zaproszenie od brata Stanisława, który po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechał z rodziną do Polski i zamieszkał na Dolnym Śląsku. Mama- Zofia dwa lata zabiegała o to zaproszenie i pozwolenie na powrót do Polski. Dlatego całe życie była wdzięczna wujkowi i cioci za zaproszenie, które im przysłali. Dzięki nim dostali bilety na nowe życie w Polsce. Inaczej nigdy by się stamtąd nie wydostali.

    1. Jolanta
      19 lutego 2021 o 12:38 Odpowiedz

      Chciałabym poprawić rok powrotu dziadka, Juliana Koniuszewskiego, na Kresy Wschodnie, był to 1947 , a nie jak napisałam 1948r.

  2. Dolny Ślązak zza Buga.
    16 lutego 2015 o 21:37 Odpowiedz

    Fotografii z wywózki “andersowców”z 1 kwietnia 1951 roku się nie znajdzie.
    Nkawudziści przyszli w nocy o drugiej, trzeciej i kazali zbierać podręczny bagaż.
    Obejście wywożonych i sąsiednie obstawiali uzbrojeni “aktywiści” “komsomołu” znający teren i “wroga sowietskiej własti”, a pochodzący z tej samej wsi. Szykowanie do “drogi” trwało kwadrans, pół godziny. Nikt z sąsiadów nie “wiedział” co się dzieje… Rodzinę wywożonych załadowano na ciężarówkę, która niestety odmówiła posłuszeństwa i “rozkraczyła” się przed “sielsawietem” w centrum wsi. Organizowanie zastępczego transportu trwało długo, tak długo że ludzie zaczęli iść do pracy w “kołchozie”(godzina 5-6?) i zobaczyli co się dzieje; rodzinę “pod konwojem” na ciężarówce. Zorganizowanie zastępczego transportu trwało do chwili aż pojawiły się na szosie ciężarówki z wywożonymi mieszkańcami innych miejscowości. Ludzie ci znali się wracali z Anglii do domu razem, razem przechodzili “kwarantannę” po przekroczeniu granicy ZSRR. Ciężarówki zatrzymały się na najbliższej w “rejonie”/powiecie stacji kolejowej. W tym przypadku była to miejscowość Orańczyce. Na torach stał już skład towarowy otoczony “nkawudzistami” do którego ładowano przybywających. Wagony wyposażone w kominki – dla znających się na rzeczy “andresowców” wiadomy znak, że pojadą długo, daleko, gdzie będzie jeszcze zimno….

    Żyją jeszcze ludzie, których wywieziono tego dnia z Województwa Poleskiego na Syberię. Moja Mama urodzona w 1931 roku miała tą przyjemność i spędziła 5 lat w urokliwym zakątku “irkuckiej obłasti”.
    Wracając do tych czasów w swoich opowieściach, przyznaje że na zesłaniu traktowano ich już inaczej jak wywożonych w latach czterdziestych, chociaż zdarzały się ekscesy.
    Podczas “transportu” toaleta pod “sztykiem” to była jednak “nkawudowska norma”.

    Osobiście zastanawiam się dlaczego tych ludzi – weteranów z 2korpusu wywieziono dopiero w 1951 roku.
    W Korei toczyła się wojna, która mogła stać się zarzewiem kolejnego światowego konfliktu. Może tych ludzi chory system uważał za V kolumnę “imperialistów”?
    Któż może wiedzieć co lęgło się w ów czas w łbach psychopatów z Kremla?…

    Pozdrawiam.

    1. józef III
      17 lutego 2015 o 11:09 Odpowiedz

      … ponieważ do tego czasu trwała intensywna propaganda (w tym listy od rodzin pisane pod przymusem)celem ściągnięcia tych ludzi “do domu” – wielu dało się na to nabrać i wróciło. Wielu autentycznie tęskniło do rodzin i Kraju. Po 1951 r. uznano, że więcej nie “ściągną” i przystąpili do wywózek. Nieliczna grupa po 1956 ewakuowała się do PRL. Są dokładne dane, w tym wartościowa publikacja / artykuł jaki się ukazał niezależnym piśmiennictwie białoruskim.

  3. józef III
    16 lutego 2015 o 17:44 Odpowiedz

    to są w większości zdjęcia ekspatriacyjne Polaków z Kresów do powojennej Polski z jednym wyjątkiem : foto z ludźmi dobrze ubranymi i z widocznymi białymi opaskami na rękawie to zdjęcie Niemców opuszczających tereny nowej Polski zachodniej i wydalanymi do powojennych Niemiec.
    PS. “Zachodnia Bialoruś” to wymysł sowiecki

  4. ltp
    16 lutego 2015 o 16:15 Odpowiedz

    Ot ruSSkij mir

    1. józef III
      16 lutego 2015 o 17:46 Odpowiedz

      nie russkij a sowietskij

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Andrzej Poczobut uwolniony!

Andrzej Poczobut uwolniony!

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja