McCain jest chyba jednym z najbardziej doinformowanych ludzi z administracji Stanów Zjednoczonych nt. sytuacji w Polsce, w regionie europejskim. Wyraźnie dał sygnał, że Polska musi być być przygotowywana na wywieranie presji na nasz kraj. To wynikało z konkluzji, w której mówił o tym, jak zachowuje się Rosja — stwierdził w programie „Minęła dwudziesta” minister w kancelarii prezydenta RP Andrzej Dera.
– Nie od dzisiaj są rzeczy, które budzą niepokój, dlatego bardzo cieszy wyraźne stanowisko USA, które powiedziały: „NIE” – dla aneksji Krymu przez Rosję. To wyraźny sygnał dla tych środowisk, które twierdziły, że dojdzie do jakiegoś zbliżenia. USA pokazały, że przestrzeganie prawa międzynarodowego jest dla nich pryncypium – podkreślił.
Polska może być poddawana różnym presjom i to ostrzeżenie od bardzo ważnego polityka USA — dodał.
Andrzej Dera zwrócił uwagę na charakter działań Moskwy.
– Rosjanie planują bardzo duże manewry an terenie Białorusi, próbują wpływać na sytuację w sąsiednich krajach. Ta sytuacja nie jest sytuacją stabilną. Ktoś próbuje rozgrywać relacje polsko-ukraińskie. Już dzisiaj widzimy, że to nie jest tak, że wszystko jest uporządkowane. Są siły, które będą starały się wprowadzać pewną destabilizację — powiedział. – Zależy nam na tym, żeby Ukraina była bezpieczna i suwerenna. Relacje polsko-ukraińskie są kluczowe, a na przeszkodzie może stanąć historia. (…) Rosjanie wyraźnie rozgrywają ten temat. Choć nie mają wpływu na ukraińskich nacjonalistów, to próbują to rozgrywać. (…) Podsycanie napięć sprawia, że to się rozszerza, a nie zmniejsza — dodał prezydencki minister Andrzej Dera.
Kresy24.pl
