
Zdjęcie ilustracyjne. Fot: Bojan Milic/ PEXELS.COM
Europejscy przywódcy analizują możliwość stworzenia 40-kilometrowej strefy buforowej między wojskami ukraińskimi i rosyjskimi jako elementu potencjalnego porozumienia pokojowego – poinformowało Politico, powołując się na pięciu dyplomatów UE. Propozycja jest jedną z kilku rozważanych w kontekście powojennego uregulowania.
Nie ma jednak zgody co do głębokości strefy, a także wątpliwe jest, czy Kijów zaakceptowałby taki plan, mogący oznaczać ustępstwa terytorialne. Stany Zjednoczone pozostają poza dyskusją, a prezydent Donald Trump już wcześniej wykluczył udział amerykańskich wojsk.
Dyplomaci odrzucają porównania do granicy koreańskiej, wskazując raczej na podział Niemiec w okresie zimnej wojny. Nadal otwarta pozostaje kwestia liczebności sił – szacunki wahają się od 4 do 60 tys. żołnierzy. Rozważane wojska pełniłyby podwójną rolę: patrolowanie oraz szkolenie armii ukraińskiej.
Według źródeł, Francja i Wielka Brytania mogłyby stanowić trzon kontyngentu, zachęcając sojuszników do wsparcia.
FT informował wcześniej, że zachodni partnerzy Ukrainy przygotowali wstępny plan zakładający utworzenie strefy zdemilitaryzowanej, która prawdopodobnie byłaby patrolowana przez neutralne wojska pokojowe z państwa trzeciego.
Tymczasem Rosja odrzuciła pomysł obecności wojsk europejskich na Ukrainie oraz wojsk któregokolwiek z państw NATO, co przeczy zapewnieniom prezydenta USA Donalda Trumpa, że Putin zgodziłby się na ich obecność w ramach porozumienia pokojowego.
ba za politico.eu
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!