
Aleksander Łukaszenka. Fot. president.gov.by
Aleksander Łukaszenka uważa, że w obliczu pogarszających się stosunków między UE i USA, Unia Europejska musi rozpocząć współpracę ze Wschodem. Jego zdaniem, szczęście Europy leży „we wspólnym domu z Białorusią i Rosją”.
„Z pewnością nie cieszymy się, że Europa ma więcej problemów niż my (mówimy o obfitych opadach śniegu i mrozie – wyjaśnia Biełta). I że nie będą nigdzie kupować gazu ze Wschodu. I nie tylko z półkuli zachodniej, gdzie jest on pięć razy droższy niż Rosja. Nie jesteśmy zadowoleni. Ale, szczerze mówiąc, cieszę się, że Europa w końcu zrozumiała, na czym polega jej szczęście. Na długo przed pojawieniem się jakichkolwiek problemów, publicznie powiedziałem, że miejsce Europy jest u nas, u Rosji. To jest nasz dom, tu powinniśmy szukać szczęścia” – powiedział.
Odwołał się też do wypowiedzi niemieckiego kanclerza Friedricha Merza jako dowodu na rosnącą chęć prowadzenia przez UE bardziej niezależnej polityki wobec USA.
„Oni [wtedy] nie rozumieli. A kiedy zrozumieli, nie mieli odwagi ani siły, żeby to wdrożyć. Dziś Merz [kanclerz Niemiec] już oświadczył, że musimy realizować własną politykę, a jeśli Amerykanie nałożą cła, są gotowi odpowiedzieć wysokimi cłami” – powiedział Łukaszenka.
„Może Europa w końcu zrozumiała, że musi być przedmiotem stosunków międzynarodowych. Może. Nie daj Boże. Nie chcę konfrontacji z Amerykanami. Ale Unia Europejska to potężna, technologiczna unia. No cóż, niech będzie godna miana Unii Europejskiej, mieszkają tu mądrzy ludzie. Ogromna liczba ludzi. Współpracujmy, bo patrzymy na siebie krzywo” – powiedział Łukaszenka.
Jednocześnie zapewniał, że nie chce konfrontacji z Ameryką i apelował o współpracę, przedstawiając Białoruś jako „most” między Wschodem a Zachodem, podkreślając przy tym nierozerwalny sojusz obronny Mińska i Moskwy.
„Nie chcemy być jakąś linią podziału, chcemy być mostem między Wschodem a Zachodem, jak zawsze. Tylko my [Białoruś i Rosja] nie musimy być podzieleni. Już teraz trudno nas podzielić. Jeśli chodzi o obronność, my i Rosja stanowimy tu jeden byt i patrzenie na nas osobno – na Białoruś, osobno na Rosję – nie ma sensu”.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!