
Marcin Przydacz na konferencji. Fot: .prezydent.pl/ Sławek Przerwa
Pałac prezydencki nie widzi powodów, by łagodzić sankcje wobec reżimu w Mińsku. Minister Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, apeluje zarazem o większe zaangażowanie europejskiej dyplomacji w uwalnianie białoruskich więźniów politycznych.
Władze Białorusi uwalniają więźniów politycznych, a potem znów wsadzają ludzi za kraty. W ten sposób Aleksander Łukaszenka utrzymuje kartę przetargową w rozmowach z Zachodem – ocenił Marcin Przydacz w rozmowie z Radiem Swoboda.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP odniósł się do apelu 70 uwolnionych i wywiezionych z Białorusi wbrew ich woli więźniów politycznych, którzy wezwali europejskich przywódców do bardziej zdecydowanych działań na rzecz uwolnienia osób przetrzymywanych przez reżim.
– Łukaszenka zwalnia kilkudziesięciu więźniów, a następnego dnia zatrzymuje nowych. I w ten sposób stale utrzymuje tę „walutę”, którą może handlować – powiedział Przydaczh podczas konferencji „Polska Polityka Wschodnia” we Wrocławiu.
Jego zdaniem Europa powinna mocniej zaangażować się w negocjacje dotyczące uwolnienia więźniów. Nie oznacza to jednak, że powinna iść na ustępstwa wobec Mińska.
– Nie widzę powodu, by zmieniać politykę sankcji, chyba że władze Białorusi rzeczywiście zaczną zmieniać swoją politykę wewnętrzną i międzynarodową – podkreślił.
Przydacz przypomniał, że Polska od dawna stawia władzom Białorusi konkretne warunki normalizacji stosunków. Chodzi przede wszystkim o zaprzestanie prześladowania opozycji, poszanowanie wolności słowa i poprawę sytuacji polskiej mniejszości.
– Żadnego z tych warunków nie spełnił Aleksander Łukaszenka. Dlatego dziś nie ma powodu, by Polska zmieniała swoją politykę – zaznaczył.
Odrzucił również pomysł daleko idącego otwarcia gospodarczego na Białoruś, w tym liberalizacji handlu białoruskimi nawozami potasowymi. Jak argumentował, sankcje utrudniają Mińskowi osiąganie zysków, a zarazem pozostają narzędziem nacisku w negocjacjach.
Przydacz podkreślił, że ewentualne złagodzenie amerykańskich restrykcji nie zobowiązuje Unii Europejskiej do podjęcia podobnych kroków. W sprawach dotyczących Białorusi Warszawa i Bruksela powinny kierować się własnymi interesami.
Polityk przypomniał też, że współpraca z administracją USA pomogła doprowadzić do uwolnienia Andrzeja Poczobuta i innych więźniów. Zaznaczył jednak, że Waszyngton prowadzi własną politykę, a Polska nie powinna automatycznie popierać każdej decyzji amerykańskich władz.
Jak dodał, USA nie naciskały na Warszawę, by zmieniła stanowisko wobec reżimu w Mińsku.
Wypowiedź Przydacza padła po apelu byłych białoruskich więźniów politycznych do europejskich przywódców. Ich postulat jest jasny: Europa powinna aktywniej zabiegać o uwolnienie osób więzionych przez reżim. Warszawa deklaruje gotowość do działań dyplomatycznych, ale nie zamierza w zamian rezygnować z sankcji bez realnych zmian po stronie Mińska.
Konferencja „Polska Polityka Wschodnia” to cykliczne wydarzenie poświęcone analizie sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej Europy Wschodniej oraz jej znaczeniu dla Polski i Europy. Stanowi przestrzeń do dyskusji i wymiany poglądów między ekspertami, politykami, naukowcami i przedstawicielami organizacji pozarządowych na temat wyzwań i perspektyw współpracy z państwami regionu. Organizatorem jest Kolegium Europy Wschodniej, obchodzące w tym roku 25–lecie działalności.
Źródło: Radio Swoboda, rozmowa Dmitrija Gurniewicza z Marcinem Przydaczem, 27 października 2026 r.



