Lech Kaczyński o stosunkach polsko-ukraińskich – wybór cytatów (cz. II – AKCJA WISŁA)

12 kwietnia 2017

W związku z mijającą właśnie siódmą rocznicą katastrofy smoleńskiej, prezentujemy fragment bogatego dziedzictwa intelektualnego Lecha Kaczyńskiego w odniesieniu do relacji polsko-ukraińskich, ich historycznych uwarunkowań oraz szans na przyszłość. Dziedzictwa – nie bójmy się tego słowa – które dzięki Bogu przetrwało chociaż częściowo w listach, przemówieniach, wywiadach… Dziś czas na to, co myślał w sprawie akcji „Wisła”.

Rocznice, rocznice. Co roku przypada ich ileś tysięcy nieokrągłych i ileś-set okrągłych. To znaczy przypada ich o wiele więcej, ale większość – np. dzień niepodległości Wyspy św. Tomasza i Książęcej – nie ma dla naszej Wspólnoty większego znaczenia.






AD 2017 – o czym niektórzy myślą ze zgrozą, a inni z entuzjazmem, przypada 70. rocznica przeprowadzenia akcji „Wisła”. Kompletnie niezorientowanym, choć na naszym portalu takowi chyba się nie trafiają, klarujemy: była to brutalna akcja wysiedleńcza, dokonywana rękami żołnierzy LWP, KBW i MO, prowadzona pod hasłem pacyfikacji ukraińskiej partyzantki, a zrealizowana en bloc na ukraińskich – lub uznanych za takowych – mieszkańcach południo-wschodniej Polski – jeszcze nie PRL – której początek przypada na rok 1947.

W myśleniu o akcji „Wisła” myli się większość Ukraińców i spora część Polaków. Ukraińcy strzelają na ślepo, domagając się od obecnie najbardziej antykomunistycznej siły politycznej, żeby odpowiadała za bandytów z orzełkiem na czapce tylko dlatego, że kłapali paszczą po polsku. My Świerczewskiemu pomniki stawiać przestaliśmy. Stoi jeden jeszcze – ale nie jest to upamiętnienie nowe.






Ale błądzą chyba też ci Polacy, którym nienawiść do Ukraińców uniemożliwia ogląd świata na tyle, że są w stanie dogadać się z diabłem, to znaczy połączyć się w przestrzeni symbolicznej z czerwonymi, byle tylko odreagować potworne niekiedy cierpienia. Problem z tym myśleniem polega na tym, że nie byłoby Wołynia, gdyby nie czerwoni i to nie jest żart w rodzaju: komuna odpowiada za brzydką pogodę.

Jak pisał , Hitler i Stalin, wywołując ludobójczą wojnę w tej części świata, spuścili z łańcucha najgorsze moce piekieł. Zabijanie stało się wyjątkowo łatwe, często – szczególnie po przejściu frontu w 1944 r. – było wręcz inspirowane przez wojska czy RKKA. Często powtarzamy na tych łamach, że karać należy przede wszystkim rękę, nie zaś ślepy miecz. Nie byłoby 11 lipca bez 17 września. Miejmy tego świadomość. A teraz – Lech Kaczyński:

Tekst wspólnego oświadczenia Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy z okazji 60. rocznicy Akcji „Wisła”

Prezydent RP i Prezydent Ukrainy,

  • nawiązując do wartości demokratycznych, będących podstawą porządku państwowego Polski i Ukrainy; […]
  • pamiętając o chrześcijańskich korzeniach Europy;
  • podzielając wspólną ocenę totalitaryzmu komunistycznego;
  • zamierzając wnieść wkład w budowę wspólnego domu europejskiego, oświadczają:

Polakom i Ukraińcom udało się  ciągu minionych kilkunastu lat dokonać olbrzymiego postępu w dążeniu do pojednania oraz w poszukiwaniu wspólnej oceny trudnej i bolesnej przeszłości[…]

W 2007 roku obchodzimy 60. rocznicę akcji „Wisła”, która w historii współczesnej Polski stała się przykładem niesprawiedliwości będącej skutkiem działań totalitarnych władz komunistycznych. W 1947 doprowadziła ona do deportacji z południowo-wschodniej Polski wielu tysięcy obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego i rozproszenia wspólnoty ukraińskiej w Polsce, stając się tym samym kolejnym ogniwem w tragicznym łańcuchu konfliktów[…]

Tragiczny łańcuch konfliktów? Tak, polscy patrioci mogą się w kontekście akcji „Wisła” zgodzić na taką formułę (trudno się na nią zgodzić w odniesieniu do Wołynia). Był to konflikt polsko-ukraiński, prowadzony rękami Moskwy.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

20 odpowiedzi Lech Kaczyński o stosunkach polsko-ukraińskich – wybór cytatów (cz. II – AKCJA WISŁA)

  1. SyøTroll Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 08:24

    Nie zgodzę się z określeniem „brutalna akcja wysiedleńcza, prowadzona pod hasłem pacyfikacji ukraińskiej partyzantki”, zwłaszcza słowo „brutalna” jest nie do końca na miejscy; przymusowa, owszem. Proces ten zależnie od intencji, można nazywać czystką lub wymianą ludności, gdyż obejmował w drugą stronę wywózkę Zabużan, z Kresów w granice Polski.
    Ale o co chodzi, skoro uważamy że granice są święte, to w celu eliminacji potencjalnych konfliktów etnicznych, dopuszczalne muszą być czystki (meritum wykładni UE od co najmniej 25-ciu lat).

  2. tagore Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 08:41

    Co do akcji Wisła ,najlepiej ocenić ją czytając wspomnienia dowódców oddziałów UPA .To był początek końca ich działania.Pozostawienie części ludności
    zapewniło by im szansę na aprowizację i zbieranie informacji niezależnie od tego czy ci pozostawieni np Łemkowie chcieli by to robić czy nie.Skrupułów by to wymusić Banderowcy nie mieli żadnych.Walki toczyły by się jeszcze kilka lat ku uciesze Wiatrowycza mającego materiały o chwale UPA i krwawych represjach Polaków.
    Czy szanowny autor uważa ,że tak powinno się stać?

  3. prawy Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 08:47

    ” że są w stanie dogadać się z diabłem, to znaczy połączyć się w przestrzeni symbolicznej ”

    Autorzy artykułu udowadniają po raz kolejny że są w stanie teraz w przestrzeni informacyjnej, połączyć się diabłami, których już przed II WŚ (przed wojennymi działaniami Hitlera i Stalina) widział i przed którymi ostrzegał wiernych bł. Chomyszyn.

  4. prawy Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 08:58

    „Problem z tym myśleniem polega na tym, że nie byłoby Wołynia, gdyby nie czerwoni i to nie jest żart”

    To nie jest żart, to świadome autorskie kłamstwo.

    Genocidum Atrox (Wołyń) było TYLKO tam gdzie były diabły, tak proroczo zidentyfikowane i nazwane przez bł. Chomyszyna.

    Za Zbruczem u okupowanych „czerwonych” w czasie II WŚ było Shoah ale Genocidum Atrox, jako zorganizowanej antypolskiej akcji NIE było.
    Dlatego niektórzy Polacy z Podola za Zbruczem próbowali się ocalić i tam byli ścigani przez diabły zidentyfikowane jeszcze przed II WŚ przez bł. Chomyszyna.

  5. prawy Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 09:04

    „Tragiczny łańcuch konfliktów? Tak, polscy patrioci mogą się w kontekście akcji „Wisła” zgodzić na taką formułę”

    To nie polscy patrioci, lecz banalni zadaniowani przepychacze wiatrowiczowych (Goebelsa ukraińskiego)tez o symetryczności.

  6. prawy Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 09:35

    Genocidum Atrox nie ograniczało się przecież jedynie do Wołynia.
    Mówiąc o tym ludobójstwie wyłącznie w kontekście Wołynia, taką podświadomą tezę przepychają medialni przepychacze aby ułatwić w dalszej kolejności przepchnięcie wiatrowyczowych tez o tragicznym wydarzeniach na Wołyniu,symetryczności UPA=AK,ludobójcy to żołnierze z II WŚ,niemowlęta to okupanci itd.

    Operacja Wisła była działaniem, w jakim nowa komunistyczna władza w RP, była zdolna do wymuszenia zakończenia Genocidum Atrox, nie uciekając się do SYMETRYCZNYCH działań.
    Tyle.

  7. prawy Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 09:41

    Autorom artykułu można jedynie zalecić, zapoznanie się z aktualnym dorobkiem naukowym o Operacji Wisła opartym o źródła, szczególnie dr Kulińskiej.
    W necie też, jego streszczenia dostępne są.

  8. Sebastian Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 09:59

    Wysiedlenia Ukraińców powinny być konsekwencją wysiedlenia Polaków z dzisiejszej Ukrainy, a nie ich działań, to dodatkowo. Dziwię się, że oni nie zostali wysiedleni na dzisiejszą Ukrainę. Należy to poprawić i cały związek Ukraińców na Ukrainę wysłać.
    Jestem wrogiem oligarchii wschodniej, która jest wroga Rzeczpospolitej, i która była przeciwko zjednoczeniu z nami w minionych wiekach. To raczej zwykli ludzie, średnia szlachta była za związkami z Polską i się polonizowała. Ciekawe, czy to magnaci wschodni rozwalili Rzeczpospolitą, bojąc się utraty swoich wpływów. Banderowców mam za oligarchów. Szkoda mi zwykłych ludzi.
    Na Ukrainie mordowano przed 17 września.
    Oceniam skutki, nie oceniam przyczyn, choć je poznaję, i wystawiam rachunek.
    Łańcuch konfliktów rozpoczynają Ukraińcy.
    Skoro Niemcy to wywołali czemu mówi się o faszystach. Należy obwiniać i rękę i narzędzie. Wielu mówiących po polsku to Polacy, także leśni, a ta akcja była potrzebna.
    Należy popierać polski punkt widzenia, a nie ukraiński, wszędzie tam, gdzie jest trudno dotrzeć do prawdy.

    • prawy Odpowiedz

      12 kwietnia 2017 w 10:28

      „Dziwię się, że oni nie zostali wysiedleni na dzisiejszą Ukrainę.”

      Nie ma się co dziwić.
      Przyczyny są znane.
      Nie chcieli ich już więcej w USRR, ponad to co przesiedlono, ukraińscy komuniści (np. Chruszczow)

      W tym zakresie z UPA, razem działali, rączka w rączkę.
      Ukronaziści i UPA też tego nie chcieli.

      Źródła wiarygodne na ten temat są.

      ” jest trudno dotrzeć do prawdy.”
      Trudno?

  9. Adr Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 10:32

    Nie ważne kto przeprowadził AW, ważne w czyim była INTERSIE.
    AW była w naszym POLSKIM INTERESIE.

    Redkacja tez kłapie po Polsku ale napisał w interesie Ukraińców

    Na pewno AW nie była też brutalna.

    A Partyzantka i cywilne zaplecze to jedno.
    Uderzając w zaplecze uderza się w partyzantkę.

    PS

    Co do Świerczewskiego.

    Istnieje anegdota według której tureckim strzelcom wyborowym pod Galipolii przyznawano nagrody
    za każdego trafionego anglosaskiego szeregowca ale już nie oficera.

    UPA pomnik należy się za jedno za ubicie tego pijaka Świerczewskiego.

    Nawet Żydowscy Politrucy przyznają że pod Budziszynem dowodził w ,,pijanym widzie”.

  10. Adr Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 10:46

    A Łańcuch konfliktów wywołali Ukraińcy ,po strategicznej pałzie związanej z zaborami.

    Rozpoczynając wojnę zajęciem Lwowa w 1918.
    W 1921 organizują zamach na życie Marszałka i kampanie terroru kiedy nawet polityka względem
    Ukraińców nie zdołała się wykrystalizować.

    Polacy się tylko bronili, Galicję
    najpierw Ukraińcy sami przerżnęli w walce,
    wybierając ofensywye Czortkowską zamiast rozmów i lini Delwiga .
    Potwierdził to Petlura-oddał też Wołyń-
    Umowa Warszawską z której się nie wywiązał mimo że
    Polska wiele zaryzykowała Operacja Kijowska-prowadzoną wbrew przesłanka wojskowym.Kryzys państwa i Bitwa Warszawska to jej wynik.

    Jeszcze nie było Traktatu Ryskiego już OUN knuło w Pradze efektem wspomniany zamach na Piłsudskiego.

    IIRP nawet Bandery i Szuchewycza na śmierć nie skazało-błąd jak się okazało.

    • Adr Odpowiedz

      12 kwietnia 2017 w 12:23

      Dodam że okropna i opresyjna IIRP w ramach nakręcania
      spirali przemocy skazała sprawce zamachu na Pisudzkiego Sthepanka Fedaka na 6 lat więzienie których nawet nie odsiedział.

      I znowu błąd – Fedak wziął udział w holocauście i mordach w Babiym Jarze.

      Jedyna sejmowa autokrytyka,
      to tak która potępia IIRP
      za nieustawienie sprawiedliwego systemu kar.

  11. mapa Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 11:45

    Dwa aspekty.
    Jeśli chodzi o Oświadczenie Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy z okazji 60. rocznicy Akcji „Wisła”, to od biedy można by się było z treścią zgodzić, choć oczywiście stwierdzenie, że była ona „kolejnym ogniwem w tragicznym łańcuchu konfliktów…”, jest eufemizmem bardzo daleko posuniętym. Warto też pamiętać, a tego w oświadczeniu nie ma (zresztą z konkretnych powodów), że Akcja „Wisła” dotknęła nie tylko Ukraińców, ale także nie identyfikujących się z nimi (nie wspominając o UPA) Łemków.
    Osobnym tematem jest komentarz p.redaktora.
    Wmawianie Czytelnikowi, że za wszystko winę ponoszą Sowieci, w tym za nazizm w ukraińskim wydaniu, jest niczym innym, tylko próbą relatywizowania zbrodni tego ostatniego. Rozumiem, że i w ten sam sposób można byłoby wytłumaczyć zbrodnie nazizmu niemieckiego, no bo skoro nie byłoby 17 września, etc…
    Bardzo dobrze, że Akcja Wisła została przeprowadzona. Dzięki niej zakończona została wojna, która dotykała i tak już wykrwawioną polską ludność w czasie okupacji. Dzięki akcji zostały podcięte osobowe i materialne podstawy funkcjonowania ludobójczej UPA, co w efekcie tym terenom przyniosło upragniony spokój.
    Owszem, Akcja Wisła zastosowała odpowiedzialność zbiorową i w tym znaczeniu była niesprawiedliwa. Ale była działaniem w stanie wyższej konieczności, a jej celem nie była eksterminacja ludności ukraińskiej.
    To prawda, że Akcja Wisła była projektem władz komunistycznych i była przeprowadzona z zastosowaniem metod totalitarnych. Nie zmienia to jednak faktu, że likwidacja ludobójczej antypolskiej formacji leżała w interesie Polaków.

  12. MX Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 11:57

    „Ale błądzą chyba też ci Polacy, którym nienawiść do Ukraińców uniemożliwia ogląd świata na tyle, że są w stanie dogadać się z diabłem, to znaczy połączyć się w przestrzeni symbolicznej z czerwonymi,”

    Jest faktem, że czerwoni byli w stosunku do UPA mniejszym złem.

    „Problem z tym myśleniem polega na tym, że nie byłoby Wołynia, gdyby nie czerwoni”

    To co pisze autor jest haniebną próbą zwalenia części winy za Wołyń na ZSRR, celem pośredniego wybielenia Ukraińców.

    Taka postawa jest niestety często spotykana w kręgach wyznawców patologicznej ideologii giedroyciowskiej.

    „Jak pisał Snyder, Hitler i Stalin, wywołując ludobójczą wojnę w tej części świata, spuścili z łańcucha najgorsze moce piekieł. Zabijanie stało się wyjątkowo łatwe,”

    Problem w tym, że banderowcy uczyli się zabijania bezpośrednio od Niemców, dokonując razem z nimi Holocaust, a ZSRR ma tutaj niewiele do rzeczy.

    „Tragiczny łańcuch konfliktów? Tak, polscy patrioci mogą się w kontekście akcji „Wisła” zgodzić na taką formułę (trudno się na nią zgodzić w odniesieniu do Wołynia).”

    Ja się mogę zgodzić na formułę, w której Ukraińcy przepraszają za Wołyń i DZIĘKUJĄ za Akcję Wisła – za to, że nie zostali potraktowani tak, jak ich „bohaterowie” z UPA traktowali Polaków.

  13. Marcin Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 12:32

    „Problem z tym myśleniem polega na tym, że nie byłoby Wołynia, gdyby nie czerwoni i to nie jest żart”

    Przykro patrzeć, jak Redakcja z tekstu na tekst popada w propagowanie coraz większego kłamstwa historycznego. Tak jak w poprzedniej części portal podjął się próby relatywizacji ludobójstwa wołyńskiego sugerując, że za zbrodnię przynajmniej część winy ponoszą sami Polacy, tak teraz zrzucacie odpowiedzialność na kogoś innego. Sposób w jaki to zrobiono jest w dodatku wyjątkowo kretyński. Pójdźmy zatem tokiem rozumowania redakcji: gdyby nie rewolucja październikowa nie byłoby 17 września, gdyby nie I wojna światowa nie byłoby bolszewików i nie byłoby Polski, więc też nie byłoby żadnego ludobójstwa. Ironicznie można również dodać, że gdyby nie 17 września nie byłoby Ukrainy ze Lwowem i Wołyniem.

    „szczególnie po przejściu frontu w 1944 r. – było wręcz inspirowane przez wojska NKWD czy RKKA. Często powtarzamy na tych łamach, że karać należy przede wszystkim rękę, nie zaś ślepy miecz”

    Kolejne silne zaangażowanie Redakcji w głoszenie kłamstwa wołyńskiego mające zrzucać winę z ukraińskich nacjonalistów na kogoś innego. Myślenie Redakcji jest zresztą niebezpieczne: jak rozumiem należy bowiem ukarać winnych ludobójstwa na Wołyniu pod warunkiem, że przyjmiemy, że zbrodni dokonało NKWD a nie UPA. Brzmicie identycznie jak przed laty kłamcy katyńscy.

    „Tragiczny łańcuch konfliktów? Tak, polscy patrioci mogą się w kontekście akcji „Wisła” zgodzić na taką formułę (trudno się na nią zgodzić w odniesieniu do Wołynia)”

    W tym właśnie problem, że użyte sformułowanie „tragiczny łańcuch konfliktów” dotyczy w tej deklaracji także Wołynia, a Lech Kaczyński podpisując się pod takim dokumentem został współuczestnikiem, a de facto współautorem (wszak to deklaracja prezydentów) kłamstwa historycznego.

    Chciałbym, aby autor tego tekstu (jak i poprzedniego) miał na tyle odwagi, by wyjść zza parawanu kresy24.pl i podpisał się pod swoim tekstem. Zakładam, że nie wstydzi się głoszonych poglądów.

  14. Wołyń1943 Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 13:37

    Poziom Portalu, niestety, spada. Używanie określeń „kłapali paszczą po polsku”, obniża poziom merytoryczny dyskusji, a i język artykułu stał się przez to, jakiś taki, hm, kibolski… Szkoda, że Redakcja akceptuje taką formę wypowiedzi.
    Gdyby nie agresja sowiecka nie byłoby Rzezi Wołyńskiej? Czemu w tych oparach absurdu nie pójść dalej? Gdyby nie urodził się Stalin, nie byłoby 17 września… To permanentne obwinianie o wszystko co złe w relacjach polsko-ukraińskich Rosjan, komuchów, czerwonych, ostatnio w modzie jest „trzecia strona”, doprawdy jest już nużące.
    Rzeź Wołyńska to „konflikt polsko-ukraiński prowadzony rękami Moskwy” – gdybym nazywał się Wiatrowycz – wysłałbym Redakcji podziękowanie na czerpanym papierze za krzewienie ukraińskiej polityki historycznej.

    • kresowiak Odpowiedz

      12 kwietnia 2017 w 21:05

      „Poziom Portalu, niestety, spada”
      Propagandziści nie poziomem portalu się zajmują lecz wielokrotnym „musowaniem” przydatnych im zadaniowanych treści.

      O innych też podobnie „musujących” napisał ks. I I-Z.

      http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-szokujace-opracowanie-osrodka-studiow-wschodnich-ws-akcji-wi,nId,2381161

  15. stary Buc Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 18:51

    Akcja Wisła nie była odwetem a KONIECZNOŚCIĄ przerwania bandyckich mordów dokonywanych na Polakach. Gdyby była odwetem w.g. zasady oko za oko, ząb za ząb to nie byłoby teraz w Polsce Tymów, Huków i innych potomków zwyrodniałych bandytów. Wielkim błędem było w ramach powojennego ustalania granic, przesiedlenie ten zdegenerowany ludzki motłoch na zachód! Należało ich PRZESIEDLIĆ tam gdzie było właściwe ich miejsce – Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej!

  16. kresowiak Odpowiedz

    12 kwietnia 2017 w 21:07

    On też.
    http://prawy.pl/49123-srokowski-zaden-polski-rzad-nie-zaprotestowal-przeciwko-rozkwitowi-ideologii-nazistowsko-faszystowskiej-na-ukrainie/

  17. Jarema Odpowiedz

    13 kwietnia 2017 w 16:30

    Jestem zbulwersowany dyletanctwem, brakiem obiektywizmu i jakichkolwiek śladów patriotyzmu redakcji Kresy24.pl, z jakim mamy do czynienia w tym artykule. Akcja Wisła nie była „brutalną akcja wysiedleńcza, dokonywana rękami żołnierzy LWP, KBW i MO”, ale operacją wojskową mającą na celu pozbawienia zaplecza wrogich Polsce formacji wojskowych. Czy szanowna redakcja Kresów25.pl także akcje przeciwko Werwolfowi uważa za nieuzasadnione, ty szczególne prawa przyznaje ukraińskim bandytom z UPA? Warto, aby szanowna redakcja przyswoiła sobie i zrozumiała treść angielskiego powiedzenia „right or wrong, my country”, zamiast silić się na jakiś „międzynarodowy obiektywizm” oparty na współczesnych mrocznych zwrotach lewicowej dominacji kulturowej”praw człowieka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *