
Collage / screen / fot: portal Militarny
Koniec dostaw rosyjskiej mikro-elektroniki do rakiet i samolotów?
Pojawiło się zrobione 10 marca z ulicy w rosyjskim Briańsku nagranie momentu uderzenia przez Ukrainę rakietą Storm Shadow. Łącznie Ukraińcy wystrzelili 7 pocisków. Rosyjskie kanały potwierdzają, że 5 trafiło bezpośrednio w strategiczny zakład półprzewodników “Kremnij Eł”, jeden tuż obok, a jeden prawdopodobnie spudłował i rozerwał się na pobliskiej ulicy.
Na wideo widać właśnie tę ostatnią eksplozję na ulicy Krasnoarmiejskiej. Po wybuchu mikrobus-taksówka, z którego robiono nagranie, gwałtownie skręca i ucieka, podobnie jak inne samochody. Słychać krzyki przerażonych pasażerów, a za chwilę widać dym nad miejscem wcześniejszych uderzeń – tych, które trafiły w zakład.
Z analizy OSINT nagrania na kanale Astra wynika, że pocisk nie przyleciał z południa – od granicy z Ukrainą, tylko ze wschodu, by ominąć rosyjską obronę powietrzną. Uderzył dokładnie o 17:59:04 czasu moskiewskiego. Agencja TASS podaje, że w zaatakowanym zakładzie i na ulicy zginęło 7 osób, a około 35 zostało rannych, w tym kilka jest w ciężkim stanie.
З приємного! З’явилося відео моменту влучання ракет ЗСУ по заводу з мікроелектроніки "Група Кремній Ел" у Брянську на московії.
Слава силам оборони!🔥🔥🔥
✍️Софія Федина pic.twitter.com/KwX2SfaVBM
— Львів Європейський (@RPm80VyGYSyYgyt) March 11, 2026
Sztab Generalny Ukrainy potwierdził, że było to uderzenie rakiet Storm Shadow. Pokazał też własne zrobione z drona nagranie trafień pocisków w zakład “Kremnij Eł”. Produkuje on mikro-komponenty elektroniczne do różnych typów rosyjskich samolotów i rakiet, w tym do Iskander, Topol, Buława, S-300/400, Ch-59 i innych.
Kolejne nagrania: Ależ cios! Strategiczny zakład legł w gruzach (WIDEO).
“Na razie nie znamy dokładnej skali strat, ale biorąc pod uwagę, że w zakład trafiło co najmniej 5 głowic 500-kilogramowych, zniszczenia muszą być duże” – ocenia w Charter97 ukraiński ekspert płk Roman Switan.
Według niego, jeśli potwierdzi się, że cykl technologiczny produkcji rosyjskiej mikroelektroniki do rakiet został przerwany, oznacza to potężny cios w machinę wojenną Rosji. W najbliższym czasie czeka ją ostry deficyt tych komponentów, które będzie musiała sprowadzać z zagranicy.
“To już trzeba było zrobić dawno, ale wcześniej “Kremnij Eł” atakowały tylko drony, a one mają za mały ładunek, żeby wyrządzić poważne szkody” – przypomina wojskowy. Widać też, że ten atak był dla rosyjskiej obrony powietrznej kompletnym zaskoczeniem – w Briańsku nie zdążono nawet włączyć alarmu rakietowego.
“Generalnie pocisk manewrujący nie jest aż tak trudnym celem dla obrony powietrznej, pod warunkiem, że widzi go ona na radarach. Są trzy sposoby, by rakiety nie było widać. Na przykład zbudowanie jej w technologii stealth, jak w przypadku niemieckich pocisków Taurus. Ale Storm Shadow nie mają tej zalety – ich konstrukcja jest znacznie prostsza.
Dlatego w tym uderzeniu wykorzystano zapewne dwa inne sposoby: lot na minimalnej wysokości, z ominięciem przeszkód dzięki cyfrowej mapie terenu i wykorzystanie zakłócania radio-elektronicznego – prawdopodobnie systemu ADM-160 używanego przez armię ukraińską, czyli “rakiety wstępnie oślepiającej radary” przed przelotem rakiet właściwych.
Zobacz także: Już po zawodach! W dwa miesiące “spalili” to, co mieli na cały rok
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!