
Collage / fot: forum.guns.ru, libryansk.ru
Słynny sowiecki inżynier chyba się nie spodziewał, że za 75 lat z powodu jego głupiego pomysłu Rosja przegra wojnę czołgów.
Masowe straty w sprzęcie sprawiają, że Rosja coraz częściej musi zdejmować z wieloletniej konserwacji przestarzałe czołgi-zombie T-62 z lat 60. XX wieku i wysyłać je do walki prawie bez żadnej modernizacji, wstawiając im tylko lepsze celowniki i dodając ochronę dynamiczną – zauważa portal militarny 19FortyFive.
Zdaniem ekspertów, potwierdza to ostry deficyt sprzętu w armii rosyjskiej. Według analityków OSINT, straciła ona dotychczas ponad 4,3 tys. czołgów nowszych typów, w tym prawie wszystkie T-80, a ponadto ok. 9 tys. BWP-ów i 1,5 tys. systemów artyleryjskich. Produkcja i naprawa nowszych czołgów nie są w stanie nadążyć za takimi stratami.
Zamiast nich rzucane są więc do walki “jeżdżące trumny”, jak żołnierze nazywają T-62. Ich żywotność na polu boju jest niewielka. Od początku wojny Rosjanie stracili ich 334, przy czym w 2025 r. liczba zniszczonych T-62 podskoczyła aż kilkukrotnie. Powód jest prosty: w ubiegłych latach pojawiały się sporadycznie, teraz wysyłane są do boju masowo, a wraz z nimi jeszcze starsze T-54/55.
Wszystkie one mają tę samą wadę konstrukcyjną – magazyn amunicji umieszczony bezpośrednio pod wieżą czołgu. Z tego powodu byle trafienie powoduje eksplozję, która wyrywa wieżę i ciska ją kilka metrów w powietrze. Te masowo urywane wieże T-72, T-80 i T-90 stały się już jednym z symboli obecnej wojny.
Na pomysł takiego umieszczenia amunicji wpadł kiedyś słynny sowiecki konstruktor, gen. Aleksandr Morozow, zresztą pracujący w Charkowie – dwukrotny Bohater Pracy Socjalistycznej i laureat trzech Nagród Stalinowskich.
Za coś takiego powinien dziś chyba, pośmiertnie, dostać także tytuł Bohatera Ukrainy. Bo choć pewnie nie taki był jego cel, to właśnie jemu zawdzięczamy obecnie ten niezwykle efektowny spektakl masowego katrupienia rosyjskich czołgów.
Zobacz także: Władze w panice: zarządzamy ewakuację miasta!
KAS










2 komentarzy
TL
9 lutego 2026 o 19:30ruskie nic nie potrafią cywilizowanego
tylko kraść i chlać, to ich oblicze wszędzie znane na świecie
teraz doszły do tego zbrodnie na ludnosci, swojej i tam gdzie napadają
Adrian
9 lutego 2026 o 22:05Morozow skonstruował T54/55 i T-64. T-62 akurat nie, skonstruował go zespół Leonida Krawcowa w zakładach Uralwagonzawod Niżnym Tagile, po części jako konkurencja dla powstającego w charkowskim zespole Morozowa T-64, który również dzięli wadę będąca przedmiotem artykułu. W aktualnym numerze Nowej Techniki Wojskowej jest artykuł o T-62 na froncie w tym pojazdach zdobycznych wykorzystywanych przez SZU. W spadku po ZSRR Ukraina otrzymała jedynie 194 T-62, prawie wszystkie zostały zutylizowane przez Kijowskie Zakłady Remontowe Czołgów w 1995. Według OSINT Oryx do SZU wcielono 45 zdobycznych maszyn…..więcej szczegółów w artykule.