„Donbas skończy jak Naddniestrze, Abchazja i Osetia. Zachodnią Ukrainę przyłączą do swojego terytorium Polska, Rumunia i Węgry”

23 września 2016

gen. malomuz

„Rosja podejmie próbę dalszej destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Może to doprowadzić do utraty przez nią kolejnych terytoriów”. Czarny scenariusz, w którym mają mieć swój udział , i , rysuje w komentarzu dla gordonua.com były dowódca Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy, gen. Nikołaj Małomuż. Jego wizję nagłaśniają ukraińskie media.

Celem, jaki chce osiągnąć Putin w rozmowach z zachodnimi przywódcami, jest w ocenie gen. Małomuża zamrożenie konfliktu w Donbasie. Zgoda Kijowa na prowadzenie bezpośrednich negocjacji z separatystami oznaczałaby uzyskanie przez nich statusu „strony konfliktu”. Kolejne kroki to przyjęcie ustawy o wyborach na terytoriach okupowanych i przeprowadzenie wyborów. Rosja lansuje taki scenariusz, pozycjonując się jako orędownik rozejmu. Lobbują za nim również przedstawiciele Zachodu. W efekcie będzie mieć taki status, jak Naddniestrze, Abchazja czy Osetia Poludniowa, a konflikt zostanie zamrożony – wywodzi Małomuż.


Proponowanego przez Kijów poszerzenia formatu rozmów w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie nie udało się według niego zrealizować w związku ze zbliżającymi się wyborami w USA i Niemczech.

Realizację zakładanego przez Rosję scenariusza utrudnia w ocenie Małomuża sytuacja polityczna na Ukrainie. Dla jego realizacji niezbędne jest przyjęcie szeregu aktów prawnych, które nie zależą jedynie od woli prezydenta – jak np. zmiana konstytucji w części dot. specjalnego statusu Donbasu, którą musiałby przegłosować parlament. Jest oczywiste, że Rada Najwyższa w obecnym składzie tego nie zrobi, a prezydent nie zdecyduje się na wystąpienia z taką propozycją – uważa Małomuż.


Rosja rozpocznie więc radykalne działania na wschodzie oraz podejmie próby destabilizowania sytuacji społecznej w całej Ukrainie. Niektóre ukraińskie partie polityczne już się do tego przygotowują. Może dojść do sytuacji, że do władzy dojdą siły prorosyjskie – prognozuje były szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.

Jak twierdzi, europejscy sąsiedzi Ukrainy nie wykluczają możliwości przyłączenia do swojego terytorium jej zachodnich regionów w sytuacji, jeśli nie ustabilizuje się sytuacja w zakresie bezpieczeństwa.

„Mówią o tym również zachodni partnerzy. W najgorszym przypadku nasi sąsiedzi mogą włączyć w skład swoich państw niektóre ukraińskie regiony. To oczywiście wariant skrajny i nieoficjalny, ale się go nie wyklucza. Rozpatrywany jest w Polsce, Rumunii i na Węgrzech na okoliczność, gdyby nie udało się ustabilizować sytuacji w zakresie bezpieczeństwa” – zdradza Małomuż i podkreśla, że podczas wszystkich rozmów z przedstawicielami tych państw Kijów deklaruje, że na Ukrainie jest wystarczająco dużo sił, które nie dopuszczą do takich rozwiązań.

Jednocześnie – ocenia Małomuż – negocjacje w sprawie rozwiązania konfliktu w Donbasie w obecnym formacie nie powiodły się, a Europa, która  nie chce kontynuacji wojny, wybiera najprostsze rozwiązanie: realizację porozumień mińskich i zamrożenie konfliktu.

„Format rozmów powinien zostać poszerzony. Dopóki trwają negocjacje dwu i trójstronne, Rosja będzie naciskać na realizację tego waśnie scenariusza” – puentuje wywód dla gordona.com były dowódca Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.

Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/

Kresy24.pl/

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

45 odpowiedzi „Donbas skończy jak Naddniestrze, Abchazja i Osetia. Zachodnią Ukrainę przyłączą do swojego terytorium Polska, Rumunia i Węgry”

  1. Szachrajew Odpowiedz

    23 września 2016 w 11:45

    Wszyscy na jednego? 😉

    • Pafnucy Odpowiedz

      23 września 2016 w 14:57

      Dlaczego każdy „u krainiec” myśli że Polska i inne kraje sąsiednie chcą im zabrać ziemię??? Może dlatego że to nie ich ziemia tylko podarek stalina, który tę ziemię zabrał i przekazał USSR. Myślisz że w Polsce o niczym innym się nie marzymy tylko jak tu odebrać dawne Kresy i pompować miliardy polskich złotych ??? Każdy mieszkaniec polskiej wsi marzy o tym żeby zamiast jemu, państwo polskie wybudowało drogę na „u krainie”. Nie te czasy. Dmytro obudź się. Ukraina by przetrwała ale pomajdanowska upaina się rozpadnie. Polacy życzą Ukrainie i Ukraińcom wszystkiego dobrego ale bandersyfowi i banderowcom tylko śmierci. Dobrze że „u kraińcy” są na tym forum bo można im powiedzieć to czego nie mówi nasz rząd. Sprawa jest czysta i przejrzysta. Albo Polska albo bandera, oun, upa, ss galicja itp. Nie da się tego połączyć.

      • józef III

        25 września 2016 w 23:33

        identycznie myśli znaczna część Litwinów i Białorusinów

  2. lola Odpowiedz

    23 września 2016 w 11:59

    Ależ to jest oczywiste, oby tylko, jak najszybciej.

    • Szachrajew Odpowiedz

      23 września 2016 w 12:35

      „lola” lun „lolo” chce wojny ale na wojnę nie pójdzie 🙂
      Historia zna takie przypadki, nic nowego. Polska zna to z autopsji

      • lola

        23 września 2016 w 17:29

        @Szachrajew:
        Lola nie chce wojny, ale wojnę rozpoczęli nacjonaliści w Kilowie, żądni krwi i władzy. Donbas jedynie się sprzeciwił i nadal się przeciwstawia. Jak dalej tak pójdzie, to Szachrajew przede wszystkim nie pójdzie na wojnę, bo nie będzie miał kogo już bronić. )

      • Szachrajew

        23 września 2016 w 17:42

        @lola
        „lola” mówisz o sobie w 3 osobie?

  3. Marcin Odpowiedz

    23 września 2016 w 12:00

    O Polskę niech się as wywiadu nie martwi. Pan minister Waszczykowski prędzej sceduje na rzecz Ukrainy Podkarpacie niż sięgnie po Lwów 🙂

  4. Jan Odpowiedz

    23 września 2016 w 12:26

    Panie MAŁOMUŻ, a tak w ogóle to pan jest zdrowy psychicznie. Na cholerę Polsce jakieś ukraińskie ziemie.

    • Pafnucy Odpowiedz

      23 września 2016 w 15:04

      Jak to po co ??? Każdy w Polsce marzy żeby pompować miliardy w „u krainę” i „u kraińców”. O niczym innym nie marzymy tylko o tym żeby mieć w Polsce kilka milionów banderowców „przyjaznych Polsce” . Chciałbym jeszcze raz usłyszeć po przyłączeniu tych zachodnich obwodów „u krainy” i „zainwestowaniu” miliardów że jestem złym lachem i okupuję „u krainę”.

      • prof doktor jan trolinski

        23 września 2016 w 21:04

        A jakbyś zajął te ziemie to już byś magicznie nie musiał pompować w nie miliardów i nie miał milionów Ukraińców w kraju, bo ci, co tam teraz mieszkają magicznie zmieniliby się w Polaków a infrastruktura zaś niczym jak za dotknięciem magicznej różdżki przewyższyłaby poziom Niemieckiej?

        BTW: Ja do Ukraińców w Polsce nic nie mam. Nie każdy Ukrainiec to musi być od razu zły banderowiec.

  5. aleks Odpowiedz

    23 września 2016 w 14:31

    Polska nie bierze czegoś takiego pod uwagę! Prędzej pomoże niż zaszkodzi a te dywagacje służą tylko Moskwie i Berlinowi!
    Polsce zależy aby Ukraina była silnym państwem. Już Piłsudski starała się o takie wyjście tylko Ukraińcy wtedy sami popsuli sprawę! Teraz bardzo chcą i Polska będzie starać się pomagać aby Ukraina nie straciła suwerenności!

    • Pafnucy Odpowiedz

      23 września 2016 w 15:18

      Koniecznie przeczytajcie. Znowu promocja banderyzmu W POLSCE : http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/bandera-i-ja-banderowska-propaganda-w-polskiej-szkole-dla-ukraincow-foto-video ; http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kuratorium-odpowiada-ws-banderowskiej-propagandy-w-polskiej-szkole-dla-ukraincow .

    • miki Odpowiedz

      23 września 2016 w 16:02

      To jest nieco bardziej skomplikowane. Polska istotnie chciałaby aby Ukraina była silnym i stabilnym państwem na wschodzie stanowiącym dla nas bufor przed dziczą zwaną przez innych Mordorem albo Rosją 🙂 Historia jednak temu przeczy. Nigdy takowego państwa nie było i widać ,że jego budowanie Ukraińcom delikatnie mówiąc nie idzie….. Zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości próbował w tym pomóc Piłsudski ale nie wyszło bo Ukraińcy sami nie widzieli takiej potrzeby i nie mieli wystarczającej motywacji .Tak czy inaczej nie wyszło i nie była to wina Piłsudskiego. Teraz po upadku ZSRR sytuacja się powtarza. Polska wykorzystała swoją szansę, są niedociągnięcia jak wszędzie i zawsze ale można to dalej naprawiać, na Ukrainie co jest wszyscy wiemy……..Naiwnym można by tłumaczyć ,że wejście do zachodnich struktur wszystko na Ukrainie odmieni. Nawet gdyby tak miało być to państwa zachodnie nie mają obecnie ochoty brać Ukrainy na swoje utrzymanie , do tego mają masę własnych problemów. Nadziei więc żadnej. I co można z tym zrobić? Można stworzyć nowe czyli odbudować dawną Rzeczpospolitą przy sprawdzonej przez ostatnie dekady polskiej organizacji struktur państwowych i finansowaniu USA, bo sami nie dalibyśmy rady tego finansować. Przejęcie jedynie części zachodniej Ukrainy to droga do katastrofy. Dlaczego? Bo Ukraińcy muszą czuć się w nowym państwie podmiotem. Nie możemy powielać błędów I Rzeczpospolitej…….chyba że chcielibyśmy mieć drugi kraj Basków, czy drugą Irlandię Pn. Po drugie dzielenie się Ukrainą z Rosją i z kimkolwiek innym groziłoby nadal odbudowaniem potęgi tejże Rosji w niedługim czasie. Rosja zyskałaby terytorium ,a także potencjał ludzki i przemysłowy potrzebny aby w niedługim czasie dalej iść na zachód. Nie byłoby to w żadnym wypadku korzystne ani dla Ukraińców ani dla Polaków ,a jedynie dla Rosjan którzy mogliby tłumaczyć swoją ekspansję jakimś nowym „europejskim projektem pomocowym” podobnie jak kiedyś rozbiór Rzeczpospolitej. To naprawdę jest walka o nasze być albo nie być w przyszłości i należy to dobrze rozegrać. Jest szansa pozyskać do tego całą Ukrainę i samych Ukraińców zaangazować do tego pomysłu .Nie można zadawalać się ochłapami. Konsekwencją bowiem będzie ich wrogość (przypomnijmy sobie nasze powstania po zaborach) i agresja samej Rosji na nas za lat ileś tam. Rosji można zostawić CZASOWO Krym (którego nie da rady obecnie odzyskać) i zrujnowany Donbas-niech topi tam ogromne kwoty na co ją obecnie nie stać czego konsekwencją niebawem będzie zupełny rozkład i upadek całego państwa.

      • Warszawiak

        23 września 2016 w 17:38

        Banderowska Upaina to dzicz gorsza od Rosji !

    • SyøTroll Odpowiedz

      23 września 2016 w 16:05

      Zgadza się ale przecież Polska robi co może by zrazić jednocześnie i Berlin i Moskwę. Ja się pytam, po co ? Za mało mamy wrogów ? Wroga Rosja to dla nas za mało, potrzebna jest nam do czegoś również wroga UE ?

      • ltp

        27 września 2016 w 21:29

        A od kiedy to Moskwa była (jest) przyjazna Polsce?

    • lola Odpowiedz

      23 września 2016 w 17:32

      Ktoś, kto dawno stracił swoją suwerenność będzie pomagał Ukrainie i Ukraińcom walczyć o ich suwerenność? Absolutnie tego nie rozumiem!? To tak, jak dziewica straciła cnotę i prostytuuje się na prawo i na lewo, a uczy moralności małe niegrzeczne i zepsute już dziewczynki.
      Proszę mi to wytłumaczyć, jak Pan/i to widzi?

      • ltp

        23 września 2016 w 20:25

        jak nie rozumiesz, to nie zabieraj głosu czerwona ciemnoto

      • lola

        25 września 2016 w 15:05

        @ltp:
        No, to teraz już mi wszystko jest jasne, dziękuję. Argumenty są nie do pokonania )))

      • ltp

        27 września 2016 w 21:25

        A jednak miałem rację . Zgadnij wnuczko Miszy Zubowa dlaczego.

  6. Tadeusz Odpowiedz

    23 września 2016 w 14:55

    Taki scenariusz, to marzenie Rosji! Oni śpią i widzą żeby Polska i Węgry także straciły rozum jak Rosjanie. Tylko cała i niepodzielna Ukraina jest gwarantem przyszłego bezpieczeństwa jak Polski tak i Węgier, i innych państw Europy Wschodniej.

    • Alex Odpowiedz

      23 września 2016 w 15:57

      Ukraina nie jest niczego gwarantem, a tylko źródłem nieustających problemów – delikatnie mówiąc. A mówiąc bardziej dosadnie to kupa, g*** z którą nie wiadomo, co zrobić. Nikt tego nie chce.

  7. Kocur Odpowiedz

    23 września 2016 w 14:56

    Prędzej Polak pobrata się z Ukraińcem niż z ruską suczą.

    • lola Odpowiedz

      23 września 2016 w 17:34

      To Ci się tak tylko w głowie poprzekręcało, Kocurze. ))

  8. SyøTroll Odpowiedz

    23 września 2016 w 16:02

    Brak zgody post-majdanowych ukraińskich władz na prowadzenie rozmów ze stroną konfliktu przeciwko której walczą zamiast brania jej adwokata za stronę konfliktu, nie rozwiąże sprawy; jedynie może ją zaognić i wydłużyć, jak również zniechęcić UE do Ukrainy, tak jak wcześniej Ukraina zniechęciła FR do siebie. Wówczas współczesna Ukraina i jej sojusznicy (wyłączając USA) zostaną obarczeni winą za pogorszenie stosunków europejsko-rosyjskich wbrew europejskim i rosyjskim interesom.

    • ltp Odpowiedz

      27 września 2016 w 21:06

      O czym ty bredzisz?

  9. Matrix Odpowiedz

    23 września 2016 w 17:27

    ziemie Wschodniej Galicji mogą wrócić do Macierzy. Ale ludność ukraińską niech sobie Rosjanie zagospodarują u siebie.

    • lola Odpowiedz

      23 września 2016 w 17:36

      Przesiedleniem się zajmował Stalin, miał w tym doświadczenie.

  10. black flag Odpowiedz

    23 września 2016 w 17:41

    ,,,Polska i Ameryka nie odpuszcza Ukrainy ,,,,Polska bedzie mieszac ruskim , ,, Kijow jest pro zach teraz czas na Minsk ,,,US senat ok’d pieniadze / bron dla Ukrainy , ,,, rusko/niemieckie wplywy w europie wsch. sie skonczyly ,,,Kresy do Polski

    • lola Odpowiedz

      23 września 2016 w 18:58

      Czyżby samogon Ci mocno uderzył w ten łeb?

      • ltp

        27 września 2016 w 21:18

        Posłuchaj wnuczko Miszy Zubowa. Samogon do wali do twoim pobratymcom

  11. Hayden85 Odpowiedz

    23 września 2016 w 19:14

    Szczerze?Niech mają ten Lwów itd Białoruś niech ma Grodno i Brześć tylko niech wizy zniosą.
    Lepiej byłoby Putinowi obwód Kaliningradzki dmuchnąć 🙂
    Nawet na spółę z Litwą ehh,że tego nie dokonaliśmy a jak był Gorbaczow była bodajże szansa.

  12. 50 Odpowiedz

    23 września 2016 w 19:27

    mogłaby byc to jakas forma panstwowosci i unii z ukraincami ale z wyłączeniami.np,zakaz osiedlania sie w polsce itp.Generalnie jestem przeciwko wspołpracy politycznej z ukrami bo to fałszywy naród i nie wiadomo co jeszcze u siebie wywinie.Prędzej spodziewam sie tam wojny domowej i wzajemnego rezania niz wspólpracy.generalnie sa mi całkowicie obojętni i obojętne jest mi czy ruskie będa ich rezec czy w inny sposób eliminowac.Pewnie bedzie to odpokutowanie za Kresy, Wołyn i całą resztę ich podłej historii, niegodnej miana cywilizowanego kraju.

  13. porycznikoryto Odpowiedz

    23 września 2016 w 20:54

    Zmiana polskich granic na wschodzie z 1945r. byłaby niczym innym jak tykają bombą.
    Połasić się na dawne ziemie to nic innego jak wymarzony casus belli dla Rosji,która w ciągu tygodnia z zaciekłego wroga Ukrainy stałaby się jej poplecznikiem finansującym ukraińską kontrreakcję względem Polski a następnie jedynym gwarantem pokoju,który przepędziłby „polskich Panów,obszarników i faszystów” ze Lwowa i Warszawy.
    Pod tym wzgledem choć sasiedztwo Ukrainy nie wszystkim musi sie podobac ,jest Ona jedynym gwaratem ,ze misterna ukladanka pt. „pokój na wschodzie” nie zawali się.
    Banderowcami bym sie zbytnio nie przejmował. To wizerunkowe i finansowe dziedzictwo Niemiec na Ukrainie. Poki Niemcy idą europejskim kursem nalezy scedować na nich ciężar odpowiedzialnosci politycznej za banderyzm ukrainski.
    Uwazam ze banderyzm bedzie tracil na atrakcyjnosci podobnie jak antysemityzm,skini ,buble i inne wynalazki z poczatku lat 90 tych w Polsce. Ukraincy potrzebuja ruchu bezwizowego i legalnego zatrudnienia w Eu. To najlepsza droga do spolecznego oswiecenia.

    • ltp Odpowiedz

      27 września 2016 w 21:20

      Jedna z niewielu rozsądnych wypowiedzi

  14. Anna Maria Odpowiedz

    23 września 2016 w 21:41

    „Przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia” – jak pisał Adam Asnyk. Polska nie odzyska Lwowa i dawnej Galicji Wschodniej, nie zostanie również wskrzeszony kształt Rzeczpospolitej przedrozbiorowej. Nie ma to szans i nie ma powodów, aby o to walczyć, aby o to zabiegać. Gdyby jakimś cudem Lwów powrócił do Polski, tamtejsi banderowcy nie daliby nam żyć. To byłaby wiecznie tykająca bomba na podobieństwo Kaszmiru, Irlandii Północnej, Kurdystanu i kilku podobnych regionów na świecie. Korzyści natomiast nie mielibyśmy z tego żadnych.
    Moim skromnym zdaniem silna Ukraina również nie jest nam potrzebna. Państwo jest silne jeżeli ma słabszych od siebie sąsiadów. Wiem, że zabrzmi to bardzo cynicznie, ale obecny stan hybrydowej wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą jest dla nas korzystny. Po prostu osłabia obydwa te państwa i dzięki temu możemy czuć się w miarę bezpieczni. Dobrze byłoby wszakże, gdyby w najbliższym czasie Rosja rzeczywiście osłabła bardziej wyraziście niż w chwili obecnej. Najlepiej byłoby, gdyby Rosja rozpadła się na mniejsze części, a przede wszystkim utraciła wiszący nad Warmią i Mazurami Obwód Kaliningradzki. Nie chodzi tutaj o przyłączenie go do Polski, gdyż wtedy mielibyśmy kłopoty z dużą mniejszością rosyjską, ale o to, by obwód ten usamodzielnił się. To jednak na razie są tylko marzenia.

    • Marcin Odpowiedz

      24 września 2016 w 09:24

      „Gdyby jakimś cudem Lwów powrócił do Polski, tamtejsi banderowcy nie daliby nam żyć”.

      Gdyby tak jakimś cudem było, to wątpię, by obecni mieszkańcy tych terenów pozostali tam po ewentualnej aneksji 🙂

  15. iwanczuk Odpowiedz

    24 września 2016 w 00:16

    Gadanie o rzekomych projektach przyłączenia jakichkolwiek terytoriów, należących obecnie do państwa ukraińskiego, to zwykła prymitywna prowokacja tego idioty putina i jego bandy.

    • SyøTroll Odpowiedz

      27 września 2016 w 19:52

      Nie koniecznie Putina, mamy swoich własnych, polskich rewizjonistów. A przecież Małopolska Wschodnia została Polsce przyznana jedynie warunkowo.

      • gegroza

        27 września 2016 w 22:36

        Przez kogo ?

      • Emir

        12 lutego 2017 w 13:47

        „Sroll”-isz…
        Nawet Hitler w 41′ przyłączył województwo Lwowskie do Generalnej Guberni, gdyż doskonale sobie zdawał sprawę do kogo te ziemie należały setki lat i kto na nich żył.Porównaj sobie pacanie dwa teatry – ten ze Lwowa i ten z Krakowa/Słowackiego/, przejdź się po Lwowie i po Krakowie a zobaczysz, że to dwa bliźniacze miasta Polski !
        Zresztą jak nie znasz dobrze Języka Polskiego to Ci wytłumaczę:
        Małopolska = Mała Polska
        Wielopolska= Wielka-Polska, oto dwa znaczne regiony/krainy w Polsce.
        A Małopolska Wschodnia to nadal …POLSKA, z samej nazwy geograficznej.

        Na pociechę dodać należy:
        – „kulturalny ” naród moskiewski budując Petersburg [ cóż za MEGALOMANIA jego założyciela – miasto swego imienia !]
        utopił w bagnach nad Newą ok 100 000 swych moskalskich-niewolników
        – „kulturalny” naród moskiewski swą pierwszą książkę po rosyjsku wydał bodaj w XVII wieku- jak ukradł drukarnię na Litwie;
        – „kulturalny” naród moskiewski ukradł Polakom muzyka CZajkowskiego=syn Polaka zesłańca
        oraz z Białorusi Szostakiewicza;
        – badania nad rakietami zawdzięcza synowi Polaka -zesłańca Ciołkowskiego.
        Rosja to taki WSZECH-ZŁODZIEJ Ziem, Narodów, Talentów, patentów .
        Ot złodziejska azjatycka dzicz, przesiadła się z kałmuckich koników na tanki” , doposażyła się w puszki” i nadal zagraża Narodom wokół siebie grożąc najazdami i wojnami – vide Maniewry Zapad, gdzie projektują nawet ataki atomowe (min. na Warszawę ) oraz zgromadzili siły pancerne przy granicy z Białorusią oraz w Królewscu i okolicach.
        A DZikie Pola nad Dnieprem już kurzą się od wojny 3 lata !

  16. fanjan Odpowiedz

    25 września 2016 w 10:23

    Świata się zmienia granice państw się zmieniają ludzie emigrują za chlebem i lepszym życiem to jest ewolucja która trwa 1000 lat pokazuje że nic na tym świecie nie jest wieczne nawet wielka Rosja Nasz Lwów jest na Ukrainie ale sytuacja geopolityczna się tak zmienia że nie długo może być w granicach Polski czego sobie i wszystkim prawdziwym polskim patriotom życzę

  17. ltp Odpowiedz

    27 września 2016 w 21:33

    Ludzie nie dajcie się wciągać w dyskusję z czerwoną agenturą, od której tu na forum zrobiło się duszno.

  18. gegroza Odpowiedz

    27 września 2016 w 22:36

    Mało kto chciałby dzis umierać za Lwów zamieszkany prze Ukraińców. Natomiast każde państwo powinno mieć wariany na rózne sytuacje. W przypadku całkowitego upadku Ukrainy powinniśmy stworzyć strefę buforową

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *