Co robi Lenin wśród Polaków

4 sierpnia 2017

W tym białoruskim powiecie, aż 83 procent ludności stanowią . Jak to możliwe? Do niedawna, na Grodzieńszczyźnie pozostawało jednym z najbardziej odizolowanych miasteczek powiatowych na Białorusi. Status miejscowości przygranicznej wymagał specjalnego pozwolenie na wjazd, to dlatego – przekonuje portal „Svaboda”, przetrwała tam Polskość.

Według autora artykułu na portalu Svaboda.org, swego rodzaju izolacja pozwoliła miasteczku i okolicznym miejscowościom zachować etniczną unikalność. Na przykład, jest to jedyne miejsce w kraju, w którym za Białorusinów uważa się zaledwie… 10 proc. mieszkańców. Taka proporcja wynika ze spisu powszechnego z 2009 roku.


Zatem 83 procent mieszkańców rejonu werenowskiego to Polacy. W niektórych wsiach koncentracja naszych rodaków wynosi nawet 90 procent. są tam mniejszością, w niektórych miejscowościach ich odsetek ledwie przekracza 5 proc. Nawet w wielu ośrodkach regionalnych Grodzieńszczyzny, nominalnie Białorusinów jest mniej niż innych narodowości – 44 proc. w Szczuczynie i 49 w Lidzie.


Jak zauważa Igor Karniej, na pierwszy rzut oka, w samym Werenowie, i pobliskich miejscowościach niewiele jakby świadczy o obecności tam polskiego ducha. Po za majestatycznym kościołem pw.  świętych apostołów Szymona i Judy Tadeusza, z rzeszą gorliwych parafian. Reszta, to zwykły zestaw atrybutów epoki bolszewickiej; przed budynkiem miejskiego komitetu wykonawczego na ulicy Sowieckiej, „doska paciota”, czyli galeria zdjęć miejscowych tytanów pracy, lub innych zasłużonych mieszkańców miasteczka, typowy dom kultury i pawilon handlowy.

Naturalnie najwięcej śladów polskości znajdziemy na cmentarzu katolickim, tuż przy kościele. Wystarczy dość pobieżny rzut oka na gęste rzędy nagrobków by przekonać się, że statystyki nie kłamią. Tylko sporadycznie spotkamy tam tablice z napisami w języku białoruskim lub  rosyjskim.

Ale POLSKOŚĆ, to nie tylko werenowszczyzna. W Sopoćkiniach Polacy stanowią 84 proc. mieszkańców. Wysoki odsetek jest też w powiecie szczuczyńskim, w Wasiliszkach (miejsce urodzenia Czesława Niemena) – jest nas 78 proc. Na uwagę zasługują  sołectwa szyłowickie (powiat wołkowyski) – 77 proc., wawerskie () – 75 proc. To wciąż .

Nieco inaczej wygląda to w miastach powiatowych. Najwięcej Polaków mieszka w Szczuczynie – 39 proc., w Wołkowysku – 23 proc., a w stolicy obwodu (województwa) Grodnie – 20 proc.

Lenin przy ulicy Sowieckiej, to jeszcze nie wszystko. Największą tragedię sprowadziła na Polaków władza sowiecka, która próbowała polskiego ducha zniszczyć.

Jak pisze autor, jeszcze na początku XXI wieku żyli ludzie, którzy tym duchem dzielić się chcieli. Tylko z kim? Średnie pokolenie systematycznie infekowane tradycją pioniersko – komsomolską, a , pod wpływem gadżetów i rosyjskiej wszechobecnej propagandy.

Miejscowy historyk Iwan Fesenko mówił, że większość polskiej szlachty wyjechała do Polski wkrótce po „wyzwoleńczym marszu Armii Czerwonej”, pozostali głównie chłopi:

„Musimy oddać sprawiedliwość, że jednak przetrwało. Ale powiem tak; kiedy będą odchodzić ludzie urodzeni po wojnie, wszystko zmieni się nieodwracalnie. Kolejne dwadzieścia lat, i nowa generacja zniszczy tę resztę tożsamości, bo młodzi ludzie postrzegają rzeczy inaczej. Przenoszą się do innych miejsc, gdzie wpływ mają na nich inni ludzie. Brakuje im poczucia „tutejszości”. Toczy się asymilacji, cóż można zrobić … Być może nie jest on tutaj tak gwałtowny, choć repatriacji nie przeszedł niezauważony – to znaczy, gdy Białorusini wracali z Polski, Polacy tam wyjeżdżali. Prawie cała wyjechała do Polski. Gdziekolwiek pojedziesz – na wysokich stanowiskach są ludzie, którzy stąd wyjechali: czy to z Lidy, ze Szczuczyna, czy z Werenowa. Cała , która nie wytrzymała zniewagi, rzucili wszystko. Pozostali chłopi”.

Jak zauważa Jadwiga Kozlowskaja-Doda, świadomość narodowa Polaków Werenowa wyrosła z religii. Język zaś, miał dla nich wartość głównie symboliczną:

„Jednak dzisiaj, moim zdaniem, ważniejsze jest co innego: z kim konkretnie chcą się identyfikować? Nie tak, jak w czasach sowieckich, gdy w ich paszportach wpisywano „Polak”, ale czy naprawdę uważają się za Polaków. Samoidentyfikacja – to wynik doświadczeń życiowych – to sprawa indywidualna. Z mojej wiedzy wynika jednak, że przypadki zmiany tożsamości z polskiej na inną, na woronowszczyźnie są wyjątkiem”.

Kresy24.pl za svaboda.org/AB

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

9 odpowiedzi Co robi Lenin wśród Polaków

  1. Japa Odpowiedz

    4 sierpnia 2017 w 23:27

    L. R. Wenerewska, bo co innego pozostaje? Zająć strategiczne budynki, ryć okopy, rozbroić okupanta i znależć polskiego Striełkowa na białej kobyle. Myślę, że najbardziej odpowiednim dowódcą byłby , nijaki, Antoni. Przerzucić fanatyków z WOT-u zwanych „wieśkami” , przebrać za białoruskich chłopów i walczyć do upadłego pod parafialną flagą Szymona i Judy Tomasza. Jakoś tak mi się przypomniało jedno z powiedzeń mojej babki , kutej i bitej w realiach sanacyjnej Polski i kresów,: „panowie do boju a chamy do gnoju”.

    • józef III Odpowiedz

      6 sierpnia 2017 w 21:27

      A w rodzinie wszystko w porządku ?

    • Marek Odpowiedz

      12 sierpnia 2017 w 12:44

      Powinieneś się leczyć, a później tak jak napisałeś jako pospolity cham „do gnoju”

  2. prawy Odpowiedz

    5 sierpnia 2017 w 14:42

    Autorkę ten bałwan Lenina razi tak bardzo że w tytule to umieszcza ale np. rozliczne bałwany Bandery lub innych ludobójców już chyba wcale lub znacznie, znacznie mniej?
    Dlaczego?

    • SyøTroll Odpowiedz

      7 sierpnia 2017 w 15:24

      Co robi Lenin śród Polaków ? Stoi, i co najśmieszniejsze nikt go nie obala, ponieważ miejscowi się do jego obecności przyzwyczaili.

    • peter Odpowiedz

      9 sierpnia 2017 w 14:21

      Prawy
      Pamietam wideo z Kijowa jak lenin zaryl glowa w asfalt
      Co niektorych to rozsloscilo:))))))

  3. Jaromir Odpowiedz

    5 sierpnia 2017 w 22:45

    Za to, kiedy do nas, na Litwę i Białoruś, przyjdzie Państwo Polskie, i znajdzie jeszcze jakichś Polaków, to i będą prawdziwi Polacy, którzy przeszli przez wszystkie filtry.

  4. olek Odpowiedz

    6 sierpnia 2017 w 15:05

    ale obecnie to Białoruś .Terytorium na ,ktorym obowiązuje prawo białoruskie,no nie?

  5. Józef Odpowiedz

    7 sierpnia 2017 w 09:46

    Polacy na Grodzieńszczyźnie (Czarnej Rusi) byli od wieków, są i będą. Żadne zawirowania historyczne, rozgrywki polityczne, ruchy graniczne tego nie zmienią. Werenowo zawsze było specyficznym wyjątkiem w ZSRR, no i teraz tak wygląda. Najważniejsze jest to, że Polacy w tym regionie nie tracą swojej tożsamości i są dalecy od rozgrywek pewnej panny z Grodna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *