„Naprawdę lubię ich przywódcę” – powiedział prezydent USA. Pytanie tylko, kogo miał na myśli, Łukaszenkę czy Cichanouską?
Prezydent USA powiedział, że darzy przywódcę Białorusi wielkim szacunkiem i utrzymuje doskonałe stosunki z tym krajem. Taka deklaracja padła 27 lutego na konferencji prasowej w Waszyngtonie przed podróżą Donalda Trumpa do Teksasu, donosi Reform.news.
Dziennikarz zapytał prezydenta, czy Stany Zjednoczone planują odbudować stosunki z Białorusią. Trump odpowiedział, że ma z nią „świetne relacje”;
Dziennikarz: Panie Prezydencie, czy planuje Pan przywrócić stosunki z Białorusią? Czy planuje Pan przywrócić stosunki dyplomatyczne i inne z Białorusią? Z Białorusią w Europie?
Trump: Tak, oczywiście, że dobrze znam Białoruś.
Dziennikarz: Czy planuje Pan wznowienie kontaktów z nimi?
Trump: Mamy świetne relacje. Mam wielki szacunek dla ich przywódcy. Mamy świetne relacje z Białorusią.
Dziennikarz: Czy stawiacie im jakieś warunki? Po zniesieniu sankcji?
Trump: Naprawdę bardzo podoba mi się ich lider.
Słowa Trumpa wywołała falę komentarzy w opozycyjnych mediach. Ale niektórzy zwracają uwagę, że przywódca USA nie wymienił nazwiska Aleksandra Łukaszenki, a dla wolnych Białorusinów, to Swietlana Cichanouska jest liderką Białorusi.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!