Chaos informacyjny wokół sytuacji w Donbasie. Starcie między „separatystami” czy bezpośrednia ingerencja Moskwy?

21 listopada 2017

Z mediów rosyjskich i ukraińskich, i tych państwowych, i niezależnych, a także z portali społecznościowych, wciąż docierają trudne do zweryfikowania i często sprzeczne informacje i analizy dotyczące tego, co od dziś dzieje się w oderwanej przez Rosję od Ukrainy części Donbasu zwanej „Ługańską Republiką Ludową”. Pewne jest tylko to, że prezydent Ukrainy Petro zwołał specjalne posiedzenie Gabinetu Wojskowego poświęcone sytuacji w Donbasie.

Z komunikatu wynika, że administracja prezydenta Ukrainy oraz Rada Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy oceniają, że ukraińska granica w okupowanej części Donbasu została przekroczona przez rosyjskie czołgi.


Czy jednak rzeczywiście chodzi o regularne rosyjskie oddziały? Najpierw podawano, że do Ługańska, obsadzając najważniejsze urzędy, wkroczyły wojska sąsiedniej samozwańczej kontrolowanej przez Rosjan Donieckiej Republiki Ludowej. Wygląda na to, że wkroczenie wojsk odbyło się w dwóch falach, koło południa i późnym popołudniem. Żołnierze nie mają żadnych oznaczeń, ale wyposażeni są w ciężki sprzęt.


Zob. także:

Jednak dziś wieczorem władze tzw. DNR podały, że nie biorą udziału w „konflikcie w Ługańsku”. Chodzi o spór między szefem tzw. ŁRL Igorem Płotnickim a „ministrem spraw wewnętrznych” tego nieuznawanego na arenie międzynarodowej tworu, Igorem Kornetem. zdymisjonował Korneta, a ten odmówił odejścia ze stanowiska. Natomiast międzynarodowa grupa śledcza Bellingcat, która ma informatorów na miejscu, utrzymuje że do Ługańska wkroczył jednak specnaz tzw. DNR.

Z kolei agencja rosyjska RBK podała, że w konflikcie między Płotnickim a Kornetem Kreml stanął po stronie tego drugiego. Agencja powołała się na współpracownika Władysława Surkowa „szarej eminencji” Kremla, przyjaciela Władimira Putina (i jego wysłannika na rozmowy w sprawie Ukrainy z Kurtem Volkerem z wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa). Z kolei wcześniej pojawiały się w rosyjskim i ukraińskim internecie spekulacje, że bliski wojsku jednak popiera Płotnickiego. Natomiast oficjalna rosyjska agencja TASS oświadczyła powołując się na Michaiła Arutiunowa z administracji prezydenta, że władze Rosji nie ingerują w Donbasie i tamtejsze wydarzenia uważają za ich wewnętrzną sprawę. Urzędnik zdementował też rewelacje RBK.

Oprac. MaH, Grani.ru, rbc.ru, pravda.com.ua, president.gov.ua, tass.com

fot. Youtube/GTRK ŁNR

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

7 odpowiedzi Chaos informacyjny wokół sytuacji w Donbasie. Starcie między „separatystami” czy bezpośrednia ingerencja Moskwy?

  1. observer48 Odpowiedz

    21 listopada 2017 w 23:33

    No i szczury zaczynają się nawzajem zagryzać. 🙂

    • Leon Z. Odpowiedz

      22 listopada 2017 w 07:37

      No. Sakaaszwili robi majdan:)

      • observer48

        22 listopada 2017 w 09:45

        @Leon Z.
        Ma poparcie Waszyngtonu i zaplecze m.in. w Polsce, więc nic do końca nie wiadomo. Podczas jego „przerzucania” z Polski na Ukrainę był obecny europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

  2. ktos Odpowiedz

    23 listopada 2017 w 08:12

    Niech nie gadaja glupot o rosyjskich czołgach… czolgi i wyrzutnie rakiet sa kupione w sklepie sportowym na osiedlu. Nawet paragon maja. 🙂

  3. gegroza Odpowiedz

    23 listopada 2017 w 17:02

    Wrzód, który powinno się przeciąć

  4. Rev Odpowiedz

    23 listopada 2017 w 20:10

    „Wyzwolenie” „wyzwolicieli”

  5. Czesław Odpowiedz

    26 listopada 2017 w 22:56

    Ludzie nic się nie stało to tylko ,,Bratnia Pomoc,,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *