
Fot: Printscreen t.me//Ukraine_365News
Przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, zaproponowali wznowienie dostaw rosyjskiej ropy i gazu do Europy przez Ukrainę w ramach powojennej współpracy gospodarczej. Propozycja Amerykanów spotkała się z ostrą reakcją Ukrainy – pisze francuski „Le Monde”.
Spotkanie odbyło się 9 października w klubie golfowym Shell Bay w Gallandale Beach. Witkoff i Kushner omawiali tam nie tylko rozmowy pokojowe, ale także perspektywy szeroko zakrojonej współpracy gospodarczej po zakończeniu wojny.
Według informacji podanych przez gazetę, Witkoff przedstawił koncepcję regionalnego planu rozwoju dla Ukrainy, Europy i Rosji. Jednym z jego elementów miało być wznowienie pełnej eksploatacji rurociągów, którymi rosyjska ropa i gaz trafiały do Europy przez terytorium Ukrainy. Według amerykańskiego przedstawiciela taki schemat przyniósłby Ukrainie dochody z tranzytu, a europejskim konsumentom pomógłby obniżyć koszty energii.
Propozycja wywołała ostrą reakcję szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Kiryło Budanowa. Jak pisze „Le Monde”, był wściekły i „ledwo powstrzymywał gniew”. Jego zdaniem ta konkretna propozycja faktycznie postawiłoby Kijów w zależności od Moskwy. Gazeta zauważa, że Budanow miał odpowiedzieć Amerykanom: „Naszym wzorem nie jest Białoruś, lecz Polska!”.
Spotkanie zostało przerwane na wniosek przedstawicieli Ukrainy. Budanow zadzwonił do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który, jak opisuje gazeta, poradził mu, by nie okazywał emocji.
Później rozmowy zostały wznowione, ale dotyczyły już czego innego.



