Białoruski premier: „Budujemy najbezpieczniejszą elektrownię jądrową”. Czy aby na pewno?

31 maja 2017

buduje najbardziej niezawodną i bezpieczną elektrownię jądrową, oświadczył we wtorek Białorusi Władimir przemawiając na międzynarodowej konferencji Światowego Stowarzyszenia Operatorów Jądrowych (WANO), która odbywa się w Mińsku w dniach 30 maja-1 czerwca.

Zapytany o protesty strony litewskiej odnośnie budowy białoruskiej elektrowni atomowej Władimir Siemaszko zauważył, że projekt jest zgodny ze wszystkimi międzynarodowymi normami bezpieczeństwa, w tym MAEA i WANO, a strona białoruska przygotowała swego czasu rzetelny dotyczący oceny wpływu inwestycji na (OOŚ). „Białoruś buduje najbardziej niezawodną i bezpieczną siłownię” – powiedział wicepremier.


Siamaszka mówił również o tym, że było głównym priorytetem w procesie wyboru projektu elektrowni atomowej. „Przeprowadziliśmy konsultacje z wieloma czołowymi przedsiębiorstwami na świecie, z wieloma krajami, mnie osobiście zajęło to półtora roku. Ostatecznie wybraliśmy projekt rosyjski, który jest najnowocześniejszy” – oświadczył przedstawiciel białoruskiego rządu.

Władimir Siemaszko zauważył, że Białoruś aktywnie współpracuje z międzynarodowymi organizacjami energii jądrowej, w tym MAEA i WANO.


„Aby uspokoić opinię publiczną, zwłaszcza kraje sąsiadujące, monitorujemy i stosujemy się do wszystkich przepisów i wytycznych, które istnieją w ramach MAEA, Konwencji z Espoo, i tak dalej. Zakończyliśmy testy dla warunków skrajnych, a obecnie niezależny regulator (Gosatomnadzor) przygotowuje krajowy raport. Choć nie jest to wymóg określony przepisami, jednak wyślemy go z własnej inicjatywy do Unii Europejskiej, żeby KE mu się przyjrzała. Jeśli oni zdecydują się przyjechać i podyskutować o raporcie, wydadzą rekomendacje, będziemy im sprzyjać”, – powiedział wicepremier.

To dość zaskakujące słowa, zważywszy na fakt, że jeszcze w kwietniu br., Białoruś nie wpuściła na swoje terytorium posłów do Parlamentu Europejskiego zajmujących się budową elektrowni atomowej w Ostrowcu. Portal delfi.ru donosił, że do Mińska udawali się do PE z Litwy Petras Auštrevičius, Algirdas Savdargas, Bronis Pole i niemiecka europosłanka Rebecca Harms. Planowali spotkanie z przedstawicielami rządu, oraz z przedstawicielami kilku organizacji pozarządowych. W drodze powrotnej z białoruskiej stolicy zamierzali zajechać na budowę elektrowni atomowej w Ostrowcu.

Litewscy politycy od lat konsekwentnie krytykują przebieg budowy pierwszej na Białorusi elektrowni jądrowej, która powstaje 50 km od Wilna. Od 2013 roku  zwraca się do Białorusi o wpuszczenie misji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej SEED w pełnym zakresie. Wielokrotnie wysuwali pod adresem oficjalnego Mińska żądania o umożliwienie bardziej szczegółowej kontroli obiektu, strona białoruska jednak prośby ignoruje.

W w 2014 roku podczas spotkania Konwencji Espoo, zobligowano Białoruś do przestrzegania międzynarodowych norm bezpieczeństwa, ale na próżno. Tu można pokusić się o paralelę, – z bezpieczeństwem na budowie elektrowni w Ostrowcu na Grodzieńszczyźnie jest tak, jak z demokracją na Białorusi. Władze twierdzą, że jest przestrzegana, a przykłady z życia temu przeczą. Tymczasem kolejne awarie, uszkodzony korpus reaktora, zawalenie się budynku, powtórne uszkodzenie osłony reaktora, a w konsekwencji konieczność jej wymiany świadczą, że z inwestycją (białorusko-rosyjską) coś jest nie tak.

Według szefa litewskiej dyplomacji Linasa Linkevičiusa selektywne wypełnianie standardów bezpieczeństwa oznacza, że projektanci Elektrowni mają coś do ukrycia. atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski , będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów.

Rząd Białorusi: elektrownia jądrowa bezpieczna bo „ma system makijażu, dizajnu roślin i fragment pieroga”

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

6 odpowiedzi Białoruski premier: „Budujemy najbezpieczniejszą elektrownię jądrową”. Czy aby na pewno?

  1. niko Odpowiedz

    31 maja 2017 w 11:11

    Tez uwazam ze jest bardzo bezpieczna i proponuje postawic ja przy wschodniej granicy blizej moskwy ha ha ha

    • SyøTroll Odpowiedz

      31 maja 2017 w 13:25

      Jest oczywiste, że elektrownia w Ostrowcu będzie „najbardziej niezawodną i bezpieczną siłownią”. Bo pierwszą.

      • księciunio

        31 maja 2017 w 18:52

        SyøTroll z ciebie to wyjątkowa ruska gnida.

      • SyøTroll

        1 czerwca 2017 w 09:56

        Księciunio, to pewnie przez te ruskie (małoruskie) korzenie, prababka (po mieczu) pochodziła spod Stryja. Polskie linie (po kądzieli) spod Lidy wyniosły się odpowiednio w 1863 i w 1905. Już prawie nic mnie z Litwą Środkową nie łączy. To już nie moja ojcowizna.

    • księciunio Odpowiedz

      31 maja 2017 w 18:51

      Popieram jeżeli tak bezpieczna ta elektrownia to powinna być zbudowana bliżej granicy mordoru.

  2. ltp Odpowiedz

    3 grudnia 2017 w 21:45

    Bezpieczna, bo zapewne nigdy nie uda jej się uruchomic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *