Białoruś nie boi się litewskich pogróżek ws. elektrowni atomowej w Ostrowcu

20 czerwca 2017

Gromkie zapowiedzi Litwy, że zablokuje sieć linii przesyłowych energii z powstającej na Białorusi elektrowni jądrowej w Ostrowcu do krajów UE,  wywołują „jedynie uśmiech”, gdyż ma ona zaspokoić jedynie potrzeby Białorusi – powiedział Białorusi Władimir .

buduje elektrownię jądrową by zaspokoić własne potrzeby, a nie na , ale chętnie przedyskutuje kwestie dostaw energii elektrycznej z europejskimi partnerami, – powiedział wicepremier Białorusi Władimir Siemaszko, który uczestniczył w forum „Atomexpo” w Moskwie.


Odpowiadając na pytanie polskich dziennikarzy o apel strony litewskiej, aby zablokować dopływ energii elektrycznej z białoruskiej elektrowni jądrowej Władimir Siemaszko powiedział: „we mnie wywołuje to jedynie uśmiech”. Kiedy przygotowywaliśmy plan elektrowni jądrowej, przyjęliśmy, że budujemy elektrownię nie w celu eksportu, a dla swoich własnych potrzeb”.
Według wicepremiera, białoruski przemysł wyszedł z recesji i będzie nadal rosnąć, więc prąd z białoruskiej elektrowni jądrowej będzie wykorzystywany na potrzeby kraju.

Wiceszef białoruskiego rządu zapewnił, że ewentualna rezygnacja przez kraje UE z kupowania od Białorusi energii nie powstrzyma projektu elektrowni, powstającej w Ostrowcu (biał. Astrawiec), niecałe 50 kilometrów od Wilna. Ale zasugerował jednocześnie, że jeśli strona białoruska będzie miała nadwyżki energii, to mogłaby sprzedawać je na przykład Polsce.


Kresy24.pl/pap, belta.by.

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *