Białoruś chce wysłać do Donbasu swoje wojska

15 listopada 2017

W tym samym czasie, gdy pod dyktando Kremla głosuje przeciwko rezolucji ws. sytuacji praw człowieka w Donbasie i na Krymie, Białorusi Uładzimir wydaje oświadczenie, w którym wyraża gotowość Mińska do skierowanie na terytorium okupowane przez prorosyjskich separatystów kontyngentu pokojowego.

„Jesteśmy gotowi skierować odpowiedni kontyngent pokojowy, jeśli propozycja byśmy uczestniczyli w rozwiązywaniu zadań pokojowych, będzie do przyjęcia dla wszystkich zainteresowanych stron” – powiedział szef dziennikarzom, po spotkaniu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Sergiejem Ławrowem w Moskwie.


Dyplomata podkreślił, że stanowisko Białorusi w sprawie sytuacji we wschodnich regionach Ukrainy jest od dawna jasne: Republika jest bardzo zainteresowana szybkim ustanowienia tam stabilizacji.

Podobnego rodzaju deklarację składał już w 2014 roku prezydent


Jak odczytywać deklarację Makieja? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że szef dyplomacji zareagował błyskawicznie po tym, jak przedstawiciele oficjalnego Mińska na 72. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ zagłosowali przeciwko rezolucji ws. Donbasu i Krymu, czyli tak jak chciała tego Rosja. Wiceszefowa Werchownej Rady skomentowała tak jak „cios nożem w plecy zadany Ukrainie po raz kolejny przez Białoruś”.

Kresy24.pl/AB

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

12 odpowiedzi Białoruś chce wysłać do Donbasu swoje wojska

  1. tagore Odpowiedz

    15 listopada 2017 w 18:22

    Ciekawe co by się stało gdyby na białoruskich żołnierzy spadły ukraińskie pociski?

  2. kresowiak Odpowiedz

    15 listopada 2017 w 18:28

    białoruś rozumie co oznacza nazizm ukraiński

    • antybried Odpowiedz

      17 listopada 2017 w 11:28

      Widzę, że g… wiesz o Białorusach
      dla nich faszysta to tak samo Lach jak i Hahoł.

  3. Polak z Białorusi Odpowiedz

    16 listopada 2017 w 04:20

    Łuka , Makiej- to są pachołki Rosji. Co im powiedzi Putin to i zrobią…z rzekomą miną niezawisłości…

  4. Polak z Białorusi Odpowiedz

    16 listopada 2017 w 04:24

    „Tato, a kto jest główny w domu?”-pyta synek. „Oczywiście ja”-ojciec odpowiada. „A mamo?”-synek. „A matka tylko decyduje o wszystkim”-odrzeka ojciec…

  5. bkb2 Odpowiedz

    16 listopada 2017 w 11:59

    Rosja jest skończona jako mocarstwo… Polska i Ukraina zablokowała budowę Nord Stream 2. Od 2022 Polska nie będzie musiała kupować gazu z Rosji, a potem ropy…Gospodarka Ukrainy zaczyna się odradzać mimo utraty rynku rosyjskiego i praktycznie zerwaniem handlu z Rosją. Od stycznia każdy Rosjanin będzie musiał pozostawić odcisk palca przy przekraczaniu granicy… Ukraina ma problem z demografią ale dzięki otwarciu rynków EU młodzi Ukraińcy będą się osiedlać w Polsce i na Zachodzie i tak jak polki w UK będą rodzić coraz więcej dzieci w tych nowych krajach EU…Na pohybel ze zbrodniczym Rosyjskim Narodem…. Rosja po wodzą Puciona staje się krajem Azjatyckim bo miejsce tej hordy mongolsko bizantyjskiej jest właśnie tam …

    • observer48 Odpowiedz

      18 listopada 2017 w 06:09

      @bkb2
      Polska na dobrą sprawę nie musi kupować kacapskiej ropy od czasów śp. Gierka. Gdański Naftoport może przyjąć rocznie do 34 milionów ton ropy z tankowców, a sytuacjach awaryjnych do 50 mln ton (250-370 mln baryłek). Naftoport jest połączony z rafinerią w Płocku rurociągiem o przepustowości do 30 mln ton rocznie. Polskie rafinerie przerobiły w 2016 r. około 22 mln ton ropy, w tym tylko cztery importowane Rurociągiem Przyjaźni, ale polskie firmy Orlen i Lotos są właścicielami rafinerii i stacji paliw na Litwie, w Niemczech, Republice Czeskiej, na Słowacji oraz Węgrzech i w sumie przerabiają ponad 50 mln ton ropy rocznie, więc muszą dokupywać od RoSSjan. Po rozbudowie Naftoportu do 100 mln ton (ok. 750 mln baryłek) rocznie do końca przyszłego roku Polska może się stać reeksporterem ropy netto bez kupowania w RoSSji nawet baryłki już w roku 2020.

  6. ehhh Odpowiedz

    16 listopada 2017 w 13:42

    Skoro na Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk a Rosja wogole nie jest zaangazowana w konflikt w Donbasie to dlaczego jest jedna ze stron w rozmowach? Skoro chcemy neutralnych negocjatorow to proponuje Australie, Kanade i Argentyne. Dlaczego nie… tak samo moga byc rozjemcami.

  7. Fox Odpowiedz

    17 listopada 2017 w 01:55

    Akurat w tych państwach, zwlaszcza w Kanadzie zyje liczna banderowska.

  8. pinio Odpowiedz

    18 listopada 2017 w 10:45

    pewnie chodzi o taka misje jak w polsce mielismy przez 70 lat

  9. pinio Odpowiedz

    18 listopada 2017 w 10:47

    mowie o latach 1945-1980

  10. pinio Odpowiedz

    18 listopada 2017 w 10:52

    a pod czyim patronatem będzie ta misja ,chyba nie trzeba
    MÓWIĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *