
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump podczas szczytu NATO w Hadze. Fot. facebook.com/zelenskyy.official
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że wojna na Ukrainie uszczupliła amerykańskie zapasy uzbrojenia i wezwał Kongres do przeznaczenia co najmniej 200 mld dolarów na dodatkowe finansowanie obronności. Paradoksalnie to stwarza możliwości dla rozwoju ukraińskiego przemysłu obronnego. Poinformowała o tym stacja CBS.
Trump zauważył, że pomoc dla Ukrainy szybko wyczerpała amerykańskie arsenały, tworząc „niepokojącą sytuację dla przemysłu obronnego”.
Pomimo wyczerpywania się zasobów USA, ukraińskie władze dostrzegają nowe możliwości. Omawiają bowiem z administracją Trumpa umowy dotyczące wspólnej produkcji dronów szturmowych i przechwytujących. Prezydent Wołodymyr Zełenski oszacował potencjalną wartość umowy na 35–50 mld dolarów i podkreślił obopólne korzyści dla sojuszników w Zatoce Perskiej, gdzie takie technologie są pilnie potrzebne.
Eksperci zauważają wyczerpywanie się zapasów rakiet przechwytujących „Patriot”. Wynika to bardziej z działań wojennych USA przeciwko Iranowi niż z wojny na Ukrainy. Według Zełenskiego kraje Zatoki Perskiej w pierwszym tygodniu konfliktu wykorzystały już 800 rakiet „Patriot”, podczas gdy Ukraina użyła zaledwie 600 w ciągu czterech lat wojny z Rosją.
„Problem polega na tym, jak szybko będziemy w stanie wyprodukować rakiety przechwytujące Patriot. Myślę, że kraje Zatoki Perskiej chcą teraz zachować wszystkie swoje zapasy rakiet przechwytujących, ponieważ nie wiedzą, kiedy zostaną uzupełnione” – powiedziała Dara Massicot, analityk w „Carnegie Endowment for International Peace”.
Dziennikarze uważają, że prawdopodobne porozumienia nie zapewnią natychmiastowej przewagi militarnej Ukrainie ani krajom Bliskiego Wschodu. Zamiast tego położą podwaliny pod długoterminową współpracę w zakresie produkcji dronów, rozwoju technologii obrony powietrznej i innych niszowych rozwiązań.
„Istnieje sposób, w jaki [USA i Ukraina – red.] mogą współpracować w zakresie dronów, otrzymywać inwestycje, a następnie te pieniądze, napływające do sektora obronnego, mogą zostać wykorzystane do rozwoju niszowych obszarów, takich jak ataki dalekiego zasięgu czy know-how w zakresie obrony powietrznej” – wyjaśniła Dara Massicot.
Kijów również postrzega te porozumienia jako posunięcie polityczne. Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami może wzmocnić wizerunek Ukrainy jako wiarygodnego partnera, a nie tylko odbiorcy pomocy wojskowej.
„To może być moment, w którym Ukraińcy, którzy tu pomagają, wzbudzą życzliwość Stanów Zjednoczonych i pokażą, że wnoszą swój wkład, a nie tylko wyczerpują zasoby bezpieczeństwa” – powiedział Thomas Karako, dyrektor Projektu Obrony Przeciwrakietowej w waszyngtońskim Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.
Przypomnijmy, na początku marca pojawiły się doniesienia o wysłaniu przez Ukrainę dronów i ekspertów do ochrony baz amerykańskich w Jordanii. Ponadto ukraińskie zespoły przeszkolone w zakresie zwalczania i zestrzeliwania irańskich dronów szturmowych klasy „Szahed” zostały wysłane do Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu.
Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Ukraina porusza kwestię rakiet PAC-2 i PAC-3, których brakuje do systemu obrony powietrznej „Patriot”.
Opr. TB, cbsnews.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!