
Poszukiwania w Ugłach szczątków UPA. Fot: Svaboda.org
W miejscowości Ugły na Ukrainie ruszają prace poszukiwawcze ofiar Zbrodni Wołyńskiej. W maju 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zamordowali tam około stu Polaków. Prowadzone działania mają doprowadzić do odnalezienia, ekshumacji szczątków i zapewnienia ofiarom godnego pochówku.
Na miejsce przybyli naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, którzy odpowiadać będą także za ekshumację odnalezionych szczątków. Po stronie ukraińskiej pracują eksperci z Lwowskiego Centrum Poszukiwań i Pamięci „Dolja”.
Według jej szefa Światosława Szeremety, b. sekretarza ukraińskiej komisji międzyresortowej ds. upamiętnień, który w 2017 roku dostał od Polski zakaz wjazdu do strefy Schengen, pierwszy etap prac poszukiwawczych potrwa do 27 marca.
Ugły są drugą lokalizacją na zachodniej Ukrainie, gdzie prowadzone są prace ekshumacyjne. Pierwsze poszukiwania i ekshumacja, koordynowana przez fundację Wolność i Demokracja odbyła się rok temu w Puźnikach w obwodzie tarnopolskim
Pierwszy etap badań ma na celu zlokalizowanie miejsca pochówku ofiar z 1943 roku. Jak informuje koordynator prac prof. Andrzej Ossowski, odnalezione szczątki zostaną przebadane, a z pobranego materiału genetycznego będzie można ustalić tożsamość bezimiennych ofiar i umożliwić ich godny pochówek w imiennych grobach.
Zgodę na poszukiwania uzyskała Karolina Romanowska, prezes Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, której rodzina padła ofiarą zbrodni i pochowana jest w zbiorowej mogile.
„Te poszukiwania są dla mnie i dla całej mojej rodziny ważne, bo słyszałam o nich od dzieciństwa, zależy mi na tym, żeby ich odnaleźć i godnie pochować” – mówi Karolina Romanowska radiu Svaboda.
Według portalu radia Svaboda, już podczas pierwszych godzin prac poszukiwawczych specjaliści odnaleźli fragmenty ludzkich kości, najprawdopodobniej części czaszki. Prace prowadzone są na terenie dawnego cmentarza, więc nie wiadomo, czyje szczątki zostały znalezione.
Zbrodnia w Ugłach (obwód rówieński na Ukrainie) to jedno z miejsc ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej w czasie rzezi wołyńskiej.
12 maja 1943 roku część mieszkańców wsi, zarówno Polaków, jak i Ukraińców, zginęła podczas zbrojnego napadu sotni UPA pod dowództwem Nikona Semeniuka „Jaremy”.
W wyniku ataku spłonęło 50 gospodarstw i zginęło ponad 100 Polaków. Większość ofiar została pochowana przez ocalałych w zbiorowej mogile na miejscu spalonej kaplicy kilka dni po zbrodni.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!