
Eksplozja okrętu. Fot. ilustracyjne – AI
Rosja ma rozważać wysyłanie okrętów wojennych do eskortowania swoich cywilnych statków handlowych – wynika z najnowszej wypowiedzi Nikołaja Patruszewa, jednego z najbliższych doradców Kremla. Podczas rozmowy z rosyjskimi mediami Patruszew stwierdził, że rosyjska żegluga jest „celem bezprecedensowej kampanii” i że wiele państw „poszło za daleko w polowaniu” na tankowce oraz kontenerowce powiązane z jego krajem.
Zdaniem Patruszewa sytuacja na morzach i oceanach w ostatnich miesiącach znacząco się pogorszyła. Jako dowód przytoczył rzekomy atak na rosyjski tankowiec LNG Arctic Metagas, do którego miało dojść na Morzu Śródziemnym. Zdarzenie nazwał „aktem międzynarodowego terroryzmu” i podkreślił, że władze Rosji uznają zagrożenie dla swoich statków za realne i rosnące.
W związku z tym Kreml ma analizować cały wachlarz „środków bezpieczeństwa” dla jednostek transportujących rosyjskie towary. Wśród pomysłów znalazło się m.in. rozmieszczanie specjalistycznego sprzętu ochronnego na pokładach, wprowadzenie mobilnych grup ogniowych do eskorty czy właśnie wykorzystanie okrętów marynarki wojennej do ochrony floty cywilnej.
Rosja od miesięcy posługuje się tzw. „flotą cieni”, czyli siecią statków pływających pod fałszywymi banderami lub w niejasnych strukturach własnościowych. Ma to pozwalać na obchodzenie zachodnich sankcji na eksport rosyjskiej ropy i gazu. Jednak coraz więcej krajów Europy podchodzi do tych działań z rosnącą podejrzliwością.
swi/kyivindependent.com









Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!