
Collage / fot: Dowództwo Południe SZU
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina dąży do zakończenia wojny z Rosją, ale nie kosztem własnej godności. Podkreślił również, że ustępstwa terytorialne nie gwarantują zakończenia rosyjskiej agresji, ponieważ Władimir Putin nie zamierza zatrzymać się w Donbasie.
W wywiadzie dla niemieckiej stacji ZDF, którego fragment opublikował na swoim Telegramie, Zełenski wyjaśnił, dlaczego wycofanie się z Donbasu nie powstrzyma Rosji. Zełenski przypomniał, że rosyjska agresja na Ukrainę rozpoczęła się już w 2014 roku. Wówczas europejscy i amerykańscy partnerzy zaapelowali do władz Ukrainy o zapobieżenie eskalacji i pozostawienie sytuacji bez zmian.
W rezultacie Ukraina utraciła kontrolę nad Krymem i częścią Donbasu, ale nie przyniosło to pokoju. Prezydent zauważył, że osiem lat okupacji przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji wystarczyło, by zrozumieć intencje rosyjskich przywódców.
Wyjaśnił również, dlaczego nie wierzy, że wycofanie wojsk ukraińskich z Donbasu powstrzyma dalszy postęp armii rosyjskiej. Według prezydenta, na początku wojny na pełną skalę wojska rosyjskie próbowały zdobyć nie tylko Donbas, ale także stolicę Ukrainy, obwody zaporoski, chersoński i charkowski.
Zełenski podkreślił, że Ukraina nie chce oddawać terytoriów tylko dlatego, że Rosja nie była w stanie zdobyć ich militarnie.
„Możemy mieć mniej terytorium, mniej pieniędzy, mniej broni, ale wciąż mamy więcej godności niż wielu innych. Zrobimy wszystko, aby ta wojna się zakończyła, ale zakończyła się dla nas z godnością” – powiedział prezydent na kilka dni przed planowanym spotkaniem w Abu Zabi.
W przyszłym tygodniu w stolicyZjednoczonych Emiratów Arabskich odbędą się trójstronne rozmowy pokojowe z udziałem Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Będą to pierwsze tego typu spotkania od lutego. Strona amerykańska pracuje już nad propozycjami, które powinny uczynić rozmowy owocnymi i przybliżyć do zawarcia porozumienia pokojowego.



